
Sporo prac Maurycego Trębacza było sprzedanych na rynku polskim ale były to głównie portrety i martwe natury. Te najlepsze, z końca XIX wieku i przełomu wieków chyba poginęły i pozostały jedynie po nich sztychy a czasami, jak ta, fotografie. Artysta szulkał akceptacji dla swojej twórczości i rozdwajał się pomiędzy kulturą polską i żydowską. Zmarł w głodu w getcie łódzkim.
W katalogu dzieł utraconych podczas II wojny światowej umieszczona jest poszukiwana cały czas bardzo poruszająca rzeźba Maurycego Trębacza
“Dzieci rozpaczające nad zmarłą matką”
http://www.dzielautracone.gov.pl/katalog-strat-wojennych/obiekt/?obid=35116
Szczerze mówiąc, nigdy nie słyszałem o twórczości rzeźbiarskiej M.Trębacza. Czytałem natomiast kiedyś,że próby rzeźbiarskie zakończyły się poważnym wypadkiem tego twórcy.
“Trębacz, znakomity rysownik i wykwintny kolorysta, czuł świetnie formę, przestrzenność nie stanowiła dlań problemu, miał więc szansę utrzymywać rodzinę z rzeźbiarstwa. Podczas przygotowywania warsztatu rzeźbiarskiego gromadząc potrzebne materiały skorzystał z taksówki – katastrofa, nie dość, że na długo wyłączyła go z czynnego życia, to skutkowała uszkodzeniem kręgosłupa i czaszki; o karierze rzeźbiarza trzeba było zapomnieć”.
https://sztukipiekne.pl/nie-calkiem-zapomniany-maurycy-trebacz/
Polecam przeczytać wspaniale ilustrowany wycinkami z prasy łódzkiej z epoki, artykuł “Maurycy Trębacz – artysta, który wybrał Łódź”
http://baedekerlodz.blogspot.com/2018/01/maurycy-trebacz-artysta-ktory-wybra-odz.html