
Lot 136. Magdalena Abakanowicz (1930-2017). “Atoris,” 2005. Patinated bronze. Titled, dated, and signed with artist’s monogram verso, 72.5″ H x 25.5″ W x 21.5″ D. The lot is accompanied by an exhibition catalogue from the Marlborough Gallery in New York, “Magdalena Abakanowicz: Embodied Forms,” which ran from February 7 to March 10, 2018. Estimate $70,000-$90,000. John Moran Auctioneers. 11/19/24. Sold $65,000
Dwie prace Magdaleny Abakanowicz licytowane w ostatnich dwóch dniach w USA: brąz Atoris sprzedany za $65,000 oraz inscenozacja Plecy, składająca się z 21 jednostek, za ponad $300,000 (z opłatami)

Lot 130. Magdalena Abakanowicz. 21 Backs, burlap with resin; each approximately 25 x 26 1/2 x 27 3/4 in. (. 63.5 x 67.3 x 70.5 cm); installation dimensions variable. Executed in 1982. Estimate $300,000 – 500,000. Phillips. 11/20/24. Sold $304,800 (with bp)




Dobry wieczór
“Atoris” 2005 r., rzeźba z brązu patynowanego wchodząca w skład większego zbioru 16 rzeżb w tym 10 obiektów z juty utwardzonej żywicą:Dream (2003), Kozioł (2003), Lis (2005), Parys i Odys (2005), Tur (2006), Ibis (2008), Przyjaciele (2009), Monster (2009), Bracia (2010) oraz 6 prac w odlewach brązowych: *Jasnal (2005), Folgard (2005), *Dolacin (2005), *Zinaxin (2005), Atoris (2005), *Gruby (2005-2006) oraz *Osiel (2005-2006.) Gwiazdkami zaznaczyłem te rzeżby z brązu, które bez trudu można obejrzeć wpisują w google ich nazwy, które w większości mają również swoje odpowiedniki wśród medykamentów 🙂
Np. “Zinaxin” to lek stosowany w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów, zwłaszcza w regeneracji chrząstki kostno-stawowej.
“Folgard” -kombinacja witaminy B6,12 i kwasu foliowego.
“Atoris” to lek obniżający stężenie cholesterolu i lipoprotein we krwi.
Odnośnie prezentowanej na PAC rzeźby “Atoris” to myślę, że nieprzypadkowo jest ona w rozmiarze dorosłego człowieka 184.2 x 64.8 x 54.6 cm. Podobnie jak wiele innych prac Małgorzaty Abakanowicz motyw antropomorfizacji rzeźb jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech całej twórczości tej Artystki.
Warto na “Atorisa” spojrzeć pod innym kątem- załączam (foto nr1).
Oglądając Jej prace bez trudu dostrzeżemy, że na przestrzeni lat rzeźby jej ewoluowały od przedstawień stricte całych postaci ludzkich by następnie dokonywać ich dekapitacji – pozbawiając najpierw wyraźnych rysów twarzy, następnie pozbawienia postaci głów, by w końcu głowy ludzie zastąpić elementami anatomicznymi ze świata zwierząt czy elementami abstrakcyjnymi przypominającymi zdecydowanie bardziej jakieś elementy zastygłej materii.
Na stronie miaartgallery.com jest dostępna wirtualna wycieczka 3D po archiwalnej wystawie „Medytacja i ekspresja”, Miejsce: Dworzec Główny PKP we Wrocławiu Czas trwania: 5 marca – 24 czerwca 2016, gdzie za sprawą techniki w niezwykle realistyczny sposób można stanąć twarzą w twarz z antropomorficznymi rzeźbami Małgorzaty Abakanowicz- załączam (foto nr2).
Zainteresowały mnie zdecydowanie rzeźby M.Abakanowicz z brązu.
Materiał ten ma bowiem bardzo starą tradycje w sztuce od prapoczątków kultury ludzkiej, stając się synonimem czegoś co jest niezwykle ważne i z tej racji wymaga utrwalenia dla danej społeczności za pomocą wymyślenia niezwykle trwałego materiału jakim jest stop brązu.
Brąz-CuSn (jest stopem miedzi i cyny) to jedyny materiał, który, o ile nie zostanie przetopiony, przetrwa dłużej niż kamień – nie rdzewieje, nie wietrzeje, a zielona patyna chroni metal przed warunkami atmosferycznymi na tysiące lat… Obrazy na płótnie czy nawet desce w tej skali czasowej nie mają szans, nawet na ułamek tej „wieczności”… Marek Czarnecki.
No właśnie trwałość i niezmienność- NIEZNISZCZALNOŚĆ zaklęta w brązowej figurze- jak uczy chemia niemal na zawsze.
Dlaczego Autorka zdecydowała się w taki sposób przedstawić na początku XXI wieku postać humanoidalną “Atorisa” ? Co chciała nam przez ukazać,przekazać i zachować na wieczność?
Zacząłem się zastanawiać dlaczego nie jest to po prostu postać IDEALNEGO mężczyzny/kobiety z naszych czasów?
Coś na wzór słynnej złotej tabliczki DNA z postaciami ludzkimi, które wysłaliśmy w KOSMOS – razem z sondą międzygalaktyczną Voyager – załączam (foto nr3).
Przez tysiące lat tworzyliśmy figury ludzi i bogów. Przeglądaliśmy się w nich jak w lustrze i oddawaliśmy im hołd. Recytowaliśmy przez tymi posągami modlitwy, śpiewaliśmy pieśni i składaliśmy ofiary.
Co mówi DZIŚ- TU I TERAZ do nas “Atoris” ? Czy jest nam bliski jak członek naszej rodziny- jako jeden z nas? To my jesteśmy Nim? Czy jest nam OBCY ? Czy może jest zupełnie nowym stworzeniem np. po wybuchu bomby atomowej? Przedstawicielem odległej kosmicznej OBCEJ nam i GROŹNEJ cywilizacji? Zapomnianym bogiem z wymarłego starożytnego plemienia, którego języka i sensu symboliki już nikt nie rozumie bo wszyscy współplemieńcy odeszli ?
Małgorzata Abakanowicz rozpadła się w popiół taki los czeka nas wszystkich. Ale “Atoris” zostanie. Jakie ma przesłanie dla naszych potomnych? Kim jest?
Na cykl „Plecy” (1976–1980-82?) składa się łącznie 80 figur wykonanych w technice łączącej płótno workowe/jutowe i żywicę.
Podczas niektórych wystaw obiektów z tej serii prezentowany był razem jako część instalacji film wideo (plaża)- załączam zdjęcie.
W tym przypadku nasuwa się nieodparte skojarzenie profetycznego wymiaru tej bardzo poruszającej instalacji.
W 2015 r. na plaży w Libii zostało zabitych przez terrorystów z ISIS 20 Koptów z Egiptu oraz ich towarzysz z pracy, pochodzący z Ghany – załączam zrandomizowane zdjęcie.
Na chwilę przed tym, kiedy mieli zostać ścięci, wszyscy zakrzyknęli: „Ya Rabbi Yasou”. Jest to popularne wśród Koptów zawołanie oznaczające „O mój Panie Jezu”.
Mając możliwość uratowania życia za cenę zaparcia się swojej wiary, woleli umrzeć. Scena ta paradoksalnie staje się więc w XXI w. symbolem zwycięstwa.