Rafał Bujnowski (1974)

Rafał Bujnowski. Cegła, 2001

Ten olej Rafała Bujnowskiego jest po prostu arogancki w stosunku do osób ogladająch a może nawet też potencjalnych (nieprawdopodobne!) klientów. Lepszy pomysł od zamalowania kawałka płótna na sraczkowy kolor i podpisanie tego arcydzieła ‘cegła’ to kupienie trówymiarowej i prawdziwej cegły o tym samym wymiarze i kolorze by ustawić ją na półce z napisem ‘cegła’. Artyście Bujnowskiemu brakuje trzeciego wymiaru – może powinien zabrać się za rzeźby bo te można kupić tanio w magazynie budowlanym (od ok 1 złoty od sztuki, wymiary 250 x 120 x 65  czyli poodobne do wymalowanej) i tylko sygnować i sprzedawać drożej. Z cegły Bujnowskiego nie da się wybudować domu a z cegły prawdziwej można. Można z tego wysnuć wniosek wyższości cegły budowlanej nad cegłą Bujnowskiego.

Verso

37124: Rafal Bujnowski (b. 1974). Brick, 2001. Oil on canvas 5 x 10 inches (12.7 x 25.4 cm) From a series of 100. Signed, titled in Polish, and dated on the reverse: Cegla / Bujnowski / 2001 PROVENANCE: Private collection, New York. Estimate $1,000 – 2,000. Heritage. 02/03/23. Sold $1,200

4 thoughts on “Rafał Bujnowski (1974)

  1. Wyrażona opinia wydaje się zbyt surowa. Każde tego typu ” dzieło” pozostawia pole do interpretacji. Wydaje mi się, że zbyteczny jest tylko tytuł pracy bowiem odziera nas z szans na własne przemyślenia czy też wejście w dyskurs z jego twórcą. A oto historyjka jaka miała miejsce w mieście Łodzi, w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Bardzo zamożny przemysłowiec żydowski zamówił u miejscowego malarza obraz o temacie – przejście Żydów przez Morze Czerwone. Artysta pobrał zaliczkę i zapewnił , że malowidło powstanie w ciągu trzech miesięcy. Termin ten jak i późniejsze nie zostały dotrzymywane . Zirytowany przemysłowiec zażądał zwrotu pieniędzy lub wydania obrazu. Malarz stawił się z płótnem pomalowanym w całości czerwoną farba. I odbył się taki dialog:
    A co to
    Morze Czerwone ,
    gdzie Egipcjanie ,
    utonęli ,
    a gdzie Żydzi ,
    przeszli.

    • W tym przypadku pole do interpretacji jest bardzo wąskie gdyż a) artysta wyraźnie nazwał na odwrociu to co namalował, b) cegła namalowana ‘trzyma’ wymiary prawdziwej. Pozostaje mi zgodzić sie artystą, że to jest cegła.

      Z tej serii 100 sztuk wymalowanych przez RB można stworzyć mur ceglany na ścianie za $100,000. Taki mur z cegieł da się wtedy interpretować na wiele sposobów i to wtedy będzie sztuką.

  2. Ja bym wybrał w tym przypadku na cegle ze sklepu budowlanego.
    Dla mnie osobiscie to nie sztuka.
    Wiem ze zyjemy 21 wieku i kazdy kupuje co mu sie podoba ale w tym przypadkuje pasuje.

  3. Moim skromnym zdaniem lepiej kupić zwykłą cegłę. Będzie taniej i z trójwymiarem oraz naturalną fakturą przedmiotu. I tytuł na odwrociu będzie zbędny, by domyślić się, że to cegła.
    A czemu nie podpisać cegły własnym nazwiskiem?
    Sztuka is sztuka.
    Obok możemy powiesić inne prawdziswe przedmioty: kasetę wideo VHS, pilot do telewizora (ostatnio nieźle się wylicytowały), puszkę makreli w pomidorach, etc.
    Po co kupować słabo namalowane przedmioty?

    Może Warszawka i ‘Słoiki’ wszystko kupią na pniu prowadzone inwestycyjnie przez ekspertów z Desy…
    1000-2000 euro? Ale czy znajdzie się inny kupiec za 20 lat, który odkupi ‘cegłę’? Tego nikt nie wie.
    Rzeczywiście, za parę lat mogą pojawić się falsy Bujnowskiego. Ciekawe czy autor będzie w stanie odróżnić je od oryginału…
    pozdrowienia z Krakowa.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s