
Aby oczy nieco odpoczęły od oglądania prac wątpliwych, polecam przeglądanie archiwalnych polskich czasopism w których znaleźć można wiele prawdziwych prac polskich malarzy, włączając te dwie Michała Wywiórskiego.


Aby oczy nieco odpoczęły od oglądania prac wątpliwych, polecam przeglądanie archiwalnych polskich czasopism w których znaleźć można wiele prawdziwych prac polskich malarzy, włączając te dwie Michała Wywiórskiego.


Lot 4203. Michael Gorstkin Wywiorski, “Gefangenentransport”. “Transport of Prisoners“. Caravan in a stony desert, with Berbers on horseback, transporting enslaved Oriental women and men; a slightly impasto genre painting in warm tones, oil on canvas, c. 1890, signed ‘M. G. Wywiorski”, old title and inscription on the reverse of the stretcher: “’Transport of Prisoners’ 4800 M”, slightly restored, beautifully framed, inner dimensions approx. 75.5 x 100.5 cm. Starting €8,600. Mehlis. 08/29/26
Artist information: born Michał Gorstkin, later adopted the name Michał Gorstkin-Wywiórski by adding his mother’s maiden name; also known as “Michal Wywiórski”, Polish landscape and genre painter (1861, Warsaw – 1926, Berlin), 1881-82: studied chemistry at the Riga Polytechnic, where he was a member of the ‘Arkonia’ student association; continued his chemistry studies in Zurich, from 1883, a pupil of Josef von Brandt and Alfred von Wierusz-Kowalski in Munich; studied at the Munich Academy under Karl Raupp and Nikolaus Gysisi from 1884 to 1886; worked as a freelance painter in Munich from 1886; from 1894 a member of the Munich Art Association; from 1895 in Berlin; in 1901, collaborated with the history painter and Orientalist Wojciech (‘Adalbert’) Kossak (1857, Paris – 1942, Kraków) in Berlin, this resulted, amongst other works, in the collaborative painting ‘The Battle at the Foot of the Pyramids’; from 1904, he was based in Warsaw and the Province of Posen, where he was a member of the Posen Artists’ Association and a board member of the Society of Friends of the Fine Arts in Posen; he later spent his twilight years in Berlin, he exhibited, amongst other venues, at the Munich Glaspalast, the Künstlerhaus in Vienna, the Great Berlin Art Exhibition, and the Salon of the Society of Friends of the Fine Arts in Poznań; he was a member of the General German Art Cooperative and achieved particular renown in America and Russia; source: Thieme-Becker, Saur ‘Bio-Bibliographical Encyclopaedia of Artists’, Register of the Munich Academy, Boetticher, Müller-Singer, Bruckmann ‘Munich Painters of the 19th/20th Centuries’, Dressler, Jansa and the internet.

Mam problem z tym obrazem opisanym jako namalowany przez Michała Wywiórskiego. Inni mogą nie mieć problemu bo dołączony jest dość długi opis biograficzny artysty co zwykle jest najważniejszą podporą niektórych ekspertów. Trzeba zatem rozważyć argument ‘za’ i ‘przeciw’.
W zasadzie jedynym argumentem mogącym przemawiać ‘za’ autorstwem jest fakt, że artysta w początkowym okresie swojej kariery malarskiej, czyli w latach ok. 1880 – 1890, tworzył orientalne kompozycje jak targi wschodnie oraz jeźdźców tatarskich i czerkieskich. Podróżował też do Egiptu (lecz już później bo w 1900 roku), więc tematyka bliskowschodnia nie była mu zupełnie obca.
Argumentów przeciwko jest znacznie więcej. Pierwszym będzie niewłaściwy dla Wywiórskiego typ orientalizmu. Jego znane sceny orientalne to przede wszystkim Tatarzy, Czerkiesi i sanie w śnieżnym stepie, czyli tematyka azjatycko-kaukaska/wschodnioeuropejska, w duchu jego mistrzów Józefa Brandta i Alfreda Wierusza-Kowalskiego. Obraz z aukcji to natomiast typowo północnoafrykańsko-arabska karawana (białe burnusy, konie arabskie w charakterystycznym rzędzie, kobiety w czarczafach idące pieszo). Jest to zupełnie inny rejestr etnograficzny i kompozycyjny, bliższy raczej np. Adolfowi Schreyerowi niż Wywiórskiemu. Innym argumentem jest skala i rozmach tej kompozycji (rozbudowana, wieloosobowa scena batalistyczno-podróżnicza), która nie pasuje do znanego, drobniejszego formatu jego wczesnych prac rodzajowych. Kolejnym argumentem jest niespotykana kolorystyka pracy z dominującym odcieniem obrazów wpadających nieco w czerwień. Nie spodziewam się również aby artysta na tak dużej pracy położył tak niedbałą sygnaturę wyglądająca ewentualnie z dużo późniejszego okresu; mierzi mnie zwałaszcza ta pierwsza literka „M” ale też i cała sygnatura jest za ‘szybko’ i niedbale położona. Dodam w tym miejscu, że w odróżnieniu od Rempexu, sygnatura to ostatnia rzecz na którą patrzę bo najpierw cała praca musi reprezentować styl malarza.
W sumie z każdym moim argumentem ‘przeciw’ można dyskutować i podawać kontrargumenty. Jednak, gdy tak wiele elementów mie nie pasuje to omijam pracę szerokim łukiem, zostawiając ją ekspertom domów aukcyjnych, których zadaniem jest sprzedaż i to za jak najwyższą cenę. Moja rada dla młodych i narwanych holekcjonerów lub początkujących handlarzy to przewertowanie archiwaliów (czasopism) z epoki, gdy publikowane były fotografie i ryciny prawdziwych prac Wywiórskiego. Tak słabo namalowanych koni to u Wywiórskiego nie widziałem. Inni powiedzą, że ‘mógł’ tę pracę namalować Wywiórski. Na to mam odpowiedź, że ‘Sienkiewicza’ przy stole też mógł namalować Florian Cynk (piękna widoczna sygnatura) a jednak jej nie namalował choć polscy eksperci uparli się, że ją namalował (https://polishartcorner.com/2026/07/12/florian-cynk-1838-1912-w-rempexie-z-kompromitujacym-certyfikatem/). Innym argumentem ‘przeciw’ jest brak proweniencji. Tak duża wymiarami praca Wywiórskiego powinna mieć proweniencję. Period. Trzeba przeszukać archiwalia niemieckich kunsthandlerów, choć nie sądzę by ten obraz był gdziekolwiek wymieniony. Nie sądzę również by tak duże płótno mogło zadowolić jednego z nauczycieli Wywiórskiego z monachijskiej Akademii, nie mówiąc by przewinął się bezkrytycznie przez oczy Brandta czy Wierusza. W sumie słaby to obraz nie pasujący do tematyki Wywiórskiego.
Kompozycja, paleta i typ etnograficzny przedstawionych postaci wskazują raczej na innego orientalistę a nietypowa sygnatura mogła zostać dodana później, by podnieść wartość rynkową dzieła poprzez przypisanie go bardziej rozpoznawalnemu, muzealnie udokumentowanemu nazwisku. Taka jest moja opinia, której poświęciłem sporo miejsca ze względu na wysoką cenę wyjściową tego słabego płótna i jego spore wymiary.


Lot 646. Michael Gorstkin Wywiorski 1861 Warsaw – 1926 Berlin – Tatars riding to market – Oil/canvas. 46.8 x 33.3 cm. 71 x 57.5 cm (dimensions with frame). Signed and localized lower right: M. G. Wywiorski / Monachium. On the reverse with two paper labels. Ornamental frame. – The offered painting was likely created during the artist’s Munich period. In search of landscape motifs, he undertook numerous study trips. He visited, among others, the island of Sylt (around 1898), Italy (before 1899), Spain (1899-1900), Egypt (1900-1901), Norway and Sweden (around 1903-1904), the Baltic and North Sea coasts, the Carpathians (around 1906), as well as the Netherlands, Crimea, and the Caucasus. Estimate €8,000 – 12,000. Kastern. 03/21/26. Sold €11,000
Kontynując XIX wieczną tematykę monachijską, olej Michała Wywiórskiego na aukcji w niemieckim domu Kastern. Myślę, że kolekcjonerzy twórczości polskich monachijczyków zainteresują się ta pracą, nawet jeśli jest to bardzo wyraźne odwzorowanie do prac Alfreda Wierusza-Kowalskiego i jest ona mało oryginalna. Michała Wywiórskiego oceniam jako znakomitego pejzażystę a jego zafascynowanie brunatnymi sosami monachijskimi było chyba epizodem na drodze prowadzonej do późniejszych pełnych spokoju, światła i nostalgii pejzaży. Prace Wywiórskiego z okresu monachijskiego są cenione przez kolekcjonerów ale ustawienie takiej na ścienie obok np. Wieusza bardzo źle wpływa na ocenę tego pierwszego. Jednak, nie każdego stać na obraz Wierusza i można zabłysnąć pojedyńczym obrazem Wywiórskiego. Dlatego sądzę, że cena estymacyjna zostanie pobita bo do aukcji obok kolekcjonerów włączy się rzesza handlarzy i tych należy pokonać odważną ofertą.


Zaledwie trzy miesiące temu umieściłem na blogu wpis o pracy Michała Wywiórskiego-Gorstkina Caucasian horseman with dog. Obraz ten był na aukcji w Stockholms Auctionsverk w Hamburgu i został tam sprzedany za 7,000 euro (hammer); https://polishartcorner.com/2024/03/25/michal-wywiorski-gorstkin-1861-1926-20/. Obraz wydawał się mi wówczas znajomy a uważny czytelnik dostarczył mi pierwowzór tego obrazu w postaci ryciny z obrazu Juliusza Kossaka w Tygodniku Ilustrowanym:

Obraz Wywiórskiego, jeśli przyjmiemy, że to on namalował ten olej, jest co najwyżej uproszczoną kopią z obrazu Juliusza Kossaka, którego los jest obecnie chyba nieznany.
Z ogromną szybkością obraz z Hamburga przypłynął do Sopotu i dalej pod prąd Wisły dotarł do Warszawy. Jest obecnie na aukcji w Sopockim Domu Aukcyjnym, oddział warszawski, z wyceną (uwaga!) 110,000 – 150,000 złotych czyli w przybliżeniu 25,500 – 34,900 euro. Jest w tej wycenie coś ewangelicznego, tj. cudu rozmożenia 5 chlebów jęczmiennych i 2 ryb by nakarmić nimi 5,000 osób. https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/michal-gorstkin-wywiorski-dojezdzacz,49444,pl#itemFoto-126242
Problem jednak leży nie w wycenie lecz w czym innym:
a) braku informacji o proweniencji obrazu tj. minimum odnośnika do aukcji w Hamburgu, a co było przedtem?
b) braku informacji, że jest to uproszczona kopia z obrazu Juliusza Kossaka, a najlepszym przypadku wzorowaniem się na nim
c) braku potwierdzenia autentyczności przez ‘rubensologów’ z firmy SDA lub prawdziwego eksperta z muzeum. Proszę napisać kto z imienia i nazwiska stwierdził, że obraz namalował Michał Wywiórski Gorstkin oraz w jaki sposób to uzasadnił
Zamiast tych niezbędnych informacji SDA kopiuje wszystkim znaną notatkę biograficzną o Wywiórskim Gorstkinie kierując się chyba zasadą, że przecież ci co nonszalancko zdecydują się wydać ponad 100,000 złotych na obraz to powinni wiedzieć kim był ten artysta! Skoro obraz był znany już w 1877 roku to mógł go namalować Wywiórski Gorstkin w tym właśnie roku, będąc pod świeżym jego wrażeniem, … wówczas zaledwie 16-letni chłopiec. Może jednak namalował go dopiero po 1883 roku, gdy zawitał do Monachium by uczyć się malowania w pracowni Józefa Brandta i Alfreda Wierusza-Kowalskiego; w obraz ten wpatrywali się się wówczas w Monachium przecież wszyscy polscy studenci i nauczyciele. Troszkę naśmiewam się, ale trudno zadecydować w którym to momencie namalował go Wywiórski, jeśli (raz jeszcze silnie podkreślam) to on go namalował. Proszę mnie przekonać, że namalował go Michał Wywiórski Gorstkin.
Tu dochodzimy do sedna sprawy, tj wlepienia tego obrazu na aukcję przez Sopocki Dom Aukyjny bez przemyślenia lecz ze słusznym wzrostem jego ceny tj. spekulacyjnym spodziewanym dużym zarobkiem. Rozumiem, że ten rok jest trudny dla polskich domów aukcyjnych, że trzeba walczyć by przetrwać i opłacić lokale, personel oraz mieć jeszcze z tego jakiś zysk, że trzeba walczyć z konkurencją, która mnoży się obecnie w Polsce jak króliki w klatce ale trzeba wykazać w tym wszystkim odrobinę przyzwoitości. Należy wykazać przyzwoitość wobec klienta, który jak się dowie w jaki sposób rynek działa to zacznie kupować za granicą a nie w Polsce. Dom aukcyjny, który w taki właśnie sposób postępuje jak na pokazanym przykładzie nie zasługuje na szacunek i nie zasługuje na klientów. Może w katalogu znajdą się i inne podobne przykłady? SDA powinno przemyśleć w jaki sposób zmienić model biznesowy by zaufanie do tej firmy kiedyś wróciło. Obecnie mamy model jak w piosence zespołu Maanam z wokalem Kory “ŻĄDZA PIENIĄDZA” a to jest mało: https://www.youtube.com/watch?v=D0XHDI0DsoQ

Niesygnowany obraz (czy) Wywióskiego sprzedany w ubiegłym roku za 2,000 CHF (https://polishartcorner.com/category/wywiorski-gorstkin-michal/) a obecnie jedynie za 1,600 CHF. Czy zobaczymy go znowu na aukcji jesiennej?
ot 359. WYWIORSKI, MICHAL GORSTKIN (Warschau 1861 – 1926 Berlin) : Spätherbstliche Landschaft mit Bauernhaus; Öl auf Leinwand; 48,5×66 cm; verso sig. u. dat. 1911. Estimate 1,600 – 2,400 CHF. Dobiaschofsky. 05/03/24. Sold 1,600 CHF

Jestem przekonany, że ten obraz lub bardzo podobny innego malarza już gdzieś widziałem. Praca ta nie jest datowana ale prawdopodobnie pochodzi z lat 80-tych XIX wieku. Artysta chyba lepiej wypowiadał się później, po monachijskim okresie, malując krajobrazy. Wojciech Kossak chwalił Wywiórskiego za malowanie śniegu i podmalunki do jego prac ale tutaj śnieg odbiega znacznie od śniegu Wierusza. Prawde powiedziawszy nie jestem wielkim entuzjastą tego obrazu
Lot 3315906. Michael Gorstkin Wywiorski (1861-1926), Caucasian horseman with dog, oil on panel, signed, c. 46.5 x 37.5 cm, with frame ca. 51.5 x 61 cm. Estimate 5,500 euro. Stockholms Auktionsversk Hamburg. 03/25/24. Sold 7,000 euro

Jeden z moich czytelników i korespondentów nadesłał mi fotografię pracy Juliusza Kossaka na której Michał Wywiórski mógł się wzorować. Podziękowania.


Niesygnowany olej wyglądający na pracę Michała Wywiórskiego. Sygnatura na odwrociu płótna raz data, wspomniane w katalogu, zostały wykonane zdecydowanie obcą ręką. Skąd taka pewność Dobiaschofskiego, że wykonał ją ten artysta? Obraz duży a informacji o proweniencji brak.
Lot 359. WYWIORSKI, MICHAL GORSTKIN (Warsaw 1861 – 1926 Berlin). Late autumn landscape with a farmhouse. Oil on canvas, verso sig. u. dat. 1911, 48,5 x 66 cm. Estimate CHF 2,400. Dobiaschofsky. 11/10/23. Sold CHF 2,000

Lot 1203. Wywiorski, Michael Gorstkin (1861 Warsaw – 1926 Berlin). “Ruin in the Snow“, snowy, hilly landscape with dilapidated building in the foreground, oil on cardboard, signed on the lower left, 18x30cm, 22x34cm with frame. Opening 300 euro. Auktionshaus am See. 07/30/23. Sold 600 euro
Te dwa oleje Michała Wywiórskiego to są drobne jego prace i nisko zostały wycenione. Pracą znaczączą będzie np. ta na samym dole wpisu, opublikowana w Tygodniku Ilustrowanym w 1926 roku (obok kilku innych prac) by upamiętnić i przypomnieć jego twórczość na wieść o śmierci. Wywiórski był wielkim pejzażystą ale ceni się obecnie na rynku, nie wiem dlaczego, prawie wyłącznie jego okres monachijski. Potrzeba czasu, dobrej monografii napisanej przez historyka sztuki oraz wystawy jego znaczących pejzaży by zmienić tę percepcję.

Lot 1204. Wywiorski, Michael Gorstkin (1861 Warsaw – 1926 Berlin). “City in the Valley“, landscape view of wooded hills, some roofs visible, single building in the foreground at the edge of the picture, oil on cardboard, signed on the lower left, 18x30cm, 22,5×33,5cm with frame. Opening 300 euro. Auktionshaus am See. 07/30/23. Sold 500 euro


Ładny pejzaż Michała Wywiórskiego.
Lot 8689. Wywiórski, Michael Gorstkin (1861 Warschau/Polen – Berlin 1926). Sommerliches Seeufer mit Hütte. Öl/Lwd. auf Karton (min. Farbfehlstellen am u. Rand), li. u. sign. 22x 32 cm. Dannenberg. 03/28/23. Sold 1,300 euro

Michał Wywiórski był znakomitym obserwatorem-pejażystą i te jego jego późniejsze prace, po zamknięciu tematyki monachijskiej, bardzo sobie cenię. Artysta malował również marynistyczne prace ale te, zwłaszcza z terenów holenderskich czy portów niemieckich, mają dla mnie inny, może ‘obcy’ spelendor – były jednak niektóre bardzo dobre prace. Olej z aukcji niemieckiej jest dla mnie przeładowany ilością kutrów i zamiast się nimi delektowac to zaczynam je niepotrzebnie przeliczać. Jest to olej na kartonie, wyjściowa cena to 550 euro i na tym bym się zatrzymał. Bez fajerwerków.
Lot 381. Michal Gorstkin Wywiórski, Segelboote im Hafen, Ölgemälde um 1900, gerahmt. Michał Gorstkin Wywiórski, 1861 Warschau – 1926 Berlin, polnischer Landschaftsmaler, von 1883 bis 1887 studierte er an der Königlichen Akademie der Künste München bei Karl Raupp und Nikolaus Gysis. Ab 1886 war er in München als freischaffender Landschaftsmaler tätig. In der Suche nach Landschaftsmotiven unternahm er zahlreiche Studienreisen. Er besuchte u. a. die Insel Sylt (um 1898), Italien (vor 1899), Spanien (1899-1900), Ägypten (1900-1901), Norwegen und Schweden (um 1903-1904), die Ostsee- und Nordseeküste, Karpaten (um 1906), sowie die Niederlande, die Krim und den Kaukasus, hier: Segelboote in einem Hafen, Öl/Bristolkarton, 22 x 32 cm, r. u. sign., gerahmt. Estimate 2,200 – 2,500 euro. Kunst & Kuriosa. 09/02/22. Sold 2,200 euro