Miniatura ze zbiorów Stanisława Augusta Poniatowskiego

Miniatura

Duża atrakcja dla kolekcjonerów miniatur. Portret Magdaleny Agnieszki Sapieżyny (1739-1780) z kolekcji ostatniego polskiego króla, Stanisława Augusta Poniatowskiego. Trudno o lepszą proweniencję od zaprezentowanej w katalogu aukcyjnym. Sądząc po jakosci portretu, artysta był przedniej marki, choć miniatura nie jest sygnowana. Cena atrakcyjna biorąc pod uwagę do kogo należała w przeszłości. Jednak…szansę widzę małą by zakupu dokonał zwykly śmiertelnik-kolekcjoner. Około dwa lata temu pojawiło się kilka miniatur również z kolekcji Stanisława Augusta lecz ‘spadły’ z rynku na skutek zakulisowych negocjacji polskich muzeów. Tak może być i w tym przypadku, chyba, że polska strona, na skutek niedowładu biurokratycznego, nie zdąży wynegocjować ceny kupna. Myślę, że jednak MKiDZN wykupi tę pracę bo to bedzie dobry PR do gazet. Trzeba jednak obserwować bo kto wie.

==============================

Lot 144. POLISH SCHOOL, CIRCA 1770
Magdalena Agnieszka Sapiezyna (1739-1780), seated in red-upholstered chair, in white off-the-shoulder dress revealing her right breast, blue shawl draped across her lap, powdered upswept hair decorated with pink roses; on ivory; 2 ¾ in. (70 mm.) diam., rectangular lacquered wood frame with gilt-metal spandrels

Provenance

Stanislas II Augustus Poniatowski (1732-1798), King of Poland 1764-1795.
His nephew, Prince Jósef Poniatowski (1763-1813).
On his death in 1813, his sister Maria Teresa Tyszkiewicz (1761-1831).
Sold on 27 October 1821 to Antonio Fusi.
Prince Alexander Drucki-Lubecki (1861-1926) Collection, Warsaw.

Literature

Chiron-Mrozowska, ‘Krola Stanislawa Augusta Kolekcja Miniatur’, Rocznik Historii Sztuki, 29, 2004, p. 127, no. 1, illustrated.

Exhibited

Warsaw, The Society for the Protection of Historical Monuments, Pamietnik Wystawy Miniatur, Oraz Tkanin I Haftow (Exhibition of Portrait Miniatures, Fabric and Embroidery), no. 955 (lent by Prince Drucki-Lubecki).

Estimate £2,000 – £3,000

Christies. 30 September 2014

 

Leave a comment