Lot 109. Biedermeier-Zuckerdose
Von Klauenfüßen getragener rechteckiger Korpus mit geschrägten Ecken. Allseitig aufgelegter bzw. reliefplastisch getriebener Frucht- und Blumendekor. Auf dem Deckel reliefierte Darstellung einer musizierenden Amorette. Gest. 12 Lot, Tremolierstrich, Stadtmarke, Meister Emil Radke (wird Meister 1832). Gew. ca. 550 g. H. 10 cm. 15,5 cm x 9,5 cm.
Vgl. Boldok, Nr. 8 ff.
A Biedermeier sugar box. Standard mark 12 lot, test-, city- and master´s mark.
Polen. Warschau. Um 1840.
Reserve 1,400 euro. Schloss Ahlden. 11/28/15
————————————————————–
Lot 111. Empire-Teekanne
Über flachem Stand am Ansatz gerundeter Korpus. Zylindrische Wandung umzogen von einem aufgesetzten Relieffries mit Darstellung musizierender Amoretten. Schwanenknauf. Gekanteter Bandhenkel aus Holz. Gest. 12 Lot, undeutl. Meistermarke. Gew. ca. 855 g. H. 21 cm.
A Biedermeier tea pot. Standard mark 12 lot, indistinct master´s mark.
Wohl Polen. Um 1830.
To była bardzo mocna oferta dla kolekcjonerów polskiego srebra.
———————————————————
Lot 324, A Polish silver five-piece tea and coffee set with a Russian silver tray, Karol Filip Malcz, Warsaw and Adolf Sper (Sperr), St. Petersburg, 1854 and circa
comprising a Teapot, Coffee pot, Creamer, Sugar Box with key, and Kettle on Lampstand, all with fluted bodies and black-stained wood handles and finials; the two-handled Tray with foliate branch handles tea and coffee set marked on bases Malcz, Warszawie, 12 and city mark with anchor, tray marked with maker, city mark, 84 and assayer mark for Eduard Brandenburg, 1854
height of kettle on stand 12 in., length of tray over handles 30 1/2 in.
30.5 cm, 77.5 cm
274 oz gross
8521 g
Kolekcjonerzy sreber Malcza mają możliwość zakupu aż dwóch identycznych solniczek. Zdarza się ale bardzo rzadko. Pod względem rzemiosła, rarytas to nie jest duży ale może nieźle uzupełnić kolekcję już posiadanych ‘Malczów’.
=======================
Lot 5018. Zwei prächtige Muschel – Salièren Warschau. Zwei von plastisch gearbeiteten Schwänen getragene, muschelförmige Schalen, jeweils bekrönt von einem plastischen Papagei. 12-lötiges Silber, die Schalen innen vergoldet. Am Boden punziert „Malcz“ für Karol Filip Malcz, geboren 1797, gestorben 1867, tätig als Goldschmied in Warschau. Vgl. Rosenberg, Bd. IV, Nr. 8022. Höhe: ca. 13 cm, Gesamtgewicht: ca. 505 g. Reserve 300 €.
Emil Radke był warszawskim złotnikiem mającym swój warsztat na ulicy Miodowej w latach 1830 – 1867. Wśród jego wyrobów, charakteryzujących sie wysoką jakościa wykonania, zachowanych do naszych czasów przeważają głównie cukiernice, sztuće i lichtarze. Na cukiernice warto polować; sztućce i lichtarze to już przedmioty dla mnie drugorzędne jako ‘mass production’. Od czasu do czasu pojawia się jakiś cymes. Takim niezwykłym przedmiotem o dużej wartości artystycznej z ogromnym nakładem pracy jest właśnie ten tryptyk o treści religijnej (katolickiej) z centralnym obrazem przedstawiającym Zwiastowanie NMP. Być może jest to ołtarzyk zabierany w podróże. Przypuszczam, że tryptyk ten wykonany został na specjalne zmówienie i myśle, że kosztował dużo i nie należał do przeciętnej osoby. Warto przyjrzeć się detalom wykonanym nakładaną emalią idekoracyjnym złoceniom. Nierzeciętny jest to przedmiot wykonany na wzór średniwiecznego ołtarza.
===========================
Lot 575. Fine Mid 19th Century Russian/Polish silver and enamel triptych, maker Emil Radke, Warsaw, active 1832 – 1868, the central silver frame with turrets and arched pediment, flanked by arched doors, enclosing Limoges enamel plaques with religious figures, 22cm wide when open, 19.5cm high. Estimate £3,000 – £5,000
Lot 34. A mid-19th century Polish silver samovar by Ludwik Nast, Warsaw 1851. Of ovoid form, lobed wooden finial and domed cover with applied alternating acanthus leafs and sunflowers, scrolled handle with wooden knopped, plain body with upper undulating band, tap in the form of a lion, raised on a collet foot with acanthus band, kettle on a tripod frame with acanthus cabriolet legs and lion paw feet, supported on a triangular plinth with a band of acanthus leafs, raised on three globe feet, height 38.5cm, weight total 76oz. Bonhams. 12 Feb 2014. Estimate £1,000 – 1,500. [Sprzedano za £ 2,500]
Tym razem nie o malarstwie ani o rzeźbie a o rzemiośle artystycznym, konkretnie o wyrobach ze srebra. Jeszcze bliżej, o srebrnym samowarze Ludwika Nasta z Warszawy jaki będzie licytowany w Bonhams. Taki samowar jak powyżej może pełnic funkcję dekoracyjną albo użyteczną. Skłaniałbym się do parzenia herbaty bo do tego został zrobiony. Ludwik Nast był właścicielem zakładu wyrobów ze srebra w Warszawie w XIX wieku działającego (jak podają książki) w latach ok 1821-38 po czym jego syn, Ludwik Walenty Nast, przejął zakład (ok 1854-90). Wyroby z punca Nastów są spotykane na rynku polskim (sztućce, cukiernice, lichtarze). Samowar jaki pojawił sie na w UK należy do rzadkości. Wyceniony zostal na 1,200-1,800 euro co jest dobrą ceną zważywszy na rzadkość przedmiotu i dobrą jakość wykonania. Z zamieszczonej fotografii można zauważyć, że przedmiot ten został niestety wyczyszczony ‘na klamkę’ co obniża jego wartość. Można rownież zauważyć uszczypnięcie drzewa rączki samowaru. Mogą być równiez i inne wady dlatego należy prosić firme o ‘condition report’. Na jakiej podstawie samowar został datowany (1851) pozostanie chyba tajemnicą. Nie jest to jednak samowar z ‘najwyższej półki’ bo dużo lepszy, wykonany przez przez Karola Filipa Malcza (konkurenta warszawskiego z tego samego okresu) był kilka lat temu na aukcji. Poniżej fotografia samowaru z pracowni Malcza.
Filip Malcz.Samowar
Ten właśnie samowar był dwukrotnie sprzedawany poza Polską (Niemcy i UK) zanim zawędrował do kraju i chyba za każdym razem dało się na nim sprzedającemu dobrze zarobić. O ile samowar Malcza kwalifikuje się na stoły arystokratyczne to samowar Nasta zaliczyłbym na stół mieszczański. Różnice w jakości wzoru, proporcjach, detalach widać na obrazkach (mówiąc w inny sposób, samowar Malcza ma się do samowara Nasta jak biskup do wikarego). Wygląd puncy powinien przesądzić o tym, który to z Nastów ją wyprodukował (nie ma jednak znaczenia przy zakupie a jedynie jest to dodatkowa wiedza właściciela). Wracając do samowaru Nasta to warto go kupić w widełkach cen bo jest to rękodzieło a nie manufaktura. W dodatku, za tę cenę, w Polsce, można sobie pozwolić jedynie na niezłą polską srebrną cukiernicę z lat 50-tych XIX wieku. Nie każdy przecież widział samowar Malcza i nie każdy na moje szczęście czyta tę stronę.