
Aukcja internetowa w Dorotheum nie przyniosła sukcesu temu gwaszowi. Przyjaciel napisał mi wczesniej, że naniesiona sygnatura artysty jest trochę ‘koślawa’. Może ma rację. Gdyby to była praca Lebensteina (może nawet jest) to dość wczesna myślę, że z drugiej połowy lat 50-tych. Brak proweniencji zadecydował o fiasku, cena wyjściowa była też wysoka.
Lot 533. Jan Lebenstein (Brześć nad Bugiem 1930–1999 Krakow). Untitled, signed Lebenstein, signed on the reverse with the number 96, gouache and ink on millimeter paper, 57 x 33 cm. Estimate 2,500 – 3,500 euro. Dorotheum. 05/24/24. Not sold
Praca była już w Dorotheum we wrześniu 2022 roku, prezentował Pan ją na blogu.
https://polishartcorner.com/2022/09/04/jan-lebenstein-1930-1999-68/
Mało prawdopodobne aby to był Leben. Zupełny brak poetyki. Koślawa jest całość, nie tylko sygnatura.