
Lot 265. Silber. Auf vier ausgestellten, profilierten Rundfüßen der Korpus in Form eines liegenden Zylinders, darauf abgesetzter, runder Hals mit scharniertem Deckel und profiliertem Scheibenknauf. Die runden Seiten mit Eispickel bzw. Axt erklimmend zwei vollplastisch gearbeitete, bekleidete Ratten. Die glatten Seiten belegt mit jeweils von Rocaillen gerahmten, reliefierten Darstellungen des Hl. Georgs bzw. des Russischen Wappens. Gest. 84, Beschaumeister Andrej Antonowitsch Kowalkskij, Meistermarke Pawel Fedorowitsch Sasikov, dat.; Gew. ca. 215 g. H. 8 cm. 5,5 cm x 10 cm. Vgl. Goldberg, S. 42 und 54.
A Russian silver inkwell with rat decor. Standard mark 84, assay master´s mark and master´s mark. Dated. Russland. Moskau. Pawel Fedorowitsch Sasikov. 1844. Estimate €1,400 – 2,800. Schloss Ahlden. 05/10/25
Do napisania tego wspisu skłonił mnie czytelnik AW nadsyłając link do aukcji w niemieckim domu Schloss Ahlden. Wielokrotnie pisałem o tym domu aukcyjnym z dużą niechęcią spowodowaną pojawianiem się tam malarstwa uzurpurującego sobie polskie nazwiska. Obecnie, po raz kolejny pojawia się tam praca rzekomo Stanisława Pomiana Wolskiego, sprzedawana tam systematycznie, chyba już po raz piąty. Czekają na frajera (lot 5139 z dnia 21 maja 2025) od kilku lat (np. https://polishartcorner.com/2023/05/04/stanislaw-pomian-wolski-1859-1894-scheise-wieder-auf-schloss-ahlden/). Wracając do tematu wpisu, czyli falsyfikatów sreber to pisałem wielokrotnie o działąjącej prawdopodobnie na teranach Polski wytwórni najróżniejszych sreber, uchodzących za ‘carskie’ srebra, np. cukiernice, solniczki, jaja, kałamarze, balsamiki, przedmioty kultu żydowskiego. Bezkarność tego procederu jest wielka i nie ma na to siły w praworządnym państwie polskim. Policja wie o tym procederze ale zajęta jest ściganiem wpisów na Facebooku lub innych mediach społecznościowych przeciwników politycznych obecnego reżimu i wsadzaniem ich do więzień. Pisanie o tym procederze powoduje, że czasami otrzymuję groźbę z samego źródła sprzedaży na którą wypinam swój księżyc w pełni (tzw. ‘ruski księżyc’). Skoro firmy sprzedają to widać mają z tego dochód a zatem jest grupa ludzi zagubionych nie radząca sobie z tym problemem. Ludzie płacą po kilka tysięcy złotych za bezwartościowy obiekt o wadze ok 200 gramów.
Znajomy mój napisał do Schloss Ahlden list wyjaśniający, że sprzedają tam obecnie falsyfikat kałamarza uchodzącego za wyrób firmy Sazikowa. Kałamarz ten nadal ‘wisi’ w katalogu. Pobieżny przegląd polskiej sieci wykazał, że identyczne kałamarze sprzedawane są na dzień dzisiejszy na Allegro: https://allegro.pl/oferta/kalamarz-srebrny-15911913764, oraz w krakowskiej firmie Antyki Decco: https://antykidecco.pl/srebrny-carski-mysliwski-kalamarz-szczury-pr84-rosja-srebro-p-6916.html. Opisy mogą inne ale fałszowany wyrób jest prawie identyczny. Trzeba przyznać, że Schloss Ahlden otrzymał egzemplarz prosto z fabryki, bez patyny, bo na egzemplarzach Allegro i w Antykach Decco położono patynę by sprawić wrażenie obiektów starych. Warto przyjrzeć się puncom (hallmarks) na tych trzech wyrobach, bo są one identyczne, z tymi samymi błędami.


Punca z nazwiskiem Sazikowa zawiera ten sam błąd, którym jest na końcu litera wyglądająca na ‘L’ zamiast znaku miękkiego ‘ъ‘. Nie jest to niedobicie puncy, czy defekt puncy lecz ten falsyfikat puncy jest rezultatem niezrozumienia języka i alfabetu rosyjskiego. Te trzy obiekty mają położone jedynie cztery punce a brakuje im koniecznej puncy miast w którym obiekty zostałyby wykonane tj. puncy miasta Moskwy. Punca miasta Moskwy z tamtego okresu to św, Jerzy na koniu z lancą. Duża punca przedstawiająca imeprialnego rosyjskiego dwugłowego orła (Sazikow miał patent na dostawę wyrobów na dwór carski i stąd ta duża punca orła rosyjskiego) również wygląda niewyraźnie i słabo porównując z puncą z tamtego okresu. W sumie mamy epokowe odkrycie: aż trzy kałamarze Sazikowa na rynkach, każdy wykonany w 1844 roku! Szansa na takie spotkanie się trzech identycznych wyrobów jest mniejsza od wygranej w lotka. Przestrzegam zatem przez kupowaniem sreber, polskich i rosyjskich, na szarym rynku. Warto pytać w renomowanych sklepach internetowych, warto poczytać i zastanowić się skąd taki wysyp sreber głównie z zaboru rosyjskiego. Niech szlag trafi tych fałszerzy! Jedyna obroną jest wiedza.



Na zkończenie podaję wybrane przykłady prawdziwych punc Sazikowa na srebrych wyrobach. Podziękowanie dla Pana AW z Warszawy za inspirację.



