Jan Wacław Zawadowski (Zawado) (1891 – 1982)

Jan Wacław Zawadowski (Zawado). Still life with fruit

Lot 133. ZAWADO (1891-1982) Jan Waclaw ZAWADOWSKI. Still life with fruit. Oil on cardboard 35 x 28 cm. Estimae 600 – 800 euro. Daguerre. 01/24/25. Sold 1,000 euro

Pod koniec ubiegłego pojawiły sie na aukcji we Francji dwie znakomite martwe natury wcześnie namalowane przez Wacława Zawadowskiego (https://polishartcorner.com/2024/12/18/jan-waclaw-zawadowski-zawado-1891-1982-10/). Obecnie, głęboko ukryty w katalogu aukcyjnym inny inny obraz tego malarza, raczej z innego okresu.

Zofia Stryjeńska (1891 – 1976)

Zofia Stryjeńska. Wianki

Lo 429. Zofia Stryjenska (Polish, 1894-1976) watercolor, gouache, pencil, and ink on paper painting, “La Fete des Guirlandes – Wianki” (The Festival of Garlands – Wreaths), c. 1930. Numerous figural and architectural vignettes surround a central image of a woman who holds a candlelit wreath while a second wreath with extinguished candles lies beside her. Signed lower left of central panel. Sheet: 19 1/4″ H x 19 1/4″ W.  This painting was reproduced in rotogravure for the artist’s 1934 portfolio “Gusla Slowian” (Slavic Magic / Rituals). The portfolio consists of eight images surrounded by illustrated borders and was published in Polish and French editions by Jakob Mortkowicz, Warsaw, 1934. The portfolio depicts Slavic rituals, traditions, and folkloric or religious figures of pagan origin that continued to play an important role in Polish culture during the 20th century.

PROVENANCE: By descent through the family of Thaddeus Michael Machrowicz, United States Congressional Representative from Michigan and Judge of the United States District Court for the eastern district of Michigan. Machrowicz also served during the First World War as a lieutenant in the Polish Army of American Volunteers in Canada, France, and Poland; served with the American Advisory Commission to the Polish Government in 1920 and 1921; and acted as war correspondent with Floyd Gibbons in Poland, 1919-1921.

Estimate $16,000 – 17,000. Case Antiques. 01/25/25. Sold $18,000

Sygnatura

Warta zanotowania praca Zofii Styjeńskiej z amerykańskiego rynku, mająca proweniencję amerykańskiego kongresmana o polskich korzeniach. Gwasz artystki został wykorzystany w 1934 roku przez wydawnictwo Mortkowicza w tece Magie Slave” (Gusła Słowian), składającej się z 8 barwnych planszy o wymiarach ok 34 x 34 cm. Jedna z tych tek była przedmiotem aukcji w Desie-Unicum: https://www.bid.desa.pl/lots/view/1-9B00A0/zofia-stryjeska-teka-magie-slave-gusa-sowian-1934.

Wiele międzywojennych grafik Zofii Styjeńskiej (np. przedstawiających polskie stroje ludowe) krąży na rynkach zagranicznych i czasami są mylnie uważane przez sprzedających za jej oryginalne gwasze. Mam nadzieję, że tak nie jest w przypadku pracy z obecnej aukcji, większej wymiarami od litografii z teki, bo zastanawia odwrocie wyglądające jakby karton ten był kiedyś przyklejony do innego podłoża. W tym przypadku dmucham raczej na zimne, nie mając w ręku tej pracy – kiedyś dałem się sam nabrać na niezłą kolorową litografię brytyjskiego artysty wyglądającą na gwasz. Porównując litografię Mortkowicza z gwaszem z aukcji widać jednak jednak szereg różnic kolorystycznych.

Odwrocie pracy z aukcji

Adam Styka (1890 – 1959) ?

Adam Styka ? Oriental couple – falsyfikat

Lot 137. STYKA Adam (1890-1959). Oriental couple.  Oil on canvas 81.5 x 64.5 cm (small dents/loss of material, minor retouching). Estimate 2,800 – 4,000 euro. Lavoissière-Gueilhers HDV de La Rochelle. 01/23/25. Not sold

Sygnatura na falsyfikacie

Jak obiecałem w poprzednim wpisie, przedstawiam parszywego falsa uchodzącego obecnie we Francji za pracę Adama Styki. Obraz mówi sam za siebie (truizm oczywiście) ale jego ocena świadczy o ekspertach domu aukcyjnego sprzedającego na tej samej aukcji prawdziwy kilim Magdaleny Abakanowicz. Adam Syka tworzył przez wiele lat we Francji i dlatego (naiwnie) poszukiwałbym tam wielu ekspertów mogących ocenić autentyczność jego prac. Gdzie ich zatem szukać jak nie we Francji, bo chyba nie w Polsce (https://polishartcorner.com/2020/11/26/adam-styka-1890-1959-na-pewno-nie-nagel-niemcy-i-desa-unicum-polska/)? Wycena 2,800 – 4,000 euro jak na słaby obraz Adama Styki może byłaby rozsądna tyle, że nie są znane słabe obrazy Adama Styki.

Magdalena Abakanowicz (1930 – 2017)

Magdalena Abakanowicz. Les Carrés / L’Échiquier bleu, 1962

Lot 140. MAGDALENA ABAKANOWICZ (1930-2017) – FORMER COLLECTION FRANÇOIS TABARD (THEN BY INHERITANCE) “Les Carrés / L’Échiquier bleu” 1962 Tapestry. Colored wools. Signed with the monogram M.A. and dated (19)62 lower right in the weave; complete with its bolduc on the back with the handwritten words in ink: Magdalena ABAKANOWICZ – Kilim Szachownica (titre) – Wym. 150 x 220 cm – Wyk. 1962. 220 x 150 cm Provenance : – François Tabard Collection. – Mme X. Work held by inheritance. Important information Our work appears in the catalog raisonné of the artist’s work under number 80; the carton dated 1961 under number 46 (cf. Jolanta Gola, Magdalena Abakanowicz, catalog raisonné, published by La Fondation All that Art under the direction of Prof. Alina Drapella Hermansdorfer, Wroclaw, 2024). Exhibition of our work: Galerie Dautzenberg, Paris, November 20 – December 8, 1962. Our work presented under number 2 of this exhibition. Bibliography : Collective – Abakanowicz; metamorphizm – Editions of the Central Textile Museum Lotz, 2018. Our work reproduced on pages 136-137 (archive photograph) of this book. Expert : Emmanuel Eyraud (006174). Estimate 25,000 – 30,000 euro. Lavoissière-Gueilhers HDV de La Rochelle. 01/23/25. Sold 40,000 euro

Naszywka autorska

Kilim Magdaleny Abakowicz z roku 1962, czasowo poprzedzający jej rewelacyjne abakany, które uważam za rzeźby zawieszone na ścianie. Jej Szachownica przypomina mi nieco figury aksjalne Jana Lebensteina z wczesnych lat 60-tych, które zapewnie znała. Francuski dom aukcyjny wysoko wycenił ten kilim, sugerując się nazwiskiem artystki oraz cenami jest abakanów. Pracownicy tego domu mają chyba bardzo mgliste pojęcie o polskiej sztuce skoro w ich katalogu na tej samej aukcji pojawił się wredny, surrealisycznie naiwny obraz uchodzący w ich oczach za pracę Adama Styki – wkrótce ku przestrodze na łamach PAC.


d vocem pracy Magdaleny Abakanowicz “Les Carrés” / L’Échiquier bleu z  1962 r. tj. kilimu czasowo poprzedzającego tzw. “abakany” to warto zauważyć,że praca ta zaliczana jest do cyklu wczesnych prac Magdaleny Abakanowicz z początku Jej drogi twórczej  tj. debiutu w początku lat 60.

Aktualnie w Warszawie prezentowana jest w dniach: 13/02/2025-30/03/2025 rekonstrukcja pierwszej indywidualnej wystawy Magdaleny Abakanowicz w przestrzeniach  galerii KORDEGARDA – WSTĘP WOLNY !!! https://kordegarda.org/wystawa/magdalena-abakanowicz-prolog/

“Abakanowicz zrywa z tradycyjnymi rolami przypisywanymi tkaninie, podejmuje zagadnienia związane z językiem sztuk wizualnych. To gest porzucenia ram – w sensie formalnym, jak i świadoma decyzja podjęcia pracy z przestrzenią. Kiedy powojenne malarstwo lat pięćdziesiątych przez braki materiałowe pozostawało zredukowane do małych formatów, a cenzura ograniczała obecność abstrakcji do piętnastu procent w przestrzeniach publicznych prezentacji, Magdalena Abakanowicz wyszła poza te ograniczenia. Zaprezentowała abstrakcyjne kompozycje na powierzchni rozpostartych w przestrzeni płócien”. Gdy wszystko nic warte, Eviva l’arte! Adartem

Józef Sobik – srebrna cukiernica krakowska, ca 1930 r.

Józef Sobik. Srebrna cukiernica krakowska, ok 1930 r.

Lot 33. Antique Polish Etrog Box – made of 800 silver, signed. Silversmith’s initials: J.S. Weight: 363 g. Length: 13 cm. Width: 10 cm. Total height: 7.5 cm. Estimate $400 – 500. Aqua Art and Antiques. 01/19/25

Punce

Józef Sobik był krakowskim złotnikiem specjalizującym się w w latach międzywojennych w produkcji nakryć stołowych oraz galanterii kościelnej (adres: Kraków, ul. Na Gródka 2a). Jego wyroby charakteryzują się prostotą utrzymaną stylu art-deco a jego znakiem (puncą) były litery ‘JS’ umieszczone w prostokącie. Kraków w okresie międzywojennym był wiodącym ośrodkiem produkcji wyrobów ze srebra i liczba złotników była znaczna z dominującymi (chyba) rzemieślnikami żydowskimi. Osoby kolekcjonujące polskie srebra mają okazję do zapoznania się z opracowaniem Michała Myślińskiego na temat znaków probierczych krakowskich złotników (1919 1944), którego PDF załączam poniżej.

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Peasants resting, 1808

Lot 97. ALEXANDER ORLOWSKI (WARSAW 1777-1832 SAINT PETERSBURG). Peasants resting, signed with monogram and dated ‘AO 1808’ (lower right), pen and brown ink, brown and gray wash, 11 3⁄8 x 18 5⁄8 in. (29.2 x 47.5 cm). Provenance: with Lippert Gallery, New York; Barbara Piasecka Johnson (1937-2013), Princeton, NJ.  Estimate $2,000 – 3,000. Christie’s. 02/04/25. Sold $11,000

Nie tak dawno na łamach PAC toczyła się dyskusja na temat oleju określonego przez dom aukcyjny Bonhams jako ręki Aleksandra Orłowskiego; https://polishartcorner.com/2024/12/04/aleksander-orlowski-1777-1832-21/. Dyskusja i jej konkluzje to jedno ale olej ten sprzedano ze sporą ‘górką’ w stosunku do wysokiej wyceny. Jak to wyjaśnić z braku proweniencji? Spora liczba kopii tego konkretnego obrazu powinna ukierunkować zainteresowanych w stronę odnalezienia pochodzenia by spróbować potwierdzić jego autentyczność. Wydaje mi się, że trochę inna sytuacja ma miejsce w przypadku rysunków ołówkiem tego artysty czy też rysunków tuszem. Może tak jest bo często mają klarowną proweniencję oraz są znacznie tańsze od olejów, co sie przekłada na mniejsze nimi zainteresowanie ‘inwestorów’ rozgorączkowanych nazwiskiem. Odnoszę wrażenie, że rysunki Orłowskiego wyglądają jakby były tworzone w pośpiechu, w brawurowy sposób i niemal nerwową kreską, czego nie widać w przypadku tych wykonanych pędzlem. Może dlatego bardziej je cenię jako wyglądające na powstałe ‘z natury’. Tusze tego artysty są dla mnie już mniej spontaniczne, są bardziej przemyślane. Do takich zaliczam ten z nadchodzącej aukcji w Christie’s mający proweniencję Galerii Lippert Zbigniewa Legutki, zakupiony następnie stamtąd przez Barbarę Piasecką Johnson z Jasnej Polany w NJ. Obecność na papierze nielicznego ‘foxingu’ może dodatkowo sugerować, że ta praca jest dość stara.

Wojciech Kossak (1856 – 1942) ?

Wojciech Kossak ? Polnische Hochzeit

Lot 23. Wojciech VON KOSSAK (1857 – 1942). Polnische Hochzeit. Approx. 49.5 cm x 61.5 cm. Approx. 65.5 cm x 77.5 cm with frame. Painting. Oil on panel. Depiction of a Polish wedding carriage with two riders as escort. Signed lower right. Frame slightly rubbed. See photos for condition. – No shipping by the auction house possible. Starting 1,000 euro. Auktionshaus Schreiber. 01/25/25. Sold 4,800 euro

Sygnatura

Źle sie stało, że jakiś pacan tak nieudolnie namalował sygnaturę Wojciecha Kossaka na tym obrazie. Bez niej, domysły odnośnie autorstwa byłyby uzasadnione a tak to to wpatrujemy się w nią jak sroka w gnat. Inny pacan, znający litery i potafiący je złożyć w dwa wyrazy, słyszący coś o Kossakach, będzie bił się z drugim, ku radości pana Schreibera z Auktionhaus Schreiber, i obaj będą wydmuchiwali cenę, która urosła na dzień dzisiejszy już do 1,600 euro. „Kossaki na wagę złota” jak piszą w polskiej prasie.

Janusz Miliszkiewicz – Kliencie, na rynku sztuki broń się sam

Rzeczpospolita, 15 styczeń, 2025

Za wiedzą p. Janusza Miliszkiewicza pozwalam sobie przedstawić kopię jego najnowszego artykułu z Rzeczpospolitej (15 styczeń 2025) pt “Kliencie, na rynku sztuki broń się sam“. Autor od lat woła na puszczy o wprowadzenie przejrzystości na rynku antykwartycznym ku dobru nie tylko klientów lecz również domów aukcyjnych. Te coroczne wołania autora nie spotykają się z zainteresowaniem domów aukcyjnych, które w większości preferują by to one decydowały jak ma wyglądać rynek aukcyjny. Dla nich ważny jest portfel klienta mający zmienić właścicela.

P. Miliszkiewicz pisze między innymi o fikcyjnych cenach sprzedaży oraz o braku pełnej proweniencji sprzedawanych tam obrazów. Podawana jest zwykle ‘wygodna’ dla domu aukcyjnego proweniencja a nie wszystkie sprzedaże na przestrzeni lat. Inną poruszaną sprawą jest brak regulacji prawnych zawodu eksperta. Z tym ostatnim postulatem nie muszę się w pełni zgodzić, zwłaszcza po przedstawieniu przykładów wielu postaci ekspertów bez ‘pieczątki’ przez p. Krzysztofa Zagrodzkiego (patrz ostatni jego artykuł: https://polishartcorner.com/offside/). Wydaje mi się, że regulacja statusu eksperta winna raczej dotyczyć odpowiedzialności prawnej za wydaną ekspertyzę a nie za przejście kursów z otrzymaniem dyplomu z pieczątką eksperta. Ekspert, który odpowiadałby swoim majątkiem za pisane zamówionych bzdur, czy mocniej pierdół, (patrz sprawa Rubensa w Polswissart sprzed roku: https://polishartcorner.com/the-red-flag/) przestałby oszukiwać klientów a niektórzy z nich nie siedzieliby w kieszeniach tuzów aukcyjnych, pisząc na ich zamówienie.

Wątków w artykule p, Miliszkiewicza jest kilka. Myślę, że w rok 2025 wchodzimy po staremu, tj. bez przejrzystości. Kilka przykładów o braku proweniencji podam z nadchodzącej aukcji w Sopockim Domu Aukcyjnym (SDA) z dnia 26 stycznia 2025. Wiele obrazów tam wystawionych zostało sprowadzonych z zachodu o czym nie ma ani słowa, …ot wygląda jakby wypadły sroce spod ogona, nie wiadomo gdzie były, nie ma potrzeby o tym pisać i liczy się jedynie zarobek na nich. Tak można handlowac kafelkami (płytkami) do łazienki sprowadzanymi z Niiemiec czy Włoch ale nie dziełami sztuki, których proweniencja stanowi ważny element ich metryki.

Przykłady? Proszę bardzo. Oto obraz Alfreda Wierusza-Kowalskiego (https://www.sda.pl/auction/object/alfred-wierusz-kowalski-zimowe-spotkanie-mysliwi-w-drodze-na-polowanie-lata-18901900,52187,en), (wyceniony na 450,000 – 550,000 PLN (106,000 – 129,000 euro) pochodzi z niemieckiego domu aukcyjnego Lempertz (https://polishartcorner.com/2024/11/16/alfred-wierusz-kowalski-1849-1915-80/), gdzie został sprzedany DWA MIESIĄCE temu za 48,000 euro. Nie jest w smak SDA podać te informacje bo od tej sprzedaży trzeba będzie zapłacić dodatkowo podatek obrotowy (obiekt sztuki był w rękach właściciela poniżej 6-ciu miesięcy). Zatem brakuje w katogu informacji o poprzedniej sprzedaży oraz o fakcie natychmiastowej odsprzedaży przez ‘kolekcjonera’. Urząd Skarbowy powinien śledzić tę aukcję.

Drugi przykład z tego katalogu stanowi obraz Adama Styki (https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/adam-styka-pod-marokanskim-sloncem,52192,pl) wyceniony na 130,000 – 150,000 PLN (30,000 – 35,000 euro) sprzedany TRZY MIESIĄCE temu za 11,500 euro (https://polishartcorner.com/2024/10/28/adam-styka-1890-1959-98/). Również SDA nie pochwaliło się pochodzeniem tej pracy, nie mówiąc o cenie kupna jak też nie zauważyło krótkiego okresu ‘przewałki’ z rąk do rąk.

Trzeci przykład z tego katalogu to praca Magadaleny Abakanowicz (https://www.sda.pl/auction/object/magdalena-abakanowicz-dlon-1992-r,52189,en) wyceniona na 28,000 – 35,000 PLN (6,500 – 8,200 euro), przywieziona z Francji (https://polishartcorner.com/2024/05/22/magdalena-abakanowicz-1930-2017-50/), kupiona tam w maju 2024 za 2,200 euro.

Więcej przykładów z tego katalogu SDA nie podam bo szkoda mi czasu i miejsca. Co charakteryzuje opisy tych obiektów to piękne eseje o artystach i wirtuozeriach ich pędzla. SDA stara się edukować klientów z grubymi portfelami na temat rzekomo nieznanych im życiorysów Wierusza, Styki, Abakanowicz, zaś strefę handlową zręcznie pomija. O proweniencji ani mru-mru. Zobaczymy wkrótce, czy tylko SDA będzie identycznie postępowało w tym roku jak w latach poprzednich oraz czy może inne domy aukcyjne zmienią swój proceder.

Pragnę wyraźnie podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem zarabiania na sztuce przez domy aukcyjne czy zwykłych handlarzy z tego żyjących. Jestem natomiast przeciwnikiem zamulania informacji o proweniencji. Jestem zwolennikiem przejrzystości. Pragnę, aby wszystkie znane fakty zostały wyciągnięte na światło dzienne i by klienci mieli możliwość je poznać i by mogli podjąć samodzielną decyzję opierając się na nich. “Sunlight is the best disinfectant“. Nie rozumiem dlaczego panuje taki opór od Krakowa przez Warszawę po Sopot. Nie rozumiem dlaczego Stowarzyszenie Antykwariuszy i Marszandów Polskich (SAiMP) nie pomaga by rynek antykwaryczny stał się przejrzysty. Pomimo dość pozytywnych opinii o rynku w 2024 wyrażonych przez artinfo.pl (https://artinfo.pl/artinformacje/artinfo-pl-oglasza-wyniki-rynku-sztuki-za-2024-rok) to mamy jednak stagnację, która byłaby zapaścią gdyby nie rzut na taśmę aukcji w grudniu. Domy aukcyjne chcą nadal kontrolować rynek, chcą bić kolejne rekordy sprzedaży a wkrótce może okazać się, że rynek bez udziału klientów będzie martwy. Dbajcie o klientów i przedstawiajcie wszystkie znane wam informacje a nie te wybiórczo wygodne, wybrane przez was. Nie ma zgody na dotychczasowy stan. Będzie o tym na pewno więcej.

Zapraszam Urząd Skarbowy do śledzenia Polish Art Corner. Może obecny (nie)rząd Tuska będzie miał okazję do załatania dziury budżetowej ściagając należny wg prawa podatek z działalności domów aukcyjnych. Dwa przykłady podałem tutaj na talerzu.

Podsumowując: “Kliencie, na rynku sztuki broń się sam“, nie polegaj na pięknych słowach wydrukowanych przez domy aukcyjne, ucz się sam. Pomocy nie spodziewaj się bo jej znikąd nie ma, zwłaszcza ze strony SAiMP. Zapraszam innych do wypowiedzi.

Samuel Hirszenberg (1865 – 1908)

Samuel Hirszenberg. Lectrices dans l’atelier du peintre, 1892

Lot 72. Samuel HIRSZENBERG (1865-1908). Lectrices dans l’atelier du peintre. Huile sur toile. Signé en bas à droite, localisé à Monachium (Munich) et daté 92. 58 x 45 cm Rentoilé, restaurations, petites taches Dans un cadre en bois stuqué et doré à décor de couronnes laurées.

Aîné d’une fratrie de onze enfants, né en 1865 au sein d’une famille yiddishophone de Łódź, Samuel Hirszenberg était destiné à rejoindre l’atelier de tisserand de son père. Mais le médecin de la famille, frappé par le talent pour le dessin du jeune Szmul, convainquit ses parents de l’inscrire à l’école des Beaux-Arts de Cracovie. C’est là, dans les pas du peintre Maurycy Gottlieb, que se cristallisèrent les thèmes de prédilection de son œuvre : sa Pologne environnante, les juifs d’Europe orientale, les thèmes historiques, l’Orient, les relations entre hommes et femmes, les portraits. Tiraillé entre son attrait pour Paris, sa modernité artistique et son universalisme, et le désir de créer un art juif original avec un langage formel technique contemporain, Hirszenberg rejoignit l’école Bezalel de Jérusalem en 1907, tentant de concilier humanisme, universalisme et singularité juive. Source : Samuel Hirszenberg, l’interprétation du dilemme juif – Conférence de Richard I. Cohen, Hebrew University of Jerusalem.

Estimation : 2 000 € – 3 000 €. LE BEAU DU MONDE. 01/18/25. Sold 6,500 euro

Sygnatura

Francuski dom aukcyjny zlokalizowany na obrzeżach Orleanu wystawił na aukcję obraz Samuela Hirszenberga przedstawiający dwie kobiety w skromnym apartamencie z których jedna czyta książkę zaś druga słucha z zamknietyma oczami. Obraz ten artysta namalował w Monachium w 1892 roku. Praca ta na pewno wzbudzi spore zainteresowanie kolekcjonerów. Pierwotnie pokazane jego cztery fotografie rozrosły się w katalogu obecnie do piętnastu. Obraz może nie jest w najlepszym stanie, jest naklejony na nowe płótno, ma pewne odpryski ale biorąc pod uwagę rzadkość prac tego malarza oraz krótki okres życia to nie są duże wady. Oczekiwania na zakup w widełkach cen są złudne. Warto zwrócić uwagę, że w 2022 roku ukazała się książka poświęcona temu artyście “Samuel Hirszenberg. A Polish Jewish Artist in Turmoil“.

Book

Portret Katarzyny Mniszech z domu Zamoyskiej

Portret Katarzyny Mniszech (z d. Zamoyskiej). Kopia obrazu Aleksandra Roslina

Lot 403. Ecole européenne du début du XIXe siècle – Portrait de Katarzyna Mniszech, née Zamoyska (1722-1771). Porte une inscription ‘URODZONA ZAMOYSKA ZASLUBIONA MNISZKOYA PODKOMORZOMU LITT (…)’ au verso. Dans un cadre en bois sculpté aux motifs ajourés 61.5 cm x 77 cm. Dans un cadre en bois sculpté aux motifs ajourés. Origin: Collection particulière européenne. How: Notre portrait est réalisé d’après le tableau original d’Alexander Roslin conservé au château royal de Varsovie (n° ZKW-dep.FC/89/ab). Technique: Huile sur toile (Toile d’origine). Estimate €3,000 – €4,000. Artcurial. 02/12/25

Jest to kopia portretu Katarzyny Mniszech (1722 – 1771) wykonanego przez Aleksandra Roslina w 1752 roku. Oryginał jest obecnie własnością Zamku Królewskiego w Warszawie. Mniszchowie posiadali w XVIII wieku w Warszawie pałac na ulicy Miodowej w którym mieszkała portretowana Katarzyna Mniszech z domu Zamoyska wraz ze swoim mężem Janem Kazimierzem Mniszchem. Przypuszczam, że oryginalny obraz wisiał w tym właśnie pałacu. Kopia obrazu z Artcurial jest zapwnie późniejsza i trudno porównać ją do zamkowego orginału nie posiadając przynajmniej dobrej fotografii. Niewątpliwie, jego zaletą jest znakomita, bogato zdobiona, ręcznie wykonana rama, której monetarna wartośc może stanowić połowę wyceny obrazu.