Księżna Łubieńska

Księżna Łubieńska

Lot 4131. Comtesse de Loubinska Bust portrait of a young, stately dressed lady with white wig, pearl earrings and white lace dress with carnations at the décolleté, over a red brocade coat, fine glazed baroque portrait painting with few impasto parts, oil on canvas, around 1700, unsigned, craquelure, relined and restored, on the reverse probably transfer of the former fr. According to this, a portrait of the “Comtesse de Loubinska Dame de Clef de Sa. Mäj. la Reine de Pol. Electrice de Saxe [German: Gräfin von Loubinska Kammerdame ihrer sächsischen Majestät der Königin von Polen und Kurfürstin zu Sachsen]”, in a splendid historicism gilt stucco frame (rest.bed.), crowned with rocaille, bows and leaf garlands, folding dimensions approx. 55.5 x 45 cm. Estimate 700 – 1,050 euro. Mehlis. 02/22/25. Sold 4,200 euro

Odwrocie obrazu

Portret opisany jest jako przedstawiający księżną Łubieńską. Tylko którą? Na blog zaglądali kiedyś potomkowie artystokratycznych polskich rodów. Może pomogą w rozwikłaniu tej zagadki? Być może dla zaintersowanych mamy podane wystarczające informacje: Gräfin von Loubinska Kammerdame ihrer sächsischen Majestät der Königin von Polen und Kurfürstin zu Sachsen. Nie wszyscy będą ekscytowali się tym portretem ale może chociaż ktoś ze skoligowaconej szerokiej rodziny kupi go do odzyskanego lub odrestaurowanego pałacu. Toż to nie majątek.

Paul Weimann (1867 – 1945)

Paul Weimann. Sunlit winter landscape

4006375. PAUL WEIMANN (Poland, 1867-1945), Sunlit winter landscape, signed, oil on canvas. 71×102 cm; frame 92×122 cm. Crafoord Auktioner Stockholm. 01/30/25. Sold 1,600 euro

Dwa pejzaże Paula Weimanna przedstawiające pejzaże z prawdopodobnie okolic Karkonoszy. Artysta znakomicie malował widoki zimowe a jego z reguły duże wymiarami prace są bardzo dekoracyjne …oraz tanie.


Paul Weimann. Winterliche Flusslandschaft

Lot No. 093-077917/0000. Paul Weimann (1867-ca.1945) “Winterliche Flusslandschaft“, signiert P. Weimann, Öl auf Leinwand, 64 x 90 cm, gerahmt, Rahmen mit Mängeln, partiell mit Oberflächenmängeln, Keilrahmen drückt partiell etwas durch. Starting 600 euro. Dorotheum. 02/06/25

Stanisław Ksawery Szykier-Siekierz (1860 – 1895)

Stanisław Ksawery Szykier-Siekierz. Winter scene oil on canvas of horse drawn sled in the snow

Lot 113. Ksawery Szykier, Poland (1860-1895). Winter scene oil on canvas of horse drawn sled in the snow, mounted in ornate gilt carved wood frame with some open work, bronze label on front, signed lower right. Measures 34″H x 51.5″W framed; 21″H x 39″W visual. Condition: good condition, please see all photos. Contact AAG for more detailed information if needed. AAG is not responsible for any errors or omissions to any lots. All sales are final and sold as is. Estimate $1,500 – 2,000. Abington Auction Gallery. 01/29/25. Sold $19,000

Sygnatura

By to największy i chyba najlepszy obraz Stanisława Szykiera-Siekierza jaki widziałem. Spodziewałem się wysokiej licytacji i nieco się zawiodłem. Obraz, który można śmiało porównać do prac Alfreda Wierusza-Kowalskiego został sprzedany za fragment wartości jego prac ($19,000). Można dodać, że Szykier w zasadzie malował maleńkie prace, często używając cienkiego pędzelka do oddania drobiazgowych detali. Potrafił oddać ruch koni jak mało kto i w dodatku te konie nie są zawieszone w powietrzu lecz twardo gonią po ziemi. Obraz z aukcji należy do niewielu prac o dużych wymiarach i generalnie do niewielu jego olejów, które dochowały się do naszych czasów. Warto zauważyć, że artysta żył jedynie 35 lat. Stąd ta rzadkość i gorączka jaką powoduje rzadkie pojawienie się jego oleju na rynku.

Igor Mitoraj (1944 – 2014). Cymes czy nowa odsłona nakładu?

Igor Mitoraj. Articulation

Lot 136. Igor Mitoraj (1944-2014). Experimentation multicentrique, Articulations, Pfizer 83-84 (/500). Bronze, diameter 9 cm. Title on the back, unnumbered (/500). Signed on the front. Start price 330 euro. Estimation €400 – €800. Art Krak. 01/29/25. Not sold

Rewers

O medalach Articulation Igora Mitoraja pisałem na osobnej stronie blogu: https://polishartcorner.com/igor-mitoraj/. Zostały one wybite w brązie w ogromnej ilości, nie wiadomo nawet w jakim precyzyjnie nakładzie, na zlecenie firmy farmaceutycznej Pfizer prawdopodobnie jako drobne podarunki dla lekarzy (podobnie jak Perseusze i inne). Są one sprzedawane jako serie po 500 sztuk każda, znaczone literami od A do M wraz z kolejnym numerem od 1 do 500. Nie spotkałem do tej pory serii tego medalu o literach N i dalszych. Inaczej mówiać, w obiegu znajduje się 500 sztuk medali z literą A, 500 sztuk medalu z literą B, etc, aż do litery M. W sumie mamy w ciagłej sprzedaży 13×500=6,500 sztuk a może 7,000. Krążki są wytłaczane z numerem 500 do którego później dobija sie już ręcznie literowy numer serii wraz z kolejną liczbą.

Jeśli rozważymy ten nakład z punktu widzenia numizmatyki to te medale są bardzo pospolite i nie mają i powinny mieć dużej wartości. Z punktu widzenia kolekcjonera sztuki te medale są równiez pospolite i mają charakter wyrobów pamiątkarskich, tak jak odlana Syrenka warszawska czy Lajkonik krakowski. We Francji można je kupić w okolicach 100 euro na różnych aukcjach i są niemal w ciągłej sprzedaży. W Polsce medale doznają namaszczenia świętym olejem galeryjnym z ceną zwykle powyżej 300 euro.

Do napisania tego komentarza skłoniła mnie obserwacja, że krakowska firma Art Krak sprzedaje ten medal BEZ numeracji literowej. Czy jest to zatem cymes porównując do monety wybitej przypadkowo, przez pomyłkę, na przykład bez znaku mennicy i znalezionej przez szczęśliwca na rynku? Wydaje mi się, że tak nie jest i możemy mieć dużo groźniejszą sytuację. Być może takich niemumerowanych medali jest znacznie więcej i one wkraczają dopiero na aukcje. Powstaje kolejne zamieszanie na rynku tych pamiątek i nie wiadomo co jeszcze przyszłość przyniesie. Należy pogratulować firmie Art Krak za pokazanie fotografii obu stron medalu a tym samym pokazanie kolejnej odsłony tego procederu.

Być może jest to niezauważony przez numeratora krążek a może tych nieoznaczonych krążków jest kilka tysięcy czekających na swoje wejście na rynek(?) – nie wiadomo. Jego cena estymacyjna (400 – 800 euro) jest godna zanotowania jako że Art Krak chyba namaścił świętym olejem galeryjnym każdą ze stron po kilka razy.

Michał Płoński (1778 – 1812)

Michał Płoński. JEW OF AMSTERDAM

Lot 71. Michel PLONSKI (1778/82 – 1812) – “JEW OF AMSTERDAM“. c.1802. Original etching. Signed in the plate. Proof on laid paper. Margins. 21.8 x 19 cm. Condition A (rare small marginal stains, otherwise good condition). Estimate 100 – 200 euro. Eric Caudron. 02/20/25. Sold 125 euro

Akwaforta Michała Płońskiego, postała około 1802 roku, pochodząca z teki “Recueil de 19 planches etudes de figures, dessinees d`apres nature, a Amsterdamen 1702 (1802) en gravees spirituellement a l’eau fore par M. Płoński a Paris“. Wystawiony egzemplarz, nawiązujący do akwafort Rembrandta, zachwyca swoim znakomitym stanem zachowania, niską ceną i sporymi wymiarami papieru na którym zostałą wykonana ta odbitka. Cena szacunkowa jest symboliczna za tej klasy pracę o tak dobrej kondycji. Muzeum Narodowe w Warszawie posiada w swoich zbiorach oryginalną miedzianą wyrytowaną blachę Płońskiego z której odbitki, jak ta z aukcji, były wykonywane: https://cyfrowe.mnw.art.pl/en/catalog/861438. Sporo czasu by złożyć ofertę – aukcja ‘on line’. Praca dla koneserów a nie ‘inwestorów’.


Dzień Dobry, tak na wszelki wypadek, gdyby się okazało, że nie wszyscy zainteresowani artystą znają niewielką monografię Michała Płońskiego z 32 ilustracjami, pióra Wł. Tatarkiewicza (filozofa i historyka sztuki). Ta sympatyczna “lekturka” z lat 30-tych jest nadal dość łatwo dostępna na polskim rynku antykwarycznym w przystępnych cenach od 20-60 zł. Mam od lat egzemplarz i mogę polecić, jako wstęne żródło zainteresowań Płońskim. Przykładowy link:

Pozdrowienia, Kolekcjoner

Stanisław Górski (1887 – 1955)

Stanisław Górski. Portrait of a young girl

Lot 32. Stanislaw GORSKI (1887-1955). Portrait of a young girl, perhaps Marina Chaliapine? Pastel on paper, signed middle right. Preserved in a molded giltwood frame. Dimensions : 48.5×34 cm (view). Total dimensions : 61×47 cm. Estimate 600 – 800 euro. Lynda Trouvé. 01/28/25. Not sold

Na rynach zagranicznych mamy w zasadzie obecnie pustki (może nie potrafię odszukać?) i dlatego zapełniam łamy pastelem Stanisława Górskiego. Portret młodej góralki z uroczą buzią jest ujmujący. Był na aukcji w Niemczech ok 2 lata temu i został sprzedany za 900 euro, https://polishartcorner.com/2023/05/08/stanislaw-gorski-1887-1955-10/. Narzekam czasami, że na polskim rynku nie ma przejrzystości ale jak widać o rynkach zachodnich da się również ponarzekać, gdy omijane są informacje o poprzednich sprzedażach. Dla usprawiedliwia francuskiego domu aukcyjnego, ten pastel nie jest aż tak ważną pracą by śledzić jego dzieje na innych rynkach. Podobnych portretów młodych góralek Stanisław Górski namalował wiele. Mimo to, nic złego by taki portet zamyślonej pięknej dziewczyny zawiesić w domu.

Jean Lambert-Rucki (1888 – 1967)

Jean Lambert-Rucki. Double Mask (4/8)

Lot 246. Jean LAMBERT-RUCKI (1888-1967). Double Mask. Proof in polychrome painted bronze, on the right: signed J Lambert Rucki, on the left: numbered 4/8, stamped by the Plaine cire perdue foundry. 24 x 20 cm approx. Modern base in black-lacquered metal (worn patina, small paint chips) PROVENANCE Private collection, Paris. Estimate 5,000 – 10,000 euro. Neo Encheres. 01/30/25. Sold 4,800 euro

Egzemplarz 2/8 został sprzedany w 2018 roku w amerykańskim Doyle za $7,500. Przypuszczam, że cała ta seria została wykonana po śmierci artysty.

Mikołaj Strzegocki (1826 – 1891)

Mikołaj Strzegocki. Portrait of an Austro-Hungarian Military Officer, 1868

Portrait of an Austro-Hungarian Military Officer‘, 1868. Oil on canvas. Signed and dated lower right. Property of a Brooklyn, NY estate. Dimensions: 29″ h x 23″ w. Frame: 37.375″ h 31.25″ w. Relined. Dirt, dust, and grime. Uneven and dirty varnish. Fine craquelure. Indications of some restorations. Condition is consistent with the age and the materials of the work. Estimate $500 – 700. Clarke Auction Gallery. 02/09/25. Sold $350

Zupełnie wczesniej mi nieznany polski portretcista. Większy pożytek z pokazania jednej z jego nielicznych prac niż kolejnej z rzędu pracy jakiegoś popularnego malarza. W Krakowie i okolicach może powstać zainteresowanie uznaniem namalowanego za swojego dobrze odżywionego galicyjskiego (?) przodka. Obraz chyba wisiał przez długi czas oprawiony w owalną ramę co widać dobrze na fotograii. Na stronach Agry-Art podany jest w pigułce życiorys artysty i stąd go cytuję:

” Mikołaj Strzegocki – polski malarz i grafik wykształcony w Wiedniu; studiował w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych u Josefa Führicha i – od 1846 – uczył się prywatnie w pracowni Ferdinanda G.Waldmüllera. W latach 1857-1958 przebywał w Rzymie, malując kopie religijnych obrazów malarzy włoskich. Po powrocie do kraju był nauczycielem rysunków w szkole realnej w Brodach. Malował portrety, sceny rodzajowe (Żyd modlący się z piątku na sobotę, Chłopiec żebrzący) i obrazy religijne do galicyjskich kościołów; w latach 1867-1868 namalował na przykład około 40 obrazów dla kościoła oo. Benedyktynów w Tarchowie. Wystawiał m.in. w TPSP w Krakowie, w latach 1855-1883 prezentując 24 prace malowane olejno i akwarelą. Zajmował się rytownictwem; jego sztych z roku 1845 Kaplica św. Anny w Dornbach znajdował się w dawnych zbiorach Pawlikowskich we Lwowie.”


Pozwalam sobie przesłać mój komentarz do: Mikołaj Strzegocki (1826 – 1891): https://polishartcorner.com/2025/01/26/mikolaj-strzegocki-1826-1891/.

Za  wartość dodaną forum PAC  należy uznać bezwątpienia, walor poznawczy oraz edukacyjny forum w przypominaniu zapomnianych twórców polskiej kultury oraz dziedzictwa narodowego.

Do tej kategorii bezwątpienia należy zaliczyć Mikołaja Strzegockiego należącego do środowiska dziewiętnastowiecznych artystów, którzy inspirowali się twórczością Nazareńczyków − niem. Nazarener, grupa malarzy, gł. austr. i niemieckich, członków ugrupowania Bractwo Św. Łukasza (niem. Lukasbund);  stowarzyszenia malarzy, głównie niemieckich i austriackich, działających w Rzymie, a następnie w innych częściach Europy, od roku 1818 do lat 40. XIX wieku.Nazwa ta jest często stosowana wymiennie z terminem Bractwo św. Łukasza, jednak ściślej rzecz biorąc nie są to synonimy. Bractwo powstało w Wiedniu w 1809 i rok później wyjechało do Rzymu. Jego członkowie po części weszli w skład późniejszej grupy Nazareńczyków.

Grupę Nazareńczyków tworzyli m.in. Wilhelm Schadow, Peter von Cornelius, Julius Schnorr von Carolsfeld, Ferens Szoldatits, Johann Ramboux. Tak jak i Bractwo, przeciwstawiali się akademizmowi i za wzór stawiali sobie malarstwo włoskiego quattrocenta. Nazwa Nazareńczycy związana była z podejmowanymi przez nich religijnymi tematami, klasztornym trybem życia i noszonymi strojami (luźne płaszcze i długie włosy). Przeciwstawiali się akademizmowi, wysuwając program odnowy sztuki rel. i nar.; w twórczości łączyli sentymentalny nastrój z klasycyst. formą; nawiązywali do malarstwa quattrocenta, Rafaela i A. Dürera. Do tworzących w duchu nazarenizmu zalicza się także rówieśników Strzegockiego: Leopolda Nowotnego, Romana Postępskiego i Feliksa Szynaewskiego. Malowali oni obrazy o chłodnej, powściągliwej kolorystyce i najczęściej religijnej tematyce.

Być może z powodu koligacji rodzinnych aż trzy obrazy Strzegockiego (niedawno odkryte) znajdują się w kościele św. Mikołaja w Brzezinach na Podkarpaciu (w Brzezinach prawdopodobnie mieszkała daleka rodzina malarza).

Warto przeczytać bardzo dobre merytorycznie, opracowanie poświęcone twórczości  Mikołaja Strzegockiego, autorstwa A. Szykuła-Żygawska,  “Mikołaj Strzegocki – zapomniany malarz drugiej połowy XIX w. opublikowane w „Spotkania z Zabytkami” ; 2012, nr 1-2, s. 67-68- dostępne on-line. https://zabytki.online/archiwum_szz/szz20120102.pdf. Z poważaniem, Adartem

Stefan Terlikowski (1883 – 1915)

Stefan Terlikowski. THE PORT OF HAVRE

Lot 136. STÉPHANE DE TERLIKOWSKI (1883-1915). THE PORT OF HAVRE. Oil on card, titled and annotated on verso. Oil on card, titled and annotated on verso. H 33 x L 41 cm – H 13 x W 16 1/8 in. Estimate 400 – 600 euro. Art Research Paris. 01/26/25. Not sold

Nazwisko malarza dobrze znane, imię już nie. Wątpię by Włodzimierz Terlikowski miał jakieś wspólne bliskie korzenie ze Stefanem Terlikowskim, uchodzącym we Francji jako Stephane de Terlikowski. Przeszukiwałem sieć by dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Określany jest we współczesnych polskich źródłach jako rysownik karykaturzysta. Brakuje materiału artystycznego do poznania, życiorys jest bardzo skąpy. Ze skromengo akapitu zamieszczonego w Wiedeńskim Kurierze Polskim (1915 r, nr 280, 3 września) dowiedziałem się o śmierci artysty pod Arras walczącego w armii francuskiej z wojskami niemieckimi oraz poznałem zdawkowe informacje o jego braciach również walczących w tej wojnie: jeden w armii rosyjskiej a drugi w Legionach, czyli teoretycznie strzelających do siebie. Wszelkie uzupełnienia czytelników o Stefanie Terlikowskim mile widziane.

Fragment strony z Wiedenskiego Kuriera Polskiego, 1915.

Ta sama informacja ukazała się w języku niemieckim na stronach innego wiedeńskiego czasopisma:


Czytelnik (J.W.) nadesłał informację o broszurze wydanej przez IPN “Bajończycy“, napisanej przez Marka Gałęzowskiego, w której to znajduje się poniższa fotografia Stefana Telikowskiego. Dowiadujemy się, że Stefan Terlikowski zginął 9 maja 1915 roku w bitwie pod Arras. PDF całej tej publikacji jest dostępny do załadowania na komputer (6 Mb) https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/seria-bohaterowie-niepodleglej/o-niepodleglosc-i-granice-pols/129280,Bajonczycy-19141915.html. Bardzo dziękuję czytelnikowi. (01/24/25)

Władysław Stachowski (1852 – 1932)

Władysław Stachowski. IN the CAUCASIAN MOUNTAINS

Lot 2. Vladislav STAKHOVSKY – OIL on CANVAS PAINTING, from SOTHEBY’s. For your viewing pleasure, we present a rare original painting by Vladislav Karlovich Stakhovsky (Russian/Polish, 1852-1932) “IN the CAUCASIAN MOUNTAINS“. This oil-on-canvas artwork depicts a figure on horseback in the Caucasian mountains. It is signed and inscribed ‘V.STAKHOVSKY, Muenchen’ in Latin in the lower left. The painting was previously sold at Hargesheimer Kunstauktionen in Germany and Sotheby’s, where it was examined by their experts. This Rare and Highly Collectible item comes with a LIFETIME WARRANTY.

PROVENANCE: 1. Sotheby’s auction, New York, USA, June 10, 2008, lot 365 (inventory tag attached); 2. Hargesheimer Kunstauktionen, Duesseldorf, Germany, April 18, 2015, lot 0683 (the winner will receive this information); 3. From the truly exceptional collection of Gregor Shargorodskaya, FL, USA; 4. Akiba Galleries, Dania Beach, FL, USA (the winner will receive this information); 5. Our sale of this item adds another layer of provenance (please save this page). History of sale is very IMPORTANT for serious collection. DIMENSIONS: 39.5 x 27.5 inches (100 x 70 cm).

HISTORY of SALES: A few years ago, paintings by Vladislav Karlovich Stakhovsky were sold at Sotheby’s for $20,515 (17 years ago) and an estimated $59,000-$79,000 (for this painting, also 17 years ago). Please refer to the screenshots for further details (please note: the international currency was converted to USD at the time the item was sold). Today, prices have risen significantly compared to 5–10 years ago, and even more so when compared to 20 years ago.

Estimate $100 – 150. V. N. Collectobel. 1/26/25. Sld $19,000

Sygnatura

Na rynek powrócił obraz Władysława Stachowskiego o tyule ‘W górach Kaukazu’ mający swój silny odpowiednik w malarstwie zwłaszcza Józefa Bradta i Alfreda Wieusza-Kowalskiego oraz innych monachijczyków. Dom aukcyjny wprowadził ten obraz z wielkimi fanfarami, opisując go jako posiadającego „Lifetime Warranty! A Great Investment for Many Years Ahead”. Z drugiej strony, dlaczego mając taką silną gwarancję autentyczności oraz obiecają znakomitą inwestycję na wiele nadchodzących błogosławionych lat zastanawia jego irracjonalnie niska wycena, $100 – 150? Wbrew wycenie, dom aukcyjny zachwala sprzedaż tego obrazu w Sotheby’s (2008 r) za ponad $20,000 (może po aukcji, bo Sotheby’s nie wykazuje na swoich stronach jego sprzedaży) oraz sugeruje watość innych płócien Władysława Stachowskiego do $80,000. To tyle kolorytu z podrzędnego amerykańskiego domu aukcyjnego o którym nigdy przedtem nie słyszalem.

Na poważnie, przypominam sobie, że obraz ten, o dziwo, w małym formacie i znalazł się kilka lat temu na aukcji w Sopockim Domy Aukcyjnym, gdzie zostal sprzedany za 2,200 złotych (https://www.sda.pl/auction/object/wladyslaw-stachowski-kaukaska-dziewczyna-na-koniu,32546,en). Fałszerstwo (tak sądzę) było wyjątkowo podłej jakości, co nie przeszkodziło SDA na nim zarobić. Niektórzy pewnie mogliby sugerować, że był to szkic do znanego dużo wcześniej obrazu lecz ja jednak skłaniam się do naturalnego i prostego wyjaśnienia jego pochodzenia. Pisałem o tym kilka lat temu: https://polishartcorner.com/2021/06/13/wladyslaw-stachowski-1852-1932-czyli-chyba-niestety-znowu-o-falsyfikatach/.

Osobom zainteresowany tym obrazem radzę hold your horses by nie wybiegać poza cenę zdrowego rozsądku. Malarstwo Władysława Stachowskiego należy oczywiście szanować ale daleka droga do rozpętania wielkiej kampanii reklamowej by na nim zarabiać jak na prawdziwych monachijczykach – co prawda na Konarskim się udało(!).

Szaleństwo ludzkie – obraz sprzedano za $19,000!