Falsyfikatów sreber ciąg dalszy. Kałamarze Szikowa w Polsce i Niemczech

Kałamarz Sazikowa w Schloss Ahlden: https://www.schloss-ahlden.de/en/bidding/193-internationale-kunstauktion-teil-i-188/265-tintenfass-mit-rattenfiguren-69503

Lot 265. Silber. Auf vier ausgestellten, profilierten Rundfüßen der Korpus in Form eines liegenden Zylinders, darauf abgesetzter, runder Hals mit scharniertem Deckel und profiliertem Scheibenknauf. Die runden Seiten mit Eispickel bzw. Axt erklimmend zwei vollplastisch gearbeitete, bekleidete Ratten. Die glatten Seiten belegt mit jeweils von Rocaillen gerahmten, reliefierten Darstellungen des Hl. Georgs bzw. des Russischen Wappens. Gest. 84, Beschaumeister Andrej Antonowitsch Kowalkskij, Meistermarke Pawel Fedorowitsch Sasikov, dat.; Gew. ca. 215 g. H. 8 cm. 5,5 cm x 10 cm. Vgl. Goldberg, S. 42 und 54.
A Russian silver inkwell with rat decor. Standard mark 84, assay master´s mark and master´s mark. Dated. Russland. Moskau. Pawel Fedorowitsch Sasikov. 1844. Estimate 1,400 – 2,800. Schloss Ahlden. 05/10/25

Do napisania tego wspisu skłonił mnie czytelnik AW nadsyłając link do aukcji w niemieckim domu Schloss Ahlden. Wielokrotnie pisałem o tym domu aukcyjnym z dużą niechęcią spowodowaną pojawianiem się tam malarstwa uzurpurującego sobie polskie nazwiska. Obecnie, po raz kolejny pojawia się tam praca rzekomo Stanisława Pomiana Wolskiego, sprzedawana tam systematycznie, chyba już po raz piąty. Czekają na frajera (lot 5139 z dnia 21 maja 2025) od kilku lat (np. https://polishartcorner.com/2023/05/04/stanislaw-pomian-wolski-1859-1894-scheise-wieder-auf-schloss-ahlden/). Wracając do tematu wpisu, czyli falsyfikatów sreber to pisałem wielokrotnie o działąjącej prawdopodobnie na teranach Polski wytwórni najróżniejszych sreber, uchodzących za ‘carskie’ srebra, np. cukiernice, solniczki, jaja, kałamarze, balsamiki, przedmioty kultu żydowskiego. Bezkarność tego procederu jest wielka i nie ma na to siły w praworządnym państwie polskim. Policja wie o tym procederze ale zajęta jest ściganiem wpisów na Facebooku lub innych mediach społecznościowych przeciwników politycznych obecnego reżimu i wsadzaniem ich do więzień. Pisanie o tym procederze powoduje, że czasami otrzymuję groźbę z samego źródła sprzedaży na którą wypinam swój księżyc w pełni (tzw. ‘ruski księżyc’). Skoro firmy sprzedają to widać mają z tego dochód a zatem jest grupa ludzi zagubionych nie radząca sobie z tym problemem. Ludzie płacą po kilka tysięcy złotych za bezwartościowy obiekt o wadze ok 200 gramów.

Znajomy mój napisał do Schloss Ahlden list wyjaśniający, że sprzedają tam obecnie falsyfikat kałamarza uchodzącego za wyrób firmy Sazikowa. Kałamarz ten nadal ‘wisi’ w katalogu. Pobieżny przegląd polskiej sieci wykazał, że identyczne kałamarze sprzedawane są na dzień dzisiejszy na Allegro: https://allegro.pl/oferta/kalamarz-srebrny-15911913764, oraz w krakowskiej firmie Antyki Decco: https://antykidecco.pl/srebrny-carski-mysliwski-kalamarz-szczury-pr84-rosja-srebro-p-6916.html. Opisy mogą inne ale fałszowany wyrób jest prawie identyczny. Trzeba przyznać, że Schloss Ahlden otrzymał egzemplarz prosto z fabryki, bez patyny, bo na egzemplarzach Allegro i w Antykach Decco położono patynę by sprawić wrażenie obiektów starych. Warto przyjrzeć się puncom (hallmarks) na tych trzech wyrobach, bo są one identyczne, z tymi samymi błędami.

Kałamarz Sazikowa z Allegro: https://allegro.pl/oferta/kalamarz-srebrny-15911913764

Kałamarz Sazikowa z Antyki Decco: https://antykidecco.pl/srebrny-carski-mysliwski-kalamarz-szczury-pr84-rosja-srebro-p-6916.html

Punca z nazwiskiem Sazikowa zawiera ten sam błąd, którym jest na końcu litera wyglądająca na ‘L’ zamiast znaku miękkiego ‘ъ‘. Nie jest to niedobicie puncy, czy defekt puncy lecz ten falsyfikat puncy jest rezultatem niezrozumienia języka i alfabetu rosyjskiego. Te trzy obiekty mają położone jedynie cztery punce a brakuje im koniecznej puncy miast w którym obiekty zostałyby wykonane tj. puncy miasta Moskwy. Punca miasta Moskwy z tamtego okresu to św, Jerzy na koniu z lancą. Duża punca przedstawiająca imeprialnego rosyjskiego dwugłowego orła (Sazikow miał patent na dostawę wyrobów na dwór carski i stąd ta duża punca orła rosyjskiego) również wygląda niewyraźnie i słabo porównując z puncą z tamtego okresu. W sumie mamy epokowe odkrycie: aż trzy kałamarze Sazikowa na rynkach, każdy wykonany w 1844 roku! Szansa na takie spotkanie się trzech identycznych wyrobów jest mniejsza od wygranej w lotka. Przestrzegam zatem przez kupowaniem sreber, polskich i rosyjskich, na szarym rynku. Warto pytać w renomowanych sklepach internetowych, warto poczytać i zastanowić się skąd taki wysyp sreber głównie z zaboru rosyjskiego. Niech szlag trafi tych fałszerzy! Jedyna obroną jest wiedza.

Punce. Schloss Ahlden
Punce. Allegro
Punce. Antyki Decco

Na zkończenie podaję wybrane przykłady prawdziwych punc Sazikowa na srebrych wyrobach. Podziękowanie dla Pana AW z Warszawy za inspirację.

Karol Filip Malcz (1797 – 1867) – srebrna cukiernica

Karol FIlip Malcz. Cukiernica,

4155721. A silver sugar box by Malco, Warsaw 1840s. Inside gilded, rectangular with beveled corners, on winged paw feet, border with oak bald and lyre and keyhole, folding cover with flower wreath. Length 14 cm, weight 550 g. Key missing, age wear. Estimate €925. Stockholms Auktionverk. 04/13/25. Sold €1,250

Srebrna cukiernica Karola Malcza z około 1840 roku sprzedana niewysoko jak na polskie ceny. Brak oryginalnego kluczyka nieco obniżył wartość tego obiektu. Cztery punce na cukiernicy są bez zarzutu zaś dodatkowa piąta, z sową, to znak lombardu, który przejął kiedyś (pewnie w okresie międzywojennym) ten obiekt pod swój dach. Cukiernica jest oryginalna co może być ewenementem jeśli trafi na polski rynek bowiem na nim dominują obecnie falsyfikaty sprzedawane na polskim ebay jak też głównie w Krakowie. Nawet otrzymałem niedawno list z pogróżkami z tej firmy krakowskiej za podanie jej nazwy. Jedna z porządnych firm internetowych handlujących w Polsce starym srebrem (e-antyki.com) tak reklamuje jedną ze swoich cukiernic: “Srebro jest oczywiście w 100% oryginalne, nie ma nic wspólnego z ordynarnymi falsyfikatami oferowanych na portalach aukcyjnych za kilkanaście tysięcy złotych!”. Jak widać nie tylko ja zauważyłem falsyfikaty srebra na polskim rynku.

Kacper Zagórowski – cukiernica

Kacper Zagórowski. Srebrna cukiernica

Lot 544. Sugar bowl , Warschau 1853, 84 silver, bulbous basic shape, cover with vividly rose decor, 4 feet, inside gold plated, with key (not original), lock and clasp should be reworked, small dents and signs of usage acc. to age, approx. 17 x 14 x 12 cm, approx. 750 g, manufacturer Zagorowski, collectable. Opening 490 euro. Henry’s Auktionshaus. 02/28/25. Sol d 1,170 euro

Punce

Mało znany warszawski złotnik z lat 50-tych XIX wieku. Ciekawe o nim inofrmacje znalazłem w jedym z pamiętników. Cukiernica w wykonaniu tego rzemieślnika jest sporą rynkową rzadkością, choć wzór wygląda na popularny w tamtym okresie.

Dwie cukiernice Józefa Sobika. Kraków, lata 30-te XX wieku

Józef Sobik. Cukienica krakowska, lata 30-te XX. w

Lot 33. Antique Polish Etrog Box – made of 800 silver, signed. Silversmith’s initials: J.S. Weight: 363 g. Length: 13 cm. Width: 10 cm. Total height: 7.5 cm. Estimate $400 – 500. Aqua Art and Antiques. 01/19/25

Hallmarks

W niedużych odstępach czasu pojawiły się rynku dwie niemal identyczne cukiernice wykonane przez Józefa Sobika w okresie miedzywojennym. Józef Sobik był złotnikiem krakowskim mającym swój zakład rzemieślniczy na ulicy Na Gródka 2a i wytwarzał wyroby kościelne jak też galanterię stołową. Produkował wyroby nie tylko ze srebra ale tez z brązu. Wyroby swoje sygnował gmerkiem (puncą) składającym sie z liter JS w prostokącie. Obie cukiernice są tego samego wzoru a drobne różnice między nimi to brak u jednej uchwytu wspomagającego otwieranie wieczka oraz dekoracja lub jej brak na ściankach. Wymagają oczywiście oczyszczenia z brudu i oksydacji srebra ale to już drobiazgi. Ładne i proste wyroby mające już około 100 lat.

Józef Sobik. Cukiernica krakowska, lata 30-te XX w.
Punce

Lot 82. A Silver Polish Etrog Container, Late 19th – Early 20th Century. A rectangular silver etrog container crafted in Poland, dating back to the late 19th to early 20th century. The container features an understated yet elegant design, with engraved floral and foliate motifs adorning its sides and lid. The edges of the lid are bordered with delicate linear patterns, and the body is slightly raised on small bracket feet, giving it a sturdy and balanced appearance. The clean, geometric form and refined details reflect the craftsmanship of the period, its simplicity and historical value make it a timeless piece. Hallmarked at back of lid and bottom of the container. 12.7cm L., x 9.6cm W., x 7.5cm H. 11.9ozt. Starting $350. Appel Auction. 02/13/25. Sold $420

Józef Sobik – srebrna cukiernica krakowska, ca 1930 r.

Józef Sobik. Srebrna cukiernica krakowska, ok 1930 r.

Lot 33. Antique Polish Etrog Box – made of 800 silver, signed. Silversmith’s initials: J.S. Weight: 363 g. Length: 13 cm. Width: 10 cm. Total height: 7.5 cm. Estimate $400 – 500. Aqua Art and Antiques. 01/19/25

Punce

Józef Sobik był krakowskim złotnikiem specjalizującym się w w latach międzywojennych w produkcji nakryć stołowych oraz galanterii kościelnej (adres: Kraków, ul. Na Gródka 2a). Jego wyroby charakteryzują się prostotą utrzymaną stylu art-deco a jego znakiem (puncą) były litery ‘JS’ umieszczone w prostokącie. Kraków w okresie międzywojennym był wiodącym ośrodkiem produkcji wyrobów ze srebra i liczba złotników była znaczna z dominującymi (chyba) rzemieślnikami żydowskimi. Osoby kolekcjonujące polskie srebra mają okazję do zapoznania się z opracowaniem Michała Myślińskiego na temat znaków probierczych krakowskich złotników (1919 1944), którego PDF załączam poniżej.

Konstanty Ostrochulski (XIX w) – złotnik. Srebrna cukiernica

Konstanty Ostrochulski. Srebrna cukiernica, 1884

Konstanty Ostrochulski był warszawskim złotnikiem działającym w II połowie XIX wieku. Odnośnie jego imienia (Konstanty) panuje niepewność w literaturze fachowej (Sławomir Bołdok oraz różne dane muzealne) i dwa imiona są podawane, tj. Karol lub Konstanty. Postaram się udowodnić, że imię Konstanty należy uznać za prawdziwe.

Niewiele przedmiotów wykonanych przez tego złotnika zachowało się do naszych czasów i większość z nich znajduje się w muzeach jak np. w Muzem Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym: https://katalog.mnkd.pl/katalog/z%C5%82otnictwo/zlotnictwo.php?page=40&quick_filter=ostrochulski&quick_filter_operator=Contains, czy też w Muzeum Warszawy: https://kolekcje.muzeumwarszawy.pl/pl/obiekty/6033/, https://kolekcje.muzeumwarszawy.pl/pl/obiekty/6138/.

Cukiernica. którą przedstawiam znalazła się na aukcji w Szwecji w pażdzierniku 2024 i została tam opisana z błędem jako “JOSEF SOSNKOWSKI. Sugar bowl, Warsaw, 1884. Waga 422 g, wysokość 12 cm, długość 18 cm, złocone wnętrze”. Błąd polega na tym, że Józef Sosnkowski (cyrylicą “O.C”) to imię i nazwisko probierza srebra a nie wykonawcy przedmiotu.

Zostało też podane zdjęcie punc (hallmarks) na spodzie cukiernicy:

Punce

Mamy zatem imienną puncę złotnika “OSTROCHULSKI” obramowaną prostokątem, po prawej stronie gmerek tego złotnika czyli głowa konia oraz punce probierza czyli O.C. (Józef Sosnkowski), poniżej data (1884), próba srebra (“84” czyli 84/96 lub inaczej 87.5%) a obok niej punca rosyjskiego orła dwugłowego. Cukiernica ma zatem pełne punce i jej wiarygodność wykonania nie budzi żadnych zastrzeżeń (o falsyfikatach polskich sreber pisałem niedawno lecz nie spotkałem się z żadnym odzewem czy nawet zainteresowaniem policji krakowskiej czy jakiejkolwiek innej: https://polishartcorner.com/2024/02/18/falsyfikaty-sreber-cypriana-labeckiego-na-rynku-holenderskim/; https://polishartcorner.com/2024/06/12/raz-jeszcze-o-falszerstwach-polskich-sreber/). W sumie, cukiernica z rynku szwedzkiego jest bardzo rzadka jako wyrób wykonany przez Konstantego Ostrochulskiego, estetycznie atrakcyjna, oraz może być zaliczona do obiektów muzealnych.

Pozostaje do wyjaśnienia imię jubilera. W tym celu należało przeszukać książki i gazety z epoki. W kalendarzu adresowym Dzierżanowskiego, wydanym w 1871 roku znajduje sie takie oto ogłoszenie (dziękuję p. A.W. za ten wycinek):

Dowiadujemy się z niego adresu zakładu jubilerskiego (Krakowskie przedmieście , w pałacu hr. Krasińskich, Nr 410), jak też, że firma egzystuje już od 14 lat, czyli od 1857 roku. Został podany jedynie inicjał imienia złotnika.

12 lat później, bo w roku 1883 znajdujemy w “Rafalskiego Warszawskim Roczniku Adresowym Firm Handlowych, Przemysłowych i Rękodzielniczych z Dołączeniem Adresów Znakomistrzych Firm Prowincji” adres firmy na stronie 54 jako “Konst. Ostrochulski,, Fabryka i magazyn wyrobów jubilerskich, Krakowskie Przedmieście 5“.

W Kurierze Warszawskim (nr 208 z 10 września 1870 roku znajduje się takia oto informacja:

Informacje o Konstantym Ostrochulskim dopełnia adnotacja z 1858 roku zamieszczona “Warszawskiej Policyjnej Policyjnej (nr 358, 12 grudnia)” o jego ślubie z Teresą Migasiewicz, (policja carska widać wiedziała o każdym ruchu obywateli):

Konstanty Ostrochulski zmarł 29 listopada 1896 roku (zakładając, że nie są to przypadkowe dane innego warszawiaka):

Na podstawie wyszukanych danych, można domniemywać, że Konstanty Ostrochulski urodził się ok 1830 (plus minus 10 lat, skoro ślub zawarł w 1858 roku) i zmarł w 1896 roku.

Raz jeszcze o fałszerstwach polskich sreber

Kilka dni temu pisałem o aukcji w UK na której zostały zaprezentowane falsyfikaty polskich sreber: https://polishartcorner.com/2024/06/06/falsyfikaty-polskiego-srebra/. Wiem, że jeden z czytelników napisał do tego aukcyjnego ale odzew z tego domu był zerowy. Wszystkie trzy wymienione obiekty ze sfałszowanymi puncami zostały wczoraj sprzedane w świetle jupiterów.

Jeden z obiektów (fałszerwstwo z aukji w UK z dnia 06/12/24) wraz z fotografią punc (hallmarks)

Ten proceder rozprowadzania podobnych falsyfikatów polskich sreber rozlewa się po Europie. Kilka miesięcy temu pisałem o domu aukcyjnym w Holandii: https://polishartcorner.com/2024/02/18/falsyfikaty-sreber-cypriana-labeckiego-na-rynku-holenderskim/. Sprzedawano tam srebre jaja rzekomo z okresu carskiego jak też kałamarze z tego samego okresu. Wszystkie przedmioty były współczesnymi falsyfikatami z puncą Cypriana Łabęckiego.

Obiekt z rynku holenderskiego 03/02/24 (falsyfikat) z puncami Cypriana Łabęckiego

Na swoim blogu w dziale SILVER (https://polishartcorner.com/silver/) napisałem ok dwa lata temu o podobnych fałszerstwach zaobserwowanych w austriackim domu aukcyjnym Dorotheum. Napisałem również, że te falsyfikaty dostaja sie na polski rynek aukcyjny i podałem przykład Sopockiego Domu Aukcyjnego z cukiernicą typu myśliwskiego rzekomo z 1872 roku (https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/cukiernica-skrzynkowa,16669,pl)

Współnym elementem tych fałszerstw jest obecność m.in. falsyfikatu puncy Cypriana Łabęckiego obok falsyfikatu puncy probierza O.C. czyli Józefa Sosnkowskiego (cyrylicą), prawie zawsze z tą samą datą czyli 1878, czasami 1872. Cyprian Łabęcki dopiero od 1881 roku prowadził w Warszawie na ulicy Leszno własny zakład. Jego puncą była rzeczywiście głowa byka. Nie jest możliwe by jego wyroby były wcześniej datowane. Fałszerzom brak wiedzy.

Dość łatwo jest odszukać źródło tych fałszerstw. Jest nim polskie Allegro a dokładniej sklep o nazwie AntykiDecco, sprzedający różne bibeloty włączając zawsze kilkadziesiąt lub kilkaset przedmiotów ze srebra. Są tam właśnie w dowolnej ilości srebre jaja carskie, srebrne carskie kałamarze, carskie cukiernice, zwłaszcza ‘myśliwskie’, przedmioty kultu judaistycznego etc. etc., wykonane ze srebra. Warto zauważyć, że fałszerze dysponują ograniczona ilością fałszywych punc, z dominującą punca wymienionego Cypriana Łabęckiego. Cyprian Łabęcki był znakomitym polskim warszawskim złotnikiem i wykonywał dużej klasy przedmioty. Przedmoty sprzedawane w AntykiDecco są marnymi replikami nawet nie jego prac ale są to nowodieła z przystawionymi do nich falsami punc. Żaden z zakładów złotniczych 150 lat temu nie byłby w stanie wyprodukować taką ilość przedmiotów podłej jakości w tym samym roku, ani zakład Łabęckiego ani żaden inny.

Warto przyjrzeć się wyrobom srebrnym z tej krakowskiej firmy AntykiDecco. Na Allegro jest podany nie tylko telefon kontaktowy ale też i i fizyczny adres sklepu w Krakowie, gdzie można się wybrać i osobiście obejrzeć te falsyfikaty. Nie chcę podawać tutaj adresu bo każdy sobie odszuka, zadzwoni lub pojedzie – im więcej osób tym lepiej. Antyki Decco sprzedaje swoje wyroby ze srebra przedstawiając oczywiście fotografie przedmiotów. Jednak cechą wspólną tych fotografii jest brak wyraźnych zdjęć punc wyrobów. Trzeba sobie takie fotografie samemu powiększyć, przybliżyć i… warto je porównać. Każda porządna firma sprzedająca srebra umieszcza powiększone fotografie punc by potwierdzić autentyczność obiektu. Firma AntykiDecco nie chwali się tymi puncami bo musiałaby pokazać, że większość z nich posiada zaledwie 2-4 rodzaje tych samych punc. Osobną sprawą jest jakość wyrobów. Każdy kto kolekcjonuje srebra zauważy w AntykiDecco zupełnie odmienną jakość wyrobów w dodatku wyrobów niespotykanych 150-100 lat temu, czyli współcześnie wymyślonych. Są one marnie wykonane, choć mogą przemawiać do nieznających się na srebrach osób. Wprawne oko kolekcjonera niemal od razu rozpozna, że są to falsyfikaty. Osoba, ktora się na tym nie zna kupi i uwierzy. I tak ten interes kręci się, podobnie jak interes falsyfikatów malarstwa.

Ja nie widzę nic złego by ktoś zajął się produkcją takich wyrobów i próbował je sprzedawać. Muszą jednak być oznakowane puncami jako wyroby współczesne i pozbawione jakichkolwiek punc historycznych. Obiekty z puncami o których mowa są fałszerstwami na niekorzyśc kupujących. Sprzedawcy i wykonawcy tych wyrobów powinni być ścigani przez policję i karani. Nie wiem co na to polska (krakowska) policja ale powinna tępić to łajdactwo sprzedawane w biały dzień.

Przykładowe punce ze srebrnych jaj sprzedawanych przez AntykiDecco na Allegro

Na zakończenie linki do firmy AntykiDecco na Allegro. Proszę samemu poszperać, przekonać sie o przestępstwie. Warto pogrzebać w firmie AntykiDecco pod kątem również innych przedmiotów wykonanych ze srebra z fałszywymi puncami z fałszywą atrybucją, nie tylko ‘jaj carskich’.

https://allegro.pl/kategoria/srebra-bibeloty-26048?string=jajo%20carskie%20srebrne&strategy=NO_FALLBACK

Falsyfikaty polskiego srebra.

lot 244. A RUSSIAN SILVER EGG by Cyprian Labecki, assay master Josef Sosnkowski, Warsaw 1878. https://drouot.com/en/l/25648711-a-russian-silver-egga-russian

Piszę od czasu do czasu o falsyfikatach polskiego srebra na zachodnuch aukcjach. Tym razem w katalogu brytyjskiego domu domu Elsob Auctioneers spotkamy takie bezczelne falsyfikaty. Dwa spośród nich przedstawiam na fotografiach. Są to srebre jaja wykonane na modłę srebrnych imperialnych carskich, choć im daleko do oryginałów. Każdy z nich ma fałszowane punce, zarówno probierza Józefa Sosnkowskiego jak również znakomitego polskiego złotnika Cypriana Łabęckiego. Falsyfikatem jest również data, zwykle 1878 w przypadku Łabęckiego.

Lot 246. A RUSSIAN SILVER EGG, assay master Josef Sosnkowski, Warsaw 1896. https://drouot.com/en/l/25648713-a-russian-silver-egga-russian

W brytyjskim katalogu mamy aż trzy takie srebrne jajka. Falsyfikaty oczywiście. Podejrzewam, że również pozostałe obiekty, opisane jako pochodzące z carskiej Rosji, tylko jej udają i pochodzą z tego samego źródła. Firma produkująca współcześnie te cuda fałszuje również punce rosyjskie (lot 238). Kto je produkuje bezkarnie od lat? Wiem kto je w Polsce sprzedaje i być może polska policja gdyby tylko chciała to odnalazłaby wytwórnię. Wystarczy zajrzeć na Allegro by przekonać się, że krakowska firma AntikiDeco sprzedaje podobne jajka w ilości dowolnej: https://allegro.pl/kategoria/srebra-bibeloty-26048?string=jajo carskie. Firma ta sprzedaje również inne falsyfikaty srebrne takie jak solniczki, cukienrnice, świeczniki żydowskie i inne przedmioty tego kultu, laski, ikony, kałamarze – pomysłowość jest ogromna. Samo wykonanie tych obiektów oczywiście nie jest przestępstwem. Przestępstwem jest fałszowanie punc, dat i przypisywanie im złotnikom, którzy tych przedmiotów na pewno nie wykonali.

Wiem, że czytelnik zawiadomił ten brytyjski dom aukcyjny o prawdopodobnych fałszerstwach w katalogu. Jak do tej pory firma ta nie zgodziłą się z jego opinią bo wszystkie obiekty nadal tam się znajdują.

Dlaczego w Polsce panuje zgoda na sprzedaż oczywistych falsyfikatów? Wymienione srebrne przedmioty firma AntikDeco wycenia of kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Wygląda to jednak na mały szwindel w porównaniu do wielkiego przekretu (próby) związanego z tzw. ‘Szkołą Rubensa’ w PolswissArt (https://polishartcorner.com/the-red-flag/). Małe czy duże szwindle – nikt o nich nie mówi i nikt o nich w Polsce nie pisze.

Falsyfikaty sreber Cypriana Łabęckiego na rynku holenderskim

Lot 363. rare antique Polish silver Easter egg – marked “Warschau 84”, dated 1879 and with assay mark of Osip Sosnkovski || Zeldzaam antiek Pools eivormig sierstuk op pootjes, te situeren in de traditie van de paaseieren, versierd met bas-reliëfs met herten en bokkenkoppen en met binnenin twee hertjes – in massief zilver, gemerkt “84 Warschau”, gedateerd 1879 en met testmerk van Osip Sosnkovski – hoogte : 12,5 cm – gewicht : 366 gram. Estimate 700 – 1,500 euro. DVC Auctions. 03/02/24

Nie tak dawno korespondowałem z czytelnikiem na temat srebrnego ‘Jaja Faberge’, które pojawiło się chyba na rynku niemieckim z puncą Cypriana Łabęckiego oraz rosyjskimi puncami probierza Osipa (Józefa) Sosnkowskiego. Czytelnik uważał, że nie mam racji kwalifikując ten wyrób do falsyfikatów. Obecnie na rynku holenderskim pojawiło się podobne jajo oraz dodatkowo kałamarz; oba srebra noszące punce równiez Cypriana Łabęckiego. Nie trzeba patrzeć na punce ale wystarczy spojrzeć na oba wyroby jako całość by pierwsze wrażenie zadziałało. Oba obiekty wyglądają na nowe, wykonane są bardzo topornie i są to po prostu brzydkie wyroby. To trochę jest tak jak z malarstwem: jak widziało się prawdziwe prace danego artysty to stosunkowo łatwo jest rozpoznać falsyfikat jego prac. Pisząc o podobieństwu do malarstwa rozumiem oczywiście, że są też i spore różnice bo polskich starych sreber (XVIII/XIX wiek) zachowało się mało oraz kolekcjonerów sreber jest znacznie mniej od kolekcjonerów malarstwa. Mało jest też literatury fachowej na temat sreber w porównaniu do literatury o sztuce malarskiej. Mamy zatem podatne warunki do fałszowania sreber.

Oba srebra z puncami Cypriana Łabęckiego z aukcji w holenderskim domu DCV Auction to falsyfikaty. Fałszerze jakoś upodobali sobie jego punce i stawiają je na wielu wyrobach. W Polsce na Allegro można kupić dowolne wyroby z jego puncami. Są tam cukiernice (o których pisałem kiedyś na blogu w dziele Silver), jaja, kałamarze, wyroby judeaistyczne, szkatułki, etc. Proszę wejść na stronę Allegro a w okienku ‘szukam’ wstawić hasło np. ‘srebro Rosja carska’. Sprzedaca tych sreber działa w Krakowie i pewnie jest dobrze tam znany w środowisku. Ma on przeogromny wybór tych sreber i kto wie może większy niż w samej Rosji. Wśród tych sreber odnajdziemy srebra z puncami Łabęckiego.

Na aukcji w DCV Auction, pomiędzy srebrami ‘Łabęckiego’ wcisnął się fals srebra rosyjskiego (lot 364) z tego samego źródła… ale to nie mój interes, niech się martwią kacapy.

Lot 365. rare antique Polish inkwell in “Warschau 84” marked silver, dated 1878 and with assay mark of Osip Sosnkovski || Zeldzame antieke Poolse inktpot in massief zilver, gemerkt “84 – Warshau”, gedateerd 1878 en met testmerk van Osip Sosnkovski, met twee greepjes in de vorm van de kop van een steenbok en versierd met bas-reliëfs met vegetale ornamentiek – hoogte : 9 cm – gewicht : 227,6 gram. Estimate 300 – 400 euro. DVC Auctions. 03/02/24

“Jajo Imperialne” czyli falsyfikat srebra na niekorzyść Cypriana Łabęckiego

Falsyfikat

Falsyfikaty polskich sreber to osobna wiedza, którą należy dobrze poznać aby nie dać się nabić w butelkę. Nie tak dawno austriackie Dorotheum sprzedawało falsyfikaty polskich cukiernic z nabitymi fałszywymi puncami Cypriana Łabęckiego (o tym są artykuły w dziale SILVER), falsy takie były tez swego czasu sprzedawane przez jeden z polskich domów aukcyjnych bo takich mają tam specjalistów od sreber (również o tym znajdziecie w tym samym dziale) a obecnie czeski dom wystawił śmiechu warte jajo uchodzące w Pradze niemal za Faberge. To ‘Jajo Imperialne’ było brudnym kiczem wykonanym albo w okolicach Krakowa lub okolicach Łodzi, ma te same fałszywe punce Cypriana Łabęckiego jak wspomniane cukiernice i zostało bardzo, ale to bardzo marnie wykonane. Był jednak frajer, który to jajo kupił za 2,000 euro i teraz będzie albo będzie się nim cieszył albo może zajrzy tutaj i zwróci Pepikom. Pokazuję kilka fotografii tego jaja by czytelnicy przyjrzeli się detalom i fałszowanym puncom.

Falsyfikat punc

Lot 403. The solid silver Russian Imperial egg atop four scrolled feet opens to reveal figural pair: dear and a female roe deer. An exterior with applied decorations and accents comprising of a flying goose, a rabbit perched atop a shotgun, stags, boars and foliate sprays. Hallmarked with assayer´s mark of Joseph Sosnkowski, “84” along with pictorial mark (Cyprian Labecki) and a city stamp of Warsaw. Warsaw 1872, 13.3 cm height, total weight: 373,49 g. Condition 2. Starting 2,000 euro. Auktionshaus Antikvity Praha Auctions. 06/03/23. Sold 2,000 euro

Powiększenie detali