Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. SU 29B, 1973

W listopadzie ubiegłego roku obraz ten pojawił się w Sotheby’s w Kolonii z wyceną 300,000 – 500,000 euro i spadł z tej aukcji, https://polishartcorner.com/2022/11/06/wojciech-fangor-1922-2015-28/. Obecnie SU 29B Wojciecha Fangora mamy w katalogu konkurencyjnego Christie’s w Nowym Jorku lecz już z dużo niższą wyceną bo $200,000 – 300,000 (ca 33%-40% off!). Ta licytacja i jej wyniki mogą być bardzo ciekawe dla polskiego rynku. Przekonamy się, czy prace Fangora mają rzeczywiście tendencje spadkowe (jak widać na tym przykładzie) czy też zainteresują się nim polscy kolekcjonerzy wietrzący okazję lub może polskie domy aukcyjne. Wszak Polswisart sprzedał w grudniu 2022 roku M41 z 1973 roku za 4,100,000 PLN. Równocześnie, mniejsza rozmiarami Fala (M6 z 1970r) została tam sprzedana za 2 mln PLN i to niemal w tym samym czasie. Aukcja SU 29B może być rzeczywiście ważna dla rynku współczesnego polskiego malarstwa rozgrzanego do czerwoności kilka lat temu i czekające obecnie kierunek. Obraz Fangora w Christie’s jest na tyle widoczny, że wyniku aukcji nie da się ukryć. Niepowodzenie spowoduje prawdopodobnie zawirowanie na polskim rynku i to nie tylko Fangora. Natomiast dobra sprzedaż będzie na jakiś czas oddechem ulgi i dla domów i dla ‘inwestorów’.

Jak widać z podanych wycen w Sotheby’s i Christie’s, obecny właściciel za wszelką cenę stara pozbyć  się SU 29B.

Aukcja tego obrazu Fangora w Christie’s była bardzo niemrawa. Prowadząca aukcję wystartowała od $170,000 i po trzech ofetrach było już po aukcji. Widać, że ta praca straciła swój połysk i jej cena w złotych (bez premii porównuję) to jedynie ok 875,000 złotych. Proszę sobie teraz samemu wytłumaczyć co się wydarzyło w Polsce (“podobny” obraz, choć większy wymiarami, M41 Poswisart sprzedało rok temu za 4,100,000 złotych, natomiast nieco mniejszą ‘Falę’ za 2,000,000 zł). Wydaje się, że może rzeczywiście krajowa sztuka współczesna przesyciła się już cenowo w Polsce i czeka nas wyprzedaż. Jest jednak i inna możliwość, że ja kompletnie się mylę i ten obraz z Christie’s pojawi się zaraz w Polsce i kupi go jakiś wariat za 2-4 mln złotych; wszystko jest możliwe. (09/29/23)

Lot 230. WOJCIECH FANGOR (1922-2015). SU 29B, signed, titled and dated ‘FANGOR SU 29B 1973’ (on the reverse), oil on canvas, 51 x 69 in. (130 x 175 cm.). Painted in 1973. Estimate $200,000 – 300,000. Christie’s. 09/29/23. Sold $200,000

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann (1818 – 1881)

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann. A young woman in traditional dress, 1851

Bardzo przyjemny portret kobiety w duńskim stroju ludowym. Elżbieta Baumann urodziła się w Polsce, jej prace były pokazywane i komentowane w polskich XIX wiecznych czasopismach. Obecnie jest zapomniana skoro tematy jej prac, jak ta powyższa, są w większości związane z obcą kulturą.

Lot 15. Elisabeth Jerichau Baumann (b. Warsaw 1819, d. Copenhagen 1881): A young woman in traditional dress. Signed and dated 1851. Oil on canvas. 79 x 64 cm. Richly carved and gilded period. Estimate 60,000 – 80,000 DKK (£6,900 – £9,200). Rasumussen. 09/18/23. Sold 50,000 DKK

Włodzimierz Terlikowski (1873 – 1951)

Włodzimierz Terlikowski. Coastal Village

Lot 596. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Coastal Village, estate stamp lower left “Terlikowski”, oil on canvas, 24 x 32 in.; modern frame, 32-1/4 x 40-3/8 in. Provenance: Estate of the Artist; Private Collection. Estimate $2,000 – 4,000. Brunk Auctions. 09/15/23. Sold $1,900

Brunk Auctions z Północej Karoliny zadziwia w tym roku ilością prac Włodzimierza Terlikowskiego obecnych na ich aukcjach. Dwa dni temu mieliśmy kolejnych pięć olejów tego artysty. Takich cen sprzedaży nie ma w Polsce.

Włodzimierz Terlikowski. Sospe

Lot 597. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Sospel, France, unsigned, oil on canvas, 21-3/8 x 32 in.; model panel frame, 29 x 39-3/8 in. Provenance: Estate of the Artist; Private Collection. Estimate $2,000 – 4,000. Brunk Auctions. 09/15/23. Sold $1,000

Włodzimierz Terlikowski. Still Life, Anemones

Lot 599. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Still Life, Anemones, unsigned, inventory numbers verso, oil on canvas, 21-3/4 x 15-1/8 in.; modern frame, 27-1/2 x 21 in. Provenance: Estate of the Artist; Private Collection. Estimate $800 – 1,200. Brunk Auctions. 09/15/23. Sold $500

Włodzimierz Terlikowski. Moroccan Fruit Seller

Lot 600. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Moroccan Fruit Seller, estate stamp lower left, oil on canvas, 36-1/4 x 25-5/8 in.; modern frame, 45-1/2 x 34-7/8 in. Provenance: Estate of the Artist; Private Collection. Estimate $1,000 – 2,000. Brunk Auctions. 09/15/23. Sold $1,500

Ludwik Klimek (1912 – 1992)

Ludwik Klimek. Composition florale

Lot 309. Ludwig KLIMEK (1912-1992). “Composition florale”,  huile sur toile, signée en bas à gauche, 65 x 45 cm. Estimation : 800 € – 1 000 €. Hôtel des Ventes de la Seine. 09/16/23. Not sold

Na rynku francuskim widzimy ciagłą i dużą podaż olejów, rynków i akwarel Ludwika Klimka. Nie sprzedają się wysoko i być może winić można również polski rynek na którym artysta przyjmowany jest z oporami. Kilka lat temu była w Polsce wystawa jego prac połączona ze sprzedażą lecz to nie pobudziło zainteresowania.  Ten nadmiar jego prac powoduje, że kupujący zdają się zagubieni wyborem. Moim zdaniem ciekawe są martwe kwiatowe natury, jak powyższa, a można gustować we frywolnych aktach, które czasami pokazują może zbyt dokładnie anatomicznne detale. Dzisiaj, przy cenie wywoławczej 500 euro, nie  została sprzedana niezła kompozycja kwiatowa, zas dwa dni sprzedano za marne 90 euro akwarelę przedstawiajaca port bretoński.

Ludwik Klimek. Port breton, 1959

Lot 77Bis. Ludwig KLIMEK (1912-1992) “Port breton“. Watercolor on paper signed and dated lower left.35x49cm. Estimate 80 – 120 euro. Var Enchères – Arnaud Yvos. 09/14/23. Sold 90 euro.

Jerzy Duda-Gracz (1941 – 2004)

Jerzy Duda Gracz. Whiping Cloth, 1987

Jeden z moich najbardziej cenionych współczesnych polskich artystów. Obraz Whiping cloth jest chyba nietypową pracą Jerzego Dudy-Gracza być może mającą jakieś przewrotne odniesienie do Całunu Turyńskiego (sprawa subiektywna i dyskusyjna) a może nie mająca. Zazdrość bierze bardzo niska cena sprzedaży a tym samym gratulacje dla nabywcy.

Przybliżenie

Lot 500. 2802126. JERZY DUDA-GRACZ (POLEN, 1941-2004). Wiping cloth. Oil on linen, 187 x 65 cm. Signed DG 1201/87. Stockholms Auktionsverk Art House. 09/14/23. Sold 5,444 euro.

Sygnatura

Szkoła zakopiańska

Adam Kobierski. Szkoła zakopiańska

Ta rzeźba była klejnotem tego roku. Unikatowa praca szkoły zakopiańskiej, okres międzywojenny, rzeźba o tytule ‘Żniwa’, wystrugana w klocku drewnianym, zakopiański kubizm. Moim zdaniem wartość muzealna. Z naklejki na postawie można wyczytać było dodatkowe informacje jak nazwisko autora, czyli Adam Kobierski (pewnie w archiwum szkoły są podane informacje nt tego wychowanka) oraz nazwisko osoby kierującej czyli Romana Olszowskiego (kierownika placówki). Patrzę na rzeźbę i przypominają mi się obrazy Zofii Stryjeńskiej. Dorotheum wyceniło tę rzeźbę na 170 euro a padła cena młotkowa 6,500 euro.

Ciekawe, że wśród konkurencyjnych portali mówiących o zapowiedziach poloników na rynkach i serdecznie namawiających do zakupów panowało całkowite milczenie w stosunku do tej pracy. Podejrzewam, że sami właściciele blogów (pardon: stron o polskiej sztuce) szykowali się do tego zakupu i konkurencja zapowiedż była zupełnie niepotrzebna by nie napędzać konkurentów. Same chytrusy!!!

Dorotheum podwyższyło obecnie opłaty aukcyjne do 30% (ciekawe kiedy zrobia to polskie domy aukcyjne?). Trzeba jakoś uzupełnić kasę przy marnych sprzedażach (to nie jest tylko problem polskich domów aukcyjnych). W sumie rzeźba ta kosztuje na polskie złotówki ok 43,000 PLN. Jeśli kupił kolekcjoner to chwała mu, jeśli handlarz to chyba zarobi bo góną granicę widzę ok 60,000 PLN na polskiej aukcji.

Nierzadko takie klejnoty pojawiają się na rynkach. Wszędzie tylko Kossaki i kossaczki.

Nalepka

W tej zachowanej nalepce tkwi co najmniej 50% wartości pracy.

Lot 245. Holzskulptur eines Höflings mit Ährenbündeln, Adam Kolierski zugeschrieben, Polen, um 1920/35 geschnitztes Holz; braun lasiert und schwarz und rötlichbraun patiniert; Figur eines Mannes in höfischer Tracht mit Ährenbündeln und Sichel auf ovalem Sockel; berieben, Alters- und Gebrauchsspuren, Druckstellen; unterhalb alte Inventarpapieretikette; H. 34,5 cm. (SH)

Starting 170 euro. Dorotheum. 09/13/23. Sold 6,500 euro

Tył rzeźby

Addendum:

Pragnę odnieść się na stronie głównej wpisu do poniższego agresywnego, nieprzyjemnego i szyderczego komentarza czytelnika o pseudonimie ‘Qmaty‘:

Postanowiłem dodać komentarz ponieważ sądzę, że podnieca się Pan czymś o czym nie ma Pan zielonego pojęcia… Wspomnianego Adama Kobierskiego nie ma na liście absolwentów Szkoły Przemysłu Drzewnego w Zakopanem – lista ta jest publicznie dostępna i zawiera spis wszystkich absolwentów od 1910 roku (wystarczy poszukać).

A Dorotheum nie bez powodu dało taką a nie inną cenę, estymację i lakoniczny opis – całość wraz z tą marną nalepką mogły zostać zręcznie sfabrykowane a Pan podnieca się “klejnotem roku”… Może Pan widzieć w tej kolorowej rzeźbie Zoffię Stryjeńską (sic!), a nawet Chwistka czy Pronaszkę – proszę jednak obejrzeć sobie prawdziwe rzeźby zakopiańskie w zbiorach muzealnych (lub w notowaniach znienawidzonej DESY która ma niezaprzeczalne zasługi w wypromowaniu rynkowym tych rzeźb) – rzeźbione w brzoście, o prawdziwie zgeometryzowanej, ciosanej formie.

Nie dziwię się, że od kilku tygodni nikt dodał komentarza na tym blogu – coraz mniej tu merytorycznych wpisów, a głównie przytyki do innych i pretensje, że ktoś zarobił na sprowadzonym do Polski obiekcie. Słaaaaaabe i przykre to niezmiernie…

W odpowiedzi, zapraszam osobę Qmaty i innych czytelników do zapoznania się z książką Jerzego Warchałowskiego, wydaną w 1928 roku pt. Polska sztuka dekoracyjna. Na stronie 158 znajduje się zdjęcie w lewym dolnym rogu podpisane „Żniwiarz (gips), wyk. Ad. Kobierski” i dalej 2,3 4 pracownia prof. R. Olszewskiego (proszę by Qmaty założył okulary lub użył lupę powiększającą). Zapraszam Qmaty do biblioteki do zapoznania się z tą książką

Wymieniona książka to pokłosie wystawy działu polskiego na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu (uwaga!) w 1925 roku (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Wystawa_Sztuki_Dekoracyjnej_i_Wzornictwa). Jedyna różnica z rzeźbą w Dorotheum to materiał w której została wykonana (gips vs drzewo). Pod zbiorczą fotografią podane jest nazwisko artysty (Ad. ; domyślam się, że to skrót od ‘Adam’). Podane jest nazwisko kierownika pracowni, czyli profesora Olszowskiegp. Podana jest nazwa szkoły (Szkoła przem. drzewnego w Zakopanem). To co jest na nalepce drewnianej rzeźby jest na stronie tej książki. Skąd zatem Qmaty wysnuł swoje błędne wnioski, że Adam Kobierski nie tworzył w tej szkole zakopiańskiej? Komu wierzyć, autorowi książki z 1928 roku czy też wspólczesnie żyjącemu czytelnikowi nie przedstawiającemu żadnych źródeł i jak widać nie znającego historii tej szkoły zakopiańskiej?

Odnośnie mojego skojarzenia rzeźby ze sztuką Zofii Stryjeńskiej to oczywiście sprawa osobista lecz przypomnę o czym może czytelnik nie wie: mąż Zofii Styjeńskiej, czyli Karol Stryjeński był dyretorem tej szkoły zakopiańskiej w latach 1922-1927. Może to tylko moje skojarzenie a może rzeczywiście jest jakiś wpływ Stryjeńskich w tworzeniu rzeźby Kobierskiego. Sprawa dyskusyjna ale nie prześmiewcza. Niewątpliwie rzeźba w gipsie została wykonana na wystawę paryską, czyli w lub przez 1925 rokiem.

Inna szpila autora listu to brak na blogu komentarzy od czytelników a tym samym sugestia staczania się blogu na margines a może nawet w przepaść. Wszystkie komentarze, a zwłaszcza kontrowersyjne witam z radością i nie cenzuruję. Komentarze winny być chyba przemyślane przed wysłaniem a może nawet udokumentowane i dlatego żałuję, że Qmaty tego nie zrobił a kierował się jedynie złością do mnie. Dodam, że nie zmuszam Qmaty do czytania blogu.

Na zakończenie, ubolewam, że w swoim liście czytelnik pisze o ‘znienawidzonej DESIE’. Ubolewam, że nienawidzi DESY. Ja DESĘ lubię i wytykam jej jedynie czasami, że w tej gonitwie aukcyjnej i nieustannym podbijaniu cen popełniają na niekorzyść kupujących istotne błędy jak np, mylenie nazwisk artystów (Peske vs. Pesce, Ajdukiewiczowie), sprzedają czasami falsyfikaty (obraz Adama Styki) i inne wymienione błędy na blogu. DESA nigdy nie przeprosiła za te wytknięte błędy, nigdy się nie odezwała, nigdy nie zaprosiła mnie na wódkę do knajpy by mnie tym ‘kupić’, bym w końcu odczepił się od nich.

Polecam czytanie: https://niezlasztuka.net/o-sztuce/polskie-art-dec

Wymieniona książka “Polska Sztuka Dekoracyjna” jest dostępna on-line: https://polona.pl/preview/182a0f8d-772f-4681-999c-1ce436cddcd6.

W spisie autorów ilustrowanych w książce prac jest wymieniony Adam Kobierski z Zakopanego:

Zygmunt Menkes (1896 – 1986)

Zygmunt Menkes. Watermelon Merchant

Skromna akwarela Zygmunta Menkesa i może nie aż tak bardzo atrakcyjna.

Lot 1057. Sigmund (Zigmunt) Josesph Menkes (Polish/American, 1896-1986). Watermelon Merchant. Signed Menkes (lr). Gouache on paper, 23 5/8 x 17 3/4 inches (60 x 45 cm). Estimate $1,500 – 2,500. Doyle. 09/12/23. Sold $1,400

Feliks Topolski (1907 – 1989)

Feliks Topolski. Two figures

Jeszcze jeden przykład brawury kreślarskiej Feliksa Topolskiego

Lot 98. Feliks Topolski Polish/British 1907–1989. Two figures; ink, wash and pencil on irregularly-shaped paper, signed with initials lower right and annotated across sheet, 30 x 22.8 cm (unframed). Estimate £300 – £500. Roseberys. 09/12/23. Sold GBP 240

Jerzy Kossak (1886 – 1955)

Jerzy Kossak. Ausritt, 1950

Obraz powojenny Jerzego Kossaka, bardzo słaby z dużym spadkiem formy artysty.

Lot No. 138-081346/0012. Jerzy Kossak (Krakau 1886-1955). Ausritt, signiert, datiert Jerzy Kossak 1950, Öl auf Karton, 17 x 24 cmsig. Starting 1,500 euro. Dorotheum. 09/12/23. Sold 1,800 euro

Jan Lebenstein (1930 – 1999)

Jan Lebenstein. Figures 127, 1961

Lot 261. Jan Lebenstein 1930 – 1999. Figures 127, 1961. Oil on canvas, 100×100 cm. Signed and dated on the reverse. Estimate $50,000 – 80,000. Tiroche. 09/10/23. Sold $30,000

Figura osiowa #127 z 1961 roku (olej) oraz dwie późniejsze prace na papierze Jana Lebensteina były przedmiotem aukcji w izraelskim domu Tiroche. Dobre malarstwo artysty który był niepokorny i chyba dlatego do dnia dziejszego jest niedoceniany. Lebenstein nie ma dobrej prasy takiej jaką mają ci artyści, którzy obłapiali władzę czerwoną by przy zmianie wiatru przepoczwarzyć się w męczenników i opozycjonistów systemu.

Jan Lebenstein. Donkey with an Umbrella, 1966

Lot 259. Jan Lebenstein 1930 – 1999. Donkey with an Umbrella, 1966. Ink, watercolor and gouache on paper, 61×48 cm. Signed and dated. Estimate $4,000 – 6,000. Tiroche. 09/10/23. Sold $4,600

Jan Lebenstein. Girl in the Field, 1979

Lot 260. Jan Lebenstein 1930 – 1999. Girl in the Field, 1979. Ink and gouache on paper, 61×46 cm. Signed and dated. Estimate $4,000 – 6,000. Tiroche. 09/10/23. Sold $3,000