Krzysztof Lubieniecki (1659 – 1729)

Krzysztof Lubieniecki.

Lot 152. Christoffel Lubieniecki Szczecin 1659–1729 Amsterdam. A merry band of travelling musicians, or an allegory of sound, signed centre left on the rock below the bushes: CLubieniecki (CL in ligature), oil on canvas, unframed: 56.5 x 48.2 cm.; 22¼ x 19 in., framed: 80.7 x 72.7 cm.; 31¾ x 28⅝ in. Property from the Estate of Ambassador J. William Middendorf II, Rhode Island. Estimate GBP 50,000 – 70,000. Sotheby’s. 12/04/25. Sold GBP 38,000

Provenance: Sir Joseph Benjamin Robinson Bt (1840–1929), Dudley House, Park Lane, London, and subsequently in store; His sale, London, Christie’s, 6 July 1923, lot 72, for £294 to Hyde; Subsequently bought back by Sir Joseph Benjamin Robinson; Thence by descent to his daughter, Princess Ida Louise Robinson Labia (1871–1961), Wynberg, Cape Town, South Africa; By whose estate sold (‘The Property of the Late Princess Labia (Sold by Order of her Heirs)’), London, Sotheby’s, 27 November 1963, lot 17 for £400 to ‘Spiller’; Count Maurycy Klemens Zamoyski (1871–1939), Poland; Thence by inheritance to his daughter-in-law, Nicole Zamoyska; Thence by descent to a private collector; By whom anonymously sold, London, Christie’s, 7 December 2018, lot 165, for £125,000; Where acquired.

Exhibited: Cape Town, National Gallery of South Africa, The Joseph Robinson Collection, 1959, no. 47.

Literature: The Sir Joseph Robinson Collection, Lent by the Princess Labia, exh. cat., Capetown 1959, p. 13, no. 47; M. Stevenson, Old Masters and Aspirations: The Randlords, Art and South Africa, PhD thesis, University of Cape Town, Cape Town 1997, pp. 294 and 428.

Catalogue note: This work relates to a series of genre scenes by Lubieniecki of comparable dimensions depicting allegories of the five senses, for example: Taste (Muzeum Narodowe w Warszawie, Warsaw),1 Smell (Statens Museum for Kunst, Copenhage),2 Sight (Private collection),3 and Touch (Muzeum Narodowe w Warszawie, Warsaw).4

Trudno znaleźć lepsze nazwisko malarza pochodzącego z polskiej rodziny, zaliczanego do starych mistrzów, jak Krzysztof (Christoffel) Lubieniecki. Artysta pochodził z rodziny polskich arian, którzy wyemigrowali z Rzeczpospolitej pod koniec XVI wieku i osiedlili się na terenach obecnej Holandii. Historię rodziny Lubienieckich można prześledzić w książce Michała Walickiego “Lubienieccy” wydanej w latach 60-tych w Polsce. Bratem Krzysztofa był Teodor, również malarz, który pod koniec życia wrócił na tereny Rzeczpospolitej natomiast Krzysztof wtopił się w środowisko holenderskie i pozostał tam do śmierci. Obraz, który pojawił się obecnie na rynku był opisany na łamach PAC w 2018 roku. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma pieniądze by wyrzucić je w błoto na dwie żeliwne wanny (GBP170,000) pokazywane obecnie w bunkrze Trzaskowskiego Muzeum Sztuki Nowoczenej na Placu Defilad w Warszawie (https://ewarszawa.pl/news-news-3340-wanny_w_muzeum_w_warszawie_za_ponad_800_tys_zl_moze_by_tak_trzaskowski_je_wstawil_do_tej_toalety_w_parku_skaryszewskim) Może by tak zakupić obraz Krzystofa Lubienieckiego i przekazać go do Muzeum Narodowego w Warszawie? Pamiętam, że ok 20 lat temu to muzeum ekponowało w specjalnej sali malarstwo braci Lubienieckich i prac obydwu malarzy było niewiele. Kilka lat temu MKIDZN odzyskało ‘Portret młodzieńca’ Krzysztofa Lubienieckiego, skradziony w czasie oststniej wojny. Obecnie jest możliwość zakupu do zbiorów znakomitego obrazu tego malarza a wycena jest bardzo atrakcyjna za tej klasy malarstwo. Pieniądze pewnie by się znalazły, gdyby p. Cienkowska mniej podróżowała do Australii a tak to trzeba je ‘zabezpieczyć’ na kolejne jej zwiedzanie świata.

Christoffel Lubieniecki was a Polish-born Baroque painter and engraver who spent most of his career in Amsterdam. Born in Szczecin, he apprenticed in Hamburg under Juriaan Stuhr before relocating with his brother Theodor to Amsterdam in 1675, where he was taught by Adriaen Backer. He became noted for his refined portraits, genre scenes, and moralizing compositions, often echoing the style of Dutch artists such as Adriaen van Ostade.

Note on provenance: The first recorded owner of this painting, the South African magnate Sir Joseph Robinson Bt (1840–1929) was born in the Eastern Cape. A self-made man, he made his fortune in diamond and gold-mining. A contemporary of another great Randlord collector, Alfred Beit, he had settled in London by the mid-1890s, taking out a lease in 1894 on Dudley House on Park Lane, with its magnificent eighty-foot long picture gallery. With the help of his advisors, the dealers Sir George Donaldson (1845–1925) and Charles Davis (1849–1914), he set about amassing a highly important collection of around 170 Old Master and British paintings, many purchased during the period 1894–99. These included superlative Italian works, notably the Tornabuoni–Albizzi spalliera panels of the Departure of the Argonauts and the Argonauts in Colchis bought from the Ashburnham Collection, and Giambattista Tiepolo’s superb Madonna of the Rosary. From the same source came his fine late Murillo of The Vision of Saint Francis Paola. Dutch and Flemish paintings formed the core of the collection and included Van Dyck’s Portrait of Elizabeth, Lady Herbert, and those of Jacob de Witte and his wife Maria; a fine Family group by Gonzales Cocques; outstanding genre scenes by Eglon Hendrick van der Neer and Jacob Ochtervelt; and a Portrait of a gentleman by Frans Hals. Major British paintings included works by Gainsborough, Constable’s oil sketch for The opening of Waterloo Bridge, now in Anglesey Abbey, and Turner’s Falls of the Clyde, now in the Lady Lever Art Gallery, Port Sunlight. After 1900 the pace of Robinson’s collecting slowed, but fine French eighteenth-century works were bought for the reception rooms at Dudley House. Created a Baronet in 1908, Robinson returned to South Africa in 1910, where he spent the duration of the First World War, while the contents of Dudley House were put into storage. From these a selection of 116 works was put up for sale at Christie’s in July 1923. However, Robinson, who was by then nearly eighty, was struck on the eve of the auction by an apparent attack of vendor’s remorse. Too late to be able to withdraw the pictures, he placed instead prohibitive reserves on the collection succeeding in retaining all but twelve works. In 1958, eighty-four works, including the present painting, were exhibited at the Royal Academy in London and the following year at the National Gallery of South Africa in Cape Town. It is not known, however, when and from what source the present Lubieniecki was acquired.  

1 https://cyfrowe.mnw.art.pl/en/catalog/454519

2 https://open.smk.dk/artwork/image/KMSsp772?q=Lubieniecki&page=0

3 https://rkd.nl/images/20218

4 A period copy after a lost original by the artist, possibly executed in his workshop; https://cyfrowe.mnw.art.pl/en/catalog/454523

Krzysztof Lubieniecki (1659 – 1729)

Krzysztof Lubieniecki. The nitpicker

Niesygnowana praca przypisana Krzysztofowi Lubienieckiemu. Gdyby była sygnowana to cenę estymacyjną należałoby pomożyc 3-5 razy. 2013 roku pisałem do Dorotheum by się czegoś więcej o niej dowiedzieć lecz odpowiedź była bardzo zdawkowa. Niewątpliwie olej ‘ma znamiona’ ręki Lubienieckiego, lecz ten nie wstydził się podpisywać swoje prace.Trzeba pamietać, że w XVII wieku działało setki malarzy niderlandzkich. Dopóki jakiś ważny autorytet nie przeprowadzi bardzo drobiazgowych badań nad autorstem tej pracy to nadal będę uważał ją jedynie za przypisaną Lubienieckiemu. Polecam książeczkę ‘Lubienieccy’ napisana przez Michała Walickiego i wydaną w 1961 roku przez Arkady (na pewno jest na Allegro za pare złociszów).

Lot 159. Krzysztof Lubieniecki (Stettin 1659–1729 Amsterdam). The nitpicker, oil on canvas, 26.5 x 38 cm, framed. Provenance: sale, Dorotheum, Vienna, 15 October 2013, lot 777; Austrian private collection. Lubieniecki was an apprentice of the landscape and marine painter Juriaen Stuhr in Hamburg. He painted portraits and genre scenes under the influence of Richard Brakenburgh and Adriaen van Ostade. Estimate 6,000 – 8,000 euro. Dorotheum. 12/18/19. Sold 6,400 euro

Krzysztof Lubieniecki (1659 – 1729)

Krzysztof Lubieniecki. PORTRAIT OF AN ELEGANTLY-DRESSED LADY AND HER SON IN A LANDSCAPE BEFORE A STONE MONUMENT

Jest to wysokiej klasy malarstwo holenderskiego końca XVII wieku dane nam przez Krzysztofa Lubienieckiego artystę z polskimi korzeniami. Ojciec, Stanisław Lubieniecki, arianin, wyjechał z Rzeczpospolitej z rodziną po Potopie Szwedzkim, pierwszy jego syn, Bogdan, to równiez malarz, o bardzo bogatym i burzliwym życiorysie, który wrócił na starość w okolice Krakowa. Krzysztof (Christoffel) Lubieniecki to artysta do którego przyznają się i Holendrzy i Polacy. U Holendrów dobrych malarzy okresu baroku było mnogo, w polskim malarstwie Krzystof Lubieniecki jest chyba perłą tego okresu, lepszych chyba nie było. Proszę przyjrzeć się tej kompozycji i innym kompozycjom tego malarza. Nie ma na niej (nich) kół zamalowanych spray-em farby w puszcze, nie ma kresek prowadzonych przypadkowo przy linijce, nie ma chlapnięć farbą na płótno ani pociągnięć szerokim pędzlem wzdłuż lub poprzek. To nie są ‘hektary’ zamalowane (im większa zapaćkana powierzchnia tym ważniejsza praca), nie ma cmokaczy, którzy przetwarzają swoją chorą wyobraźnie w słowo i tak narzucają swoją opinię. Ta praca Lubienieckiego, jak i inne jego oleje uczą dostrzegania detali, symboli i symboliki, głębi, myśli kompozycji. Krzysztof Lubieniecki miał szczęście, że nie było wtedy ASP i nie uczyli go malować naczyciele akademiccy. To był inny okres i dopiero teraz widać jaką marność nad marnościami, bezideowość, mamy obecnie w większości na polskim rynku.

Sotheby’s nisko wycenia tę pracę ale podobnie postąpił rok temu Christie’s, gdy olej Krzysztofa Lubienieckiego sprzedano po walce za ponad 125,000 funtów, z 10-cio krotnym przebiciem. Na marginesie, wg opisu proweniencji wynika, że praca ta została dwukrotnie sprzedana, w tym w Christie’s pod inną atrybucją. Zatem dlaczego, skoro jest sygnowana nazwiskiem Lubienieckiego a materiału do porównania jest stosunkowo dużo? Tacy są specjaliści, nawet w Christie’s, którzy nie potrafią odczytać sygnatury. Liczy się jedynie commision, wielkość i szybkość obrotu.

Perła na rynku.

Lot 8. CHRISTOFFEL LUBIENIECKI Stettin 1659 – 1729 Amsterdam. PORTRAIT OF AN ELEGANTLY-DRESSED LADY AND HER SON IN A LANDSCAPE BEFORE A STONE MONUMENT, signed and indistinctly dated lower right: CLubienietzky 16[…], oil on canvas, unframed: 62.8 x 73.6 cm.; 24¾ x 29 in., framed: 76.9 x 88 cm.; 30⅛ x 34⅝ in. Provenance: Anonymous sale, Cologne, Peretz, 12 October 1974 (as attributed to Michiel van Musscher; when advertised in Die Weltkunst, vol. 44, no. 18, 1974, p. 1402); Anonymous sale, London, Christie’s, 11 December 1992, lot 286 (as Michiel van Musscher), where acquired. Exhibited: Liesborn, Museum Abtei Liesborn, on loan. Estimate: 4,000 – 6,000 GBP. Sotheby’s. 09/18/19. Sold 7,500 GBP

Krzysztof Lubieniecki (1659 – 1729)

Krzysztof Lubieniecki. A merry band of traveling musicians

Jest bardziej znany i ceniony od swojego brata Bogdana Teodora, również malarza, może dlatego, że jego prace wtopiły się w malarstwo holenderskie. Praca z niedalekiej przeszłości z Christie’s (grudzień 2018), wyceniona na marne GBP 12,000-18,000 a sprzedana za GBP 125,000. Brakuje takich prac na polskich rynkach a ta nie zawędrowała na aukcję w Polsce. Być może, walczyło o nią kilku kolekcjonerów a nie handlarzy.

Warto wziąć do ręki i przeczytać skromną książeczkę Michała Walickiego Lubienieccy, wydaną w 1961 r. (obecnie na Allegro jest kilka egzempalrzy of 3 do 9 złotych) by zapoznać się ze znakomitym malarstwem europejskim rodzeństwa polskich emigrantów.


Lot 165. Christoffel Lubieniecki (Szczecin 1659-1729 Amsterdam)
A merry band of travelling musicians, signed ‘CLubieniecki’ (centre left, ‘CL’ in ligature), oil on canvas, 22 3/8 x 19 1/8  in. (56.8 x 48.6 cm.)
Provenance: Sir Joseph Robinson Bt. (1840-1929), London and South Africa; his sale, Christie’s, London, 6 July 1923, lot 72 (280 gns. after sale to Tooth).
Count Maurycy Zamoyski (1871-1939), and by inheritance to his daughter-in-law,  Nicole Zamoyska, and by descent to the present owner. Christie’s. 12/07/18