Proweniencja tego małego obrazu Jacka Malczewskiego jest niezwykła. Wg informacji z domu aukcyjnego praca ta należała do kolekcji Bertholda Beiz – dyrektora Tyssen Krupp w Essen. Kim był ten niedawno zmarły niezwykły człowiek to warto poczytać, choćby przeszukując internet. Nieliczny przypadek niemieckiego człowieczeństwa sprzed ponad 70-ciu lat, w czasach wojny. Brawa dla tego, kto kupił ten obrazek (młotek spadł po emocjonującej walce, 17,000 euro) i nie bał się zapytać o pochodzenie.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Lot 471. Malczewski, Jacek ( 1854, Radom, Polen 1929, Krakau, Polen -masgeblicher Polnischer Symbolist): Alter Mann im verschlissenem Soldatenmantel”
Öl auf Pappe, rechts oben voll signiert und dat.: “J.Malczewski 90” – 26×16,5 cm, Galerierahmung. Limit 300 €. Daniel Mayer. 1/31/15.
Rynek poloników dostał zadyszki i zaczęło brakować nowego ‘towaru’. Może to i dobry moment by rozprawić się z problemem ‘atrybucji’ poloników. Kilkaset lat temu i później nie wszyscy malarze sygnowali swoje prace (lub wcale nie sygnowali) i teraz przypisuje się te prace konkretnym artystom, szkołom, etc w oparciu o współcześnie poznaną wiedzę. Naukowcy (historycy sztuki) spierają się o autorstwo i z tych sporów zwykle wychodzi coś nowego i dobrego. Inaczej mają się rzeczy, gdy współcześnie namalowany nieudolnie falsyfikat podsuwa się nieuświadomionemu klientowi pod nazwą ‘atrybucji’. W ten sposób nierzetelne domy aukcyjne, zwykle zagraniczne, nie mające wiedzy (who cares about Polish art!) upychaja nieświeży towar przywieziony zwykle z Polski. Takim pięknym przykładem jest ten własnie olej, świeży na rynku, ‘przypisany’ Jackowi Malczewskiemu. Chylę czoła przed Clars Auction Gallery, że napisał z przyzwoitością o atrybucji (bears signature). Inne domy aukcyjne napisałyby po prostu, że jest to praca Jacka Malczewskiego. Clars nie ma żadnych specjalistów od polskiego malarstwa (again: who cares about Polish art!) choć w przeszłości handlował juz bardzo dobrymi (prawdziwymi) polonikami. Dla nich ten obraz jest bez najmniejszego znaczenia i nawet nie warto zawracać im głowę i próbować przekonywać argumentami lub uświadamiać ich o prawdziwości lub nieprawdziwości tej pracy. Trzeba przyznać, że fałszerz-beztalencie wykazał się drobną kreatywnością: dwie pieczątki z tyłu płótna, stanowiące odcisk jakiejś zagranicznej monety lub żetonu, nadają pracy tajemniczości i mają ją uwiarygodnić. Czasami można spotkać inne sztuczki.
Akurat ta praca jest tak nieudolnie namalowana, że staje się niegroźna. W sumie, zamiast słowa ‘atrybucja’ śmiało można napisać ‘falsyfikat’ bo doprawdę trudno znaleźć jakieś podobieństwo do ręki Jacka Malczewskiego. Niemniej, znajdują się kupujący tworzący w ten sposób swoje kolekcje. Podróbki prac polskich malarzy stanowią duży problem lokalnego rynku. Dlatego, zachęcam do przeczytania, strona-po-stronie, książki traktującą o falsyfikatach na polskim rynku dostępnej ZA DARMO:
=========================
Lot 6252. Attributed to Jacek Malczewski (Polish, 1854-1929), Study-Portrait of a Woman, oil on canvas, bears signature lower left, stamped verso, canvas: 18.25h x 11.75w, overall (with frame): 21.25h x 15w. StartPrice : 2000 $. Estimation : 4 000 $ / 6 000 $.
Niesygnowany rysunek Jacka Malczewskiego. Gwarantem autentyczności ma być stempel Marii Malczewskiej, żony malarza, potwierdzający proweniencję.
=================================
Los 302. JACEK MALCZEWSKI Radom 1854 – 1929 Krakau Kopf einer jungen Frau mit Spitzenhaube, im Profil nach rechts. Bleistiftzeichnung. Signiert (?) sowie verso mit dem Nachlaßstempel seiner Frau Maria Malczewska (Lugt 3518). Auf bräunlichem Vélin, 37,3 x 34,7 cm. Mit Beschädigungen (teils in die Darstellung reichend) auf Karton montiert. Leicht gebräunt sowie weiß- bzw. braunfleckig. Estimate 750 €.
Jacek Malczewski.SELF-PORTRAIT WITH MUSE AND BUDDLEIA, 1912
Symboliczna praca Jacka Malczewskigo z 1912 roku będzie licytowana w londyńskim Sotheby’s (lot # 27) w dniu 20 listopada 2013 roku. Cena szacunkowa, 30,000-50,000 funtów, jest stosunkowo niska jak na polskie wyceny ale rzetelna jak na rynek poza-polski. Warto zwrócić uwagę na solidną proweniencję. Sprzedano za 128 5000 funtów.
SELF-PORTRAIT WITH MUSE AND BUDDLEIA, signed and dated J Malczewski 1912 Maj lower right, oil on board, 73 by 91.5cm., 28¾ by 36in.
Provenance
In the family of the present owner since 1923
Exhibited
Cleveland, Museum of Art, 1926-29 (on loan)
Detroit, Institute of Art, Polish Paintings: A Loan Exhibition, 1945