Drobny rysunek Jeana Lambert-Ruckiego wyłuskany na pustyni.
Lot 112. Jean LAMBERT RUCKI (1888-1967). “Le Carnaval“. Dessin au fusain et à la craie blanche, quelques réhauts de couleur, sur papier, signé “Lambert Rucki” et daté “1930” en bas à droite. 46 x 58 cm (à vue). Plis, petites déchirures, trous dans les coins. Estimation 200 € – 250 €. SARL VICHY ENCHERES. 08/19/23. Sold 1,570 euro.
Około rok temu napisałem o wielkiej pomyłce (po angielsku jest znacznie mocniejsze określenie blunder) warszawskiej Desy-Unicum (Piękna 1A) czyli pomylenia dwóch nazwisk malarzy: Jeana Peske (1870 – 1949) z Jeanem Pesce (1926). Ten pierwszy miał nawet polskie korzenie a ten drugi jw oczach znakomitych ekspertów Desy-Unicum (Piękna 1A) uchodził za tego pierwszego. O tym wszystkim można poczytać pod adresem: https://polishartcorner.com/2022/07/22/jean-peske-1870-1949-czy-jean-pesce-1926-kolejny-blunder-desy-unicum/.
Obraz tego samozwańca znalazł się w katalogu pod szyldem Ecole de Paris. Czyżby na pewno tam być powinien? Może słówko Desy w tej sprawie – chciałbym się również czegoś nauczyć. Obraz kupiony był we Francji przez nierozumnego handlarza broń Boże nie do własnej kolekcji lecz na sprzedaż i dlatego chce go sprzedać tak by nie stracić tych pierwotnie zainwestowanych marnych 300 euro. Dlaczego jednak Desa wycenia teraz tę lichość na 10,000 -15,000 złotych (2,200 – 3,300 euro), 10-krotny zarobek handlarza? Żądza pieniądza? Słowem… business as usual? Czy ktoś w Desie kontroluje swoich ekspertów? Gdzie przyzwoitość domu aukcyjnego? Czy na tym polega model biznesowy Desy-Unicum by zawładnąć oszczędnościami zagubionych klientów? Tym klientom pomylą się nazwiska artystów podobnie jak pomyliły się nazwiska ‘ekspertom’ Desy. Zatem, klienta który kupi przez pomyłkę ten obraz można będzie mieć w dupie bo pewnie zwrotów nie ma. Ciąg dalszy nastąpi bo przykładów jest wiele.
Obraz sprzedano za 43,000 euro czyli jedynie o 580 euro więcej niż go kupiono w 2021 roku w domu Ader. Biorąc pod uwagę inflację….
Lot 183. Moïse KISLING 1891-1953. PORTRAIT OF MRS JANE ALLISON BARNES, 1944. Oil on canvas signed, dated and dedicated lower right 41 x 33. Provenance: Jane Allison Barnes Collection Bibliography: Jean Kisling text by Jean Dutourd, Kisling catalog raisonné Tome III n°278 p.173. A certificate from Mr. Marc Ottavi will be given to the buyer. Estimate 48,000 – 50,000 euro. Besch Cannes. 08/15/23. Sold 43,000 euro.
Bardzo surrealistyczny obraz Zygmunta Dobrzyckiego namalowany na rok przed śmiercią, graniczący z malarstwem naiwnym. Rodzynek na wyschniętym wakacyjnym letnim rynku. Firma specycyjna The Packengers, chyba już monopolista na rynku wysyłek prac artystycznych, łupie po kieszeniach nabywców aż miło patrzeć. Koszta wysyłki tego obrazu na mój adres domowy firma ta wyceniła na €1,509 a przecież nie mieszkam na Księżycu. Rozbój w biały dzień.
Lot 37. Zygmunt DOBRZYCKI 1896-1970. SURREALIST SCENE. Tempera on canvas signed lower right 110 x 140. Estimate 2,000 – 3,000 euro. Besch Cannes Auction. 08/15/23. Sold 3,000 euro
Zamiast wszechobecnych na rynku nudnych i powielanych ‘herbacianych róż na stoliku z figurką lub filiżanką’ Alfonsa Karpińskiego można delektować się niepowtarzalnym portretowym malarstwem tego artysty. Praca powyższa z wystawy krakowskiego TSP z 1914 roku.
Lot 79. Wojciech (Adalbert) Kossak (Paris 1857-1942 Krakau). Ein Kossake, signiert W. Kossak, mit polnischer Widmung”Dem alten Freund Edward Mycielski” versehen, Öl auf Holz, 54,5 x 45,5 cm, gerahmt (Rahmen beschädigt). Estimate 4,000 – 6,000 euro. Dorotheum. 09/07/23. Sold 15,000 euro
Na tym obrazie Wojciecha Kossaka specjaliści z Dorotheum widzą siedzącego na koniu Kozaka. Dorotheum ma w swojej strukturze również dział militariów i stąd wnoszę, że należy wystrzegać się ich specjalistów. Tym ‘Kozakiem’ jest oczywiście oficer Strzelców Konnych Gwardii Cesarskiej (formacja francuska a nie polska). Wojciech Kossak dedykował tę pracę swojemu przyjacielowi hrabiemu Edwardowi Mycielskiemu, politykowi z przełomu XIX/XX wieku a właściwie z pierwszej trzydziestki XX wieku o którym każdy może przeczytać w encyklopediach. Artysta dobrze znał rodzinę Mycielskich, bywał u nich, malował poszczególne osoby, sprzedawał im za grube pieniądze swoje obrazy by zgrywać pieniądze następnie u innych w karty i tak to życie artysty barwnie się kręciło. Obraz Wojciecha Kossaka będzie dopiero na wrześniowej aukcji. Ze względu na tę dedykację warto o niego powalczyć. Mamy za jedym zamachem dwie historyczne postacie: malarza i znanego polityka, który pochodził w dodatku z hrabiowskiego rodu. Myślę, że o ten obraz powinni się starać przede wszystkim noworysze (z angielska new rich), którzy zarobili spore pieniądze w ostatnich latach (np. na sprzedaży tekstyliów z Chin) a teraz mogą lub nawet chcą wejść na swoje salony z obrazem, by pochwalić się znaym ze słuchu artystą ale też otrzeć się o hrabiowską polską rodzinę. Sam obraz przedstawiający owego ‘Kozaka’ był oczywiście replikowany przez Wojciecha Kossaka a jedną z nich zamieścił Kazimierz Olszański w swoim albumie o artyście. Obraz jest dobry a jego wartość dodatkową stanowi ta dedykacja.
Wojciech Kossak. Huzar Wielkiej Armii, 1907. Fot z książki Wojciech Kossak Kazimierza Olszańskiego
Próżno szukać na aukcjach czy w muzeach prac Jadwigi Gaszczyńskiej. Większość z nich podobno spaliła się w Powstaniu Warszawskim. Powyższa martwa natura była wystawiona w 1914 roku na wiosennej wystawie krakowskiego TSP.
Konrad Krzyżanowski.Portret Jadwigi Gaszczyńskiej, ok 1907 (82 x 62 cm). MNK
Bardzo podobna praca Mieczysława Rakowskiego była w ubiegłym roku również w domu aukcyjnym Horta: https://polishartcorner.com/2022/05/31/mieczyslaw-rakowski-1877-1947-21/. Namur to malownicze belgijskie miasteczko w którym ten artysta mieszkał i poświęcił mu wiele swoich prac. Mieczysław Rakowski jest mocno niedoceniany w Polsce, co mnie bardzo zadziwia.
Lot 417. Mecislas RAKOWSKI École polonaise (1882-1947). Oil on canvas: View of Namur in 1945. Signed: M. Rakowski. Size: 70 x 80 cm. Estimate 1,000 – 1,200 euro. Horta. 09/12/23. Sold 1,900 euro