
W gorącym sezonie letnim i nieco aukcyjnie martwym dość orzeźwiająca, wczesna praca Mojżesza Kislinga z Saint-Tropez. Dobrze udokumentowana proweniencja.
Lot 429. Moïse Kisling 1891 – 1953. Saint-Tropez, signed M. Kisling, titled St. Tropez and dated Mai 1918 (on the reverse), oil on wood, 18 ⅜ by 13 ⅛ in., 46.7 by 33.3 cm. Executed in May 1918. Provenance: Madame Cherronnet, Paris, Arthur Tooth & Sons, London, Sotheby’s London, 3 April 1974, lot 126 (consigned by the above); Private Collection (acquired from the above), Mainichi Auction, Tokyo, 5 July 2014, lot 341. Acquired from the above by the present owner. Literature: Joseph Kessel and Jean Kisling, Kisling 1891-1953, vol. I, Turin, 1971, no. 23, p. 271, illustrated. Estimate $25,000 – 35,000. Sotheby’s. 07/17/24. Sold $40,000
Książe Montparnass’u Mojżesz Kisling 150 prac do obejrzenia od 21.09.24r. w Konstancinie w zjawiskowym pałacyku Villa La Fleur
Kto nie zobaczy tej unikatowej wystawy będzie żałował do konca zycia !
http://maclawyer.eu/kisling/
Wystawa jest dostępna dla “zwykłych” zjadaczy chleba w czwartki, soboty i niedziele w godz. 10-18.
Przy okazji wizyty w Villa La Fleur warto odwiedzić unikatowe tężnie solankowe zbudowana w 1978 roku zasilane naturalną solanką z położonego nieopodal odwiertu, która, dzięki stężeniu minerałów 7,5%, posiada właściwości lecznicze-chlorkowo-sodowa (solanka), żelazista, jodkowa, hipotermalna z otworu Warszawa IG o głębokości 1750 m.
Obok tężni jest też zlokalizowana unikatowa
Willa Hugonówka
ul. Mostowa 15
05-520 Konstancin-Jeziorna
Okazały budynek umiejscowiony przy Parku Zdrojowym w Konstancinie-Jeziornie, powstał na zlecenie Hugona Seydla, warszawskiego winiarza, sędziego Trybunału Handlowego i konsula honorowego Królestwa Serbii w Polsce. Nazwa pochodzi od imienia właściciela, który na początku dwudziestego wieku zakupił działkę położoną na pograniczu Konstancina i Skolimowa.
Budynek z charakterystycznymi tarasami na wysokości pierwszego piętra i przystanią dla łodzi poniżej głównego wejścia, pełnił funkcję pierwszego na tym terenie zakładu przyrodoleczniczego. Wyposażony w łazienki przystosowane do zabiegów leczniczych, inhalatorium, salę gimnastyczną, a także salon i czytelnię przyciągał kuracjuszy. Po pierwszej wojnie światowej zakończył swoją działalność, przyczyniając się przedtem do przyznania Konstancinowi statusu uzdrowiska.Pensjonat
W dwudziestoleciu międzywojennym Hugonówka przeszła na własność rodziny Andrzejewskich i stała się pensjonatem, w którym w sezonie letnim wynajmowano pokoje. Zaczęto ją wówczas nazywać „Domem pod diabłami”, ze względu na rzeźby dwóch faunów umieszczonych na postumentach stojących przy wejściu na schody.Kino Beata
Po drugiej wojnie światowej budynek zaczął pełnić funkcję publiczne. U schyłku lat 40. mieścił się tu Instytut Ludowy szkolący działaczy partyjnych. Na początku lat 50. miał tu swoją siedzibę Zespół Pieśni i Tańca Centralnej Rady Związków Zawodowych „Skolimów”. Po rozwiązaniu zespołu, pod koniec lat 50., w Hugonówce otwarto kino „Fregata”, a następnie kino „Beata” działające do 1990 r.
Zawsze jak jestem w Konstancinie obok tężni i willi “Hugonówki” przypomina mi się bardzo klimatyczny utwór w wykonaniu Grzegorza Turnau i zjawiskowej Doroty Miśkiewicz, którzy śpiewają właśnie o kinie i tężni- przecież gdziekolwiek jest właśnie tutaj!
Grzegorz Turnau – Kino “Bałtyk”
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.youtube.com/watch%3Fv%3DmxwcIozrNpg&ved=2ahUKEwiDtMaFhcGIAxWHU1UIHW1uH1MQtwJ6BAgHEAI&usg=AOvVaw0fpiqVvWdnXHDIDkC3FyCt