Aleksander Orłowski (1777 – 1832). Bez ekspertyzy £550 a z ekspertyzą £10,000

Aleksander Orłowski. Sennaya Square in St. Petersburg

Lot 145. Aleksandr Osipovich Orlovsky (Polish, 1777-1832). Sennaya Square in St. Petersburg, inscribed ‘Frozen Market St. Petersburg’ and dated ‘1820’ (verso), gouache, watercolour pencil, ink and pen on paper, 18 x 24cm (7 1/16 x 9 7/16in). Provenance: Property of Princess Catherine Yuryevskaya, Hayling Island, Hampshire. Anon. sale, Woolley & Wallis, Salisbury, 6 March 2019, lot 62 (where acquired by the present owner). The present lot is accompanied by an expertise from O. Glebova, an expert on cultural property, No. 0597, dated 16 November 2019. Estimate £10,000 – £12,000. Bonhams. 12/10/25

Poniżej list od czytelnika J.N. dotyczący tej pracy:

Jako stały czytelnik i wielki fan Pańskiego bloga pozwalam sobie króciutko napisać. Od dawna kolekcjonuję prace Aleksandra Orłowskiego. Dlatego z ciekawością przyjrzałem się zbliżającej się aukcji w Bonhams, z godną estymacją GBP 10’000-12’000: https://www.bonhams.com/auction/31014/lot/145/aleksandr-osipovich-orlovsky-polish-1777-1832-sennaya-square-in-st-petersburg/

Zdziwiła mnie pewność domu aukcyjnego dotycząca autorstwa Orłowskiego – od lat poszukuję pierwowzoru litografii Orłowskiego, z pierwszego ich zestawu. Możliwe że jedną znalazłem, ale mam nie lada zagwozdkę jak to potwierdzić. Ale to inna historia.

Bonhams informuje o wcześniejszej aukcji na której powyższa praca zmieniła właściciela: “Woolley & Wallis, Salisbury, 6 March 2019, lot 62 (where acquired by the present owner)”. Przyjrzyjmy się jej zatem! https://www.woolleyandwallis.co.uk/departments/old-masters-british-european-art/pw060319/view-lot/62/

Praca ta, jako tylko przypisywana Orłowskiemu, została tam sprzedana za… GBP 550 funtów. Porównajmy fragment znanej litografii Orłowskiego (poniżej link do aukcji całego zestawu litografii licytowanego w DESA), z fragmentem obiektu z Bonhams. https://bid.desa.pl/lots/view/1-2D5NLA/aleksander-orowski-zestaw-litografii-7-szt-oraz-kart-tytuowych-z-epoki-3-szt-1820. W mojej opinii twarz drugiej postaci od lewej, na obrazie z Bonhams, wygląda prawie komicznie. Nie jest to oznaka mistrzostwa Aleksandra Orłowskiego.

W oczy również rzuca się informacja której nie było w opisie aukcji  Woolley & Wallis z 2019: “Property of Princess Catherine Yuryevskaya, Hayling Island, Hampshire.” – dom aukcyjny sprzedając pracę za kilkaset funtów, nie uznał za stosowne o tym napisać? A może ta informacja pojawiła się “magicznie” już po 2019, żeby uwiarygodnić kilkadziesiąt razy wyższą wycenę? Tego nie wiem, acz mam swoje przypuszczenia.

Bonhams informuje również o ekspertyzie: “The present lot is accompanied by an expertise from O. Glebova, an expert on cultural property, No. 0597, dated 16 November 2019.”

Temat ekspertyz był wielokrotnie poruszany na łamach blogu. Jedyną informację o Pani ekspert znalazłem na stronie poniżej (swoją drogą ciekawy wątek), ale to już wykracza poza meritum sprawy: https://en.icr.su/protection/heritage/Korolkov.php

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Peasants resting, 1808

Lot 97. ALEXANDER ORLOWSKI (WARSAW 1777-1832 SAINT PETERSBURG). Peasants resting, signed with monogram and dated ‘AO 1808’ (lower right), pen and brown ink, brown and gray wash, 11 3⁄8 x 18 5⁄8 in. (29.2 x 47.5 cm). Provenance: with Lippert Gallery, New York; Barbara Piasecka Johnson (1937-2013), Princeton, NJ.  Estimate $2,000 – 3,000. Christie’s. 02/04/25. Sold $11,000

Nie tak dawno na łamach PAC toczyła się dyskusja na temat oleju określonego przez dom aukcyjny Bonhams jako ręki Aleksandra Orłowskiego; https://polishartcorner.com/2024/12/04/aleksander-orlowski-1777-1832-21/. Dyskusja i jej konkluzje to jedno ale olej ten sprzedano ze sporą ‘górką’ w stosunku do wysokiej wyceny. Jak to wyjaśnić z braku proweniencji? Spora liczba kopii tego konkretnego obrazu powinna ukierunkować zainteresowanych w stronę odnalezienia pochodzenia by spróbować potwierdzić jego autentyczność. Wydaje mi się, że trochę inna sytuacja ma miejsce w przypadku rysunków ołówkiem tego artysty czy też rysunków tuszem. Może tak jest bo często mają klarowną proweniencję oraz są znacznie tańsze od olejów, co sie przekłada na mniejsze nimi zainteresowanie ‘inwestorów’ rozgorączkowanych nazwiskiem. Odnoszę wrażenie, że rysunki Orłowskiego wyglądają jakby były tworzone w pośpiechu, w brawurowy sposób i niemal nerwową kreską, czego nie widać w przypadku tych wykonanych pędzlem. Może dlatego bardziej je cenię jako wyglądające na powstałe ‘z natury’. Tusze tego artysty są dla mnie już mniej spontaniczne, są bardziej przemyślane. Do takich zaliczam ten z nadchodzącej aukcji w Christie’s mający proweniencję Galerii Lippert Zbigniewa Legutki, zakupiony następnie stamtąd przez Barbarę Piasecką Johnson z Jasnej Polany w NJ. Obecność na papierze nielicznego ‘foxingu’ może dodatkowo sugerować, że ta praca jest dość stara.

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Portrait of Hadji Mirza Ismaïl on horseback

Lot 32. Aleksander ORLOWSKI (1777-1832). Portrait of Hadji Mirza Ismaïl on horseback, circa 1819. Oil on tin plate (mounted on panel). 50.5 x 49.5 cm. Gilded wood frame. Hadji Mirza Ismaïl was the civil administrator (Hokmran) of the Erivan Khanate until the annexation of Armenia by the Russian Empire in February 1828. In the background, on the left, you can see the Yerevan fortress known as the Sardar Palace. A lithograph of our painting was executed by Orlowski himself. Estimate 15,000 – 20,000 euro. Vermot et Associes. 12/17/24. Sold 35,000 euro

Kolejna zagadka na rynku aukcyjnym związana z nazwiskiem Aleksandra Orłowskiego. Pojawiła się kolejna wersja portretu Hadji Mirzy Ismaila na koniu, tym razem we Francji, przypisana temu artyście. Wycena jest wysoka, sygnatury nie ma. Dom aukcyjny podpiera swoją atrybucję litografią podobnego obrazu, bezprzecznie wyrytowaną przez Aleksandra Orłowskiego w 1819 roku.

Aleksander Orłowski. Portret Hadji Mirzy Ismaïla na koniu, 1819. Litografia

Litografia ta jest dobrze znana na rynku i jedna z jej odbitek była nawet licytowana w Polsce. Warto zauważyć, że litografia jest sygnowana przez artystę pełnym nazwiskiem oraz jest datowana. Litografia ta pojawiła się w Tygodniku Ilustrowanym w 1877 roku jako “Pers” a rytował ten obraz Stanisław Masłowski (poniżej)

Pers wg litografii Aleksandra Orłowskiego, rysował Stanisław Masłowski. Wycinek z Tygodnika Ilustrowanego 1877 (2) 137. Muzeum Narodowe w Krakowie

Czy Stanisław Masłowski rytował ten obraz na podstawie litografii Orłowskiego czy też miał przed oczami olej tego malarza?

Dlaczego opisany w katalogu francuskim obraz nie jest sygnowany? Artysta sygnował (zwykle monogramem oraz datował) większość swoich nawet drobnych rysunków. Nie tak dawno brytyjski Bonhams sprzedał inny portret Hadji Mirzy Ismaïla na koniu, na tle zupełnie innego krajobrazu https://polishartcorner.com/2019/06/23/aleksander-orlowski-1777-1832/:

Obraz z Bonhams. Sprzedany za 18,812 GBP (bp)

Obraz powyższy został opisany: Hajji Mirza Isma’il, Qajar hokmran (civil administrator) of the Khanate of Erivan, on horseback in a landscape, oil on tin panel, signed and dated 1819 lower right, 42 x 33 cm. Exhibited: Exposition des artistes polonais, Societe des Beaux-Arts, Paris, 1921 (typewritten label on frame). Zwraca tu uwagę fakt, że obraz był wystawiony w 1921 roku w Paryżu na wystawie. Zwraca również uwagę pewna ‘rysunkowa’ niedbałość sygnatury w prawym dolnym rogu, jeśli porównamy do tej z litografii.

Przeglądając strony intenetowe cyfrowych zbiorów MNW i MNK nie napotkałem się na podobny obraz Aleksandra Orłowskiego, Ta kolekcja internetowa jest pewnie niepełna skoro Wikipedia podaje, że NM w Warszwie posiada poniższą pracę:

Aleksander Orłowski. Persian dignitary on horseback, 1811. Olej, blacha, 44 x 36 cm

Obraz z Muzeum Narodowego w Warszawie jest wyraźnie sygnowany oraz jest datowany znacznie wcześniej od litografii.

Ciekawe, że znany jest również portret Mirży na koniu Akeksandra Orłowskiego z 1819 roku zaprezentowany na stronach perskiej rodziny Zarrinkafsch-Bahman (https://www.zarrinkafsch-bahman.org/ancestry-lines/the-behnam-family/). Jestem gotów uwierzyć, że ten portret jest prawdziwy:

Hajji Mirza Esmail Behnam “Baj-Qolu” painted 1819 by Alexander Orlowski. Brak wymiarów.

Nawet w Poslce pojawił się na aukcji egzemplarz kompozycji podobny do litografii, przypisany Orłowskiemu. Praca ta prawdopodobnie została ściągnięta z rynku niemieckiego o czym mogła sugerować błędna atrybucja na adwrociu przypisana Józefowi Brandtowi.

Aleksander Orłowski. Dostojnik perski na koniu. Olej, blacha, 44.7×36.2. Galeria Sztuki Plac Zamkowy, 2021

Wiele prac przypisanych Aleksandrowi Orłowskiemu krąży po rynku. Tym niesygnowanym trzeba się dolrze przyjrzeć i poznać ich proweniencję. Portret Hadji Mirzy Ismaïla na koniu do nich należy. Chciałoby się by wszystkie namalował Aleksander Orłowski ale pewnie tak nie jest. Te pokazane tutaj odszukałem po pobieżnym przejrzeniu katalogów i sieci. Przydałaby się opinia historyka sztuki ale tacy pewnie tutaj nie zaglądają. Pozostaje zastanowić się dobrze przed złożeniem oferty.

Aleksander Orłowski (1777 – 1832) – ocena korespondenta

Polish school 19 century – Aleksander Orłowski? Horse-drawn sleigh ride

Lot 161. Polish school of the 19th century. Horse-drawn sleigh ride. Oil on metal. 31 x 44 cm. (Traces of varnish and drips throughout the painting). Frame (as is). Provenance: Princess Céline Sapieha, first cousin and closest relative of Count Jacques Potocki. Estimate 100 – 200 euro. Ka-Mondo. 11/12/24. Sold 820 euro

Otrzymałem od czytelnika list na temat obrazu dzisiaj sprzedanego (Polish school 19 century) w którym ocenia on ten obraz jako Aleksandar Orłowskiego. Fragment listu odnoszącego się do tego oleju cytuję bez skrótów zaś inne wątki w nim zawarte pomijam. Podchodzę dość krytycznie do tej oceny czytelnika bo wiele podobnych prac pojawiało się na rynku w ostatnich latach, zarówno na rynkach zagranicznych jak i w Polsce (in style of Orlowski). Czytelnik pisze śmiało o ‘warsztacie artystycznym’ Orłowskiego oraz o ‘fenomenalnej’ proweniencji z kolekcji Sapiehów. Mieliśmy niedawno pochodzenie o niebo lepszego gwaszu rzekomo Orłowskiego z kolekcji Tarskich (https://polishartcorner.com/2024/11/03/aleksander-orlowski-1777-1832-20/), gwaszu usuniętego jednak po interwencji czytelnika z katalogu Bonhams, wcześniej sprzedanego za $8,000. Jak ktoś ma silną wolę to i dopatrzy się siedzącego w saniach księcia Józefa Poniatowskiego. Podchodzenie czytelnika w sposób ‘biznesowy’ (liczenie pieniędzy) może doprowadzić kiedyś do katastrofy, gdy podobny przypadek pojawi się na rynku o dużo większej wartości. Opinie czytelników są mile widziane i korespondent liczy na nie.

Fragment listu od czytelnika:

Dzień Dobry,

jeśli Pana to zainteresuje, to chciałbym poinformować, że na internetowej (czyli pobocznej) aukcji w podparyskim Ka-Mondo, pojawiła się dziś kolekcjonerska ciekawostka, a może nawet “kąsek” – LOT 161.

Otóż, ten niesygnowany i niezidentyfikowany przez organizatorów olej na blasze, z atrakcyjnie niską wyceną 100-200 euro, był zapewne dziełem Aleksandra Orłowskiego, na co wskazuje styl (charakterystyczny sposób figuracji, nakładania farby), dość typowy motyw wielokrotnie wykorzystywany przez artystę, i co niebagatelne – fenomenalna proweniencja, własność księżnej Celiny Sapiehy.

Niestety, nie ja jeden rozpoznałem autora (co nie było zresztą trudne:) Z tego, co się zorientowałem – było nas trzech licytujących ponad estymację. Obraz (wymagający konserwacji wraz z ramą)  sprzedał się za 820 euro netto, czyli ok. 1070 brutto, a doliczając transport do Polski 1200-1300 euro, czyli ponad 5,000 zł, co nie jest okazją ani w zakesie cen francuskich, ani polskich. 

Cierpliwy kolekcjoner jest w stanie upolować niesygnowny i znacznie lepiej zachowany obraz Orłowskiego w podobnym rozmiarze za 800 euro net. W Polsce konserwacja obrazu z ramą wyniesie ok. 2-4 tyś. zł, co podbija koszt dzieła do 7-9 tyś. Podobne prace spadały z aukcji znanych domów aukcyjnych już przy wycenach 2-4/6 tyś. złotych (choć trzeba przyznać, że zasługiwały raczej na atrybucję, niż przypisanie autorstwa).

Co więc zdecydowało o takim wyniku? Sądzę, że poza atrybucją i rzucającym się od razu w oczy “warsztatem artystycznym”, swoją rolę mogła odegrać treść obrazu. Jeśli obraz przedstawiałby księcia Józefa Poniatowskiego (tak mi się jakoś wydaje i nie mogę się od tego wrażenia uwolnić / ukazanie księcia w bikornie a nie paradnej rogatywce jest bliższe realiom sceny) – to wtedy do wartości artystycznej dochodzi wartość sentymentalno historyczna, no i cena zakupu staje się wręcz okazyjna. Ciekaw jestem Pańskiej/ czytelników opini co do treści obrazu, czy to faktycznie Książę Pepi? (Orłowski znał przecież Poniatowskiego, ba, bywał u niego Pod Blachą).



Szybko nadeszły dwa kometarze:


Dzień dobry,

Uśmiałem się przy ocenie pracy “Orłowskiego” 🙂

Tym niemniej na tejże samej aukcji sprzedawali autentyczny (moim zdaniem) portret polskiej księżnej Karoliny Sayn-Wittgenstein, miłości kompozytora Franciszka Liszta. Malutka wymiarami akwarela (poniżej) sprzedała się za 940 EUR + opłaty.

Carolyne zu Sayn-Wittgenstein

Z pozdrowieniami,
K. G.



‘Adartem’ napisał:

Dobry wieczór
Bardzo podobna praca, również na blasze -przypisywana tylko Orłowskiemu, była oferowana przez Sopocki Dom Aukcyjny 21.09.2019 r. Varia Auction (31), Sanie dwukonnenolej, blacha, 36 x 46,5 cm-załączam.


Bardzo podobny styl satyrycznego malowania koni oraz postaci ludzkich z dużymi oczami przypisywana też jest naśladowcy Orłowskiego załączam.


Jak malował konie i ludzi w zaprzegu zimowym Ołowski można zobaczyć na pracy z aukcji Desa Unicum-Artistic Graphics. Early Art 25 January 2024- załączam.
Journey in winter near St. Petersburg, ca. 1827
colored lithograph/paper
Dimensions: 40.9 x 60.3 cm
Signed on the stone within the composition p.d.: ‘A. Orlowski 1826’
Lithograph from the series Collection de A. Orlowski
Inscribed on stone l.d.: ‘A. Orlowski del. 1826’, described p.d.: ‘Lith de Fr. Wahrmund a St. Petersbourg’ printed on Whatman paper
Literature
Aleksander Orlowski, catalog of an exhibition at the National Museum in Warsaw, Warsaw 1957, item 84, p. 289



Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Gentleman with Black Beret

Zwróciłem uwagę dokładnie rok temu (co do dnia), że gwaszowi Aleksandra Orłowskiego sprzedawanego przez Bonhams brakuje datowania przy sygnaturze, https://polishartcorner.com/2023/11/02/aleksander-orlowski-1777-1832-19/. Nie twierdzę, że data musi być obecna, ale ze zwykłej obserwacji jego prac wynika, że artysta datował nawet drobne rysunki. Rok temu sprzedano tę pracę za $8,000 przy wycenie $3,000 – 5,000. Dlaczego po upływie roku ten sam portret pojawia się ponownie w Bonhams ze zdecydowanie obciętą wyceną ($1,000 – 1,500)? What pisses me off to obecnie brak informacji, że pracę tę sprzedano w Bonhams rok temu – amnezja domu Bonhams czy też próba czegoś ukrycia? Gdyby podobna sytuacja miała miejsce w Polsce to moje zdziwienie byłoby zerowe. W przypadku brytyjskiego Bonhams (nawet jeśli aukcja ma miejsce w filii Skinner w US) ta sytuacja zastanawia. Gwasz pochodzi ze zbiorów Alfreda i Marii Tarskich.

Poniżej fotografia obrazu znajdującego się w zbiorach Muzeum Śląskiego w Katowicach. Podziękowania czytelnikowi “Adartem” za komentarz oraz za przesłanie fotografii tej pracy. (11/06/24)

Bonhams usunął ten gwasz ze swojej aukcji. (11/10/24)

Aleksander Orłowski. Portret mężczyzny w berecie, 1821. Muzeum Śląskie w Katowicach

Lot 17. ALEKSANDR OSIPOVICH ORLOWSKI (Polish, 1777-1832). Gentleman with Black Beret, monogrammed ‘AO’ (lower left), gouache and ink on gray laid paper, 37.8 x 29.2 cm (14 7/8 x 11 1/2 in)., unframed. Estimate $1,000 – 1,500. Bonhams. 11/14/24

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Gentleman with Black Beret

Dobra akwarela Aleksandra Ołowskiego. Zwykle artysta wplatywał datę w swój monogram.

Lot 14. Aleksandr Osipovich Orlowski (Polish, 1777-1832). Gentleman with Black Beret, monogrammed ‘AO’ (lower left), gouache and ink on gray laid paper, 37.8 x 29.2 cm (14 7/8 x 11 1/2 in), unframed. Estimate $3,000 – 5,000. Bonhams-Skinner. 11/02/23. Sold $8,000

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Soldats blessés sur le champ de bataille

Lot 145. Alexandre Orlovski (Orlowski). Soldats blessés sur le champ de bataille. 1813. Encre et lavis (30,5 x 47,5 cm à la vue) ; dans son cadre vitré. Monogrammé et daté 1813, en bas à droite. Numéroté 28, en haut à gauche. Fait partie d’une série de lavis consacré à la guerre de 1812. Estimation : 1 500 € – 2 000 €. Eric Chaudron. 03/31/23. Sold 3,800 euro

Aleksander Orłowski. Le cheval au repos, 1813

Lot 146. Alexandre Orlovski (Orlowski). Le cheval au repos. 1813. Encre et lavis (30,5 x 47,5 cm à la vue) ; dans son cadre vitré. Monogrammé et daté 1813, en bas à droite. Numéroté 20, en haut à gauche. Fait partie d’une série de lavis consacré à la guerre de 1812. Estimation : 1 500 € – 2 000 €. Eric Chaudron. 03/31/23. Sold 5,200 euro

Aleksander Orłowski ? (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Cavalier

Lot 138. Aleksander ORLOWSKI (1777-1832). Deux Cavaliers. Paire de toiles d’origine Hauteur : 50,5 cm Largeur : 61 cm Annoté sur le châssis “Paris n°4 T… L Goldsmid Esqr / n°46 rue d’Artois Paris” sur l’un Annoté sur le châssis “Louis Goldsmid Esqr / at Mrs Devismes / n°1 wrigh… lane / Kensington” sur l’autre Restaurations anciennes Aleksander Orlowski est un élève de Jean-Pierre Norblin de la Gourdaine, un peintre français installé à Varsovie. En 1793 il rejoint l’armée polonaise, participant au soulèvement de Kosciuszko. Il travaille ensuite pour le prince Jozef Poniatowski et pour Helena Radzwill à Nieborow. En 1802, il s’installe à Saint-Pétersbourg et reçoit des commandes du grand prince Constantin, de l’empereur Alexandre Ier et d’autres membres de la noblesse russe. Il est l’un des pionniers la lithographie. L’un de nos tableaux présente un cosaque âgé en costume rouge, tandis que sur son pendant, l’autre cavalier, plus jeune, est un Bashkir avec son chapeau pointu, le fouet et un arc. (Cabinet d’expertise Eric Turquin, Stephane Pinta). Estimation : 8 000 € – 12 000 €. 3/30/23. Maître Jérôme DUVILLARD QUAI DES ENCHERES sarl. Sold 15,000 euro

Aleksander Orłowski. Cavalier

Zaobserwowałem, że Aleksander Orłowski nawet małe rysunki sygnował swoim monogramen oraz je datował. Dlaczego zatem te dwa ważniejsze od rysunków oleje nie są sygnowane? Na jakiej podstawie przypisano je temu malarzowi? Dodanie biografii artysty i podparcie się Norblinem w opisie obu prac nie rozwiąże problemu przypisania. Niewątpliwie oba oba oleje są dośc stare i konserwator miałby przyjemność włożyc trochę pracy by je rozjaśnić lecz chyba nie odkryje sygnatury. Taka dodana sygnatura (często to obserwuję) może pojawić się później i dlatego warto sobie te dwie prace włożyć do pamiętnika do porównania. Chyba warto porozmawiać z ekspertami tego domu aukcyjnego.

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Autoportrait, 1819

Autoportret Aleksandra Orłowskiego, sygnowany pełnym nazwiskiem, datowany.

Lot 1. Aleksander ORLOWSKI (1777-1832) Autoportrait [Autoportret], 1819 Aquarelle et gouache. Signée et datée en bas à droite. Annotée (en polonais) au dos. 17,4 x 12,5 cm. Estimate 3 ,000- 4,000 euro. Ader. 12/19/22. Sold 6,200 euro

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Cossack on the mountain path, 1831

W grudniu ub roku ten obraz był wyceniany w innych domu aukcyjnym w Pradze w widełakach 3,000 – 25,000 euro. https://polishartcorner.com/2021/12/05/aleksander-orlowski-1777-1832-14/. Teraz jest skromniej. Pytania i zalecenia moje pozostają bez zmiany.

Lot 111. Cossack on the mountain path. Oil on canvas | relined | signed ligature monogram and dated lower right “18AO31”. Orlowski | Alexander (* 1777 Warsaw – † 1832 Petersburg). Russia | 1831 dimensions 76 x 59 cms. Framed. Opening 2,800 euro. Praha 2. 06/04/22