
Lot 443. Igor MITORAJ (1944-2014). Centurion’s head. Bronze proof with shaded green patina. Travertine base. Signed and numbered 755/1500. Height excluding base: 18 cm. *Sold by designation (available in the showroom after the sale). Estimate €600 – 800. Carvajal. 09/27/25

Moja opinia na temat niektórych rzeźb Igora Mitoraja wykonanych w olbrzymiej liczbie, bo dochodzącyej do kilku tysięcy sztuk, jest dobrze znana. Są to wyroby pamiątkarskie, bardzo efektowne, mogące dekorować biurko, stolik czy kominek lecz bez wartości dla prawdziwego kolekcjonera. Jednak, w jakiś niezrozumiały sposób znajdują one nabywców poza Polską a w Polsce w szczególności. W Polsce zawleczony z rynku francuskiego przez handlarza egzemplarz np. Perseusza (6,000 sztuk wykonanych) może kosztować nawet do 70,000 złotych, choć ceny ustatkowały się ostatnio pomiędzy 30,000 – 40,000 PLN. Gdyby ludzie wiedzieli co licytuja to by się chyba zastanowili. Dochodzi do absurdów, gdy obecna na rynku w Ader rzeźba Wacława Szymanowskiego Wiatr, odlana w ilości zaledwie kilku egzemplarzy jest wyceniona pomiędzy €3,000 – 5,000, gdy Perseusze są identycznie wyceniane. Podniósł by się chyba duży klangor, gdyby ktoś wykonał kilka tysięcy egzemplarzy którejś z rzeźb Katarzyny Kobro – czy wtedy jej prace równie sprzedawały się jak obecnie tj ok. €10,000? Każdy jednak ma prawo wydawać swoje pieniądze w dowolny sposób i nie mój to problem.

Od kilku lat zaczęły pojawiać się na rynku francuskim oraz, jak donoszą mi korespondencji również na polskim, falsyfikaty rzeźb Igora Mitoraja, tych najbardziej popularnych i najlepiej się sprzedających. Są to oczywiście kiepskiej jakości Perseusze, były Aklepsiosy, są również Centuriony II. Nie ma znaczenia, że każda z prawdziwych została wykonana w ilości kilku tysięcy sztuk.
Obecnie na rynku widzę dwa bardzo złe odlewy prac naszego artysty: Centurion II oraz Perseusz. Centurion II został bardzo źle odlany i te braki widać porównując do jednego z 1,500 sztuk ‘prawdziwych’ rzeźb. Dodatkowo, numeracja rzeźby jest w innym miejscu, wybijana po partacku złymi numeratorami. Patynie warto się również przyjrzeć, bo jest ona niespotykana na tych 1,500 egzemplarzach. Pewne porównania są na załączonych fotografiach.
Podobnie sprawa ma się w stosunku do falsyfikatu (tak oceniam) Perseusza z tego samego domu aukcyjnego. Jest to zły odlew, źle spatynowany, ze złą numeracją oraz ze złym odciskiem nazwiska artysty. Warto by każdy przyjrzał się osobiście tej rzeźbie i porównał do jednego dobrego z 6,000 egzemplarzy. W tym przypadku nie pokazuję zdjęć porównawczych aby czytelnicy sami wyostrzyli sobie wzrok.

Lot 442. Igor MITORAJ (1944-2014). Perseus. Blue-green patina bronze. Travertine base. Signed and numbered on 1000. Height excluding base: 38 cm. *Sold by designation (available at the showroom after the sale). Estimate €2,500 – 3,000. Carvajal. 09/27/25
Falsyfikatów przybywa jakby nie dość było tych rzeźb prawdziwych; są we Francji, są już też w Polsce. Do oceny prac Nikifora potrzebny jest p. Karski. W przypadku Perseusza wystarczą chyba oczy bo szczegóły nie powinny mylić. Należy mieć świadomość, że falsyfikaty są na rynku i należy być ostrożny. Mogą wylądować na Allegro a mogą w jakiejś polskiej galerii z dołączonym stamtąd “certyfikatem autentyczności” wraz z okazyjnie niską ceną.