
Lot 3622. Korzeniewski, Stanislaw. 1882 – 1942. Abendliche Landschaft mit einem Violinisten im Vorderfgrund. Öl/Karton. Sign. 17 x 25,5 cm. Ursula Nusser. 02/03/26. Sold €400
Twórczość Stanisława Korzeniewskiego jest bardzo słabo poznana i mam problemy aby konkretne jego prace przypisać do konkretnego okresu twórczości. Obraz przedstawiający skrzypka grającego w polu może jest szkicem do większej jego pracy a może artysta zapatrzył się w Jana Stanisławskiego i jego szkołę. Z ciekawością śledzę prace tego malarza lecz brakuje tu systematyczności. Obraz jest niewątpliwie autentyczny bo ogłądałem wiele jego prac namalowanych w tym samym stylu, kuionych ok 70 lat temu z jego estate – niestety większość z nich jest nie sygnowana a i oczywiście nie są datowane.

Ciekawy faktycznie ten Korzeniewski i trudny do zaszufladkowania. A jak ten obrazek a la Stanisławski Pan ocenia? Bo moim skromnym zdaniem niezły, ma swój klimat.
Oglądałem w zbioraach prywatnych 5-8 podobnej wielkości prac Stanisława Korzeniewskiego, frapujących mnie barwną kolorystyką, grubą pastą i podobnym szkicowym charakterem. Wnoszę, choć mogę się mylić, że był jakiś okres w jego twórczości w którym zastanawiał się o swojej przyszłej drodze artysty. Dla mnie to był najciekawszy moment i zwrot Korzeniewskiego, lecz nie mam żadnej przesłanki by stwierdzić, że te studia prowadził równolegle do prac Jana Stanisławskiego.
Faktycznie niezbyt dużo jest informacji o Stanisławie Korzeniewskim, a jego obrazy, które widziałem (w internecie jedynie) są niezłe, a kilka jest w mojej ocenie zdecydowanie co najmniej wręcz intrygujących (vide chociażby ten mały pejzaż ze skrzypkiem wieczorową porą z niniejszego postu), a sam biogram bardzo podobny do losów Romana Kochanowskiego (decyzja o definitywnym związaniu z Monachium, życiowo i zawodowo).
Na kilka wzmianek o S. Korzeniewskim można natrafić w: Halina Stępień, Maria Liczbińska, Artyści polscy w środowisku monachijskim w latach 1828-1914. Materiały źródłowe, Warszawa 1994.
W internecie najdłuższy biogram jest na stronie Porta Polonica (https://www.porta-polonica.de/pl/lexikon/korzeniewski-stanislaw?singlepage=yes).
Szczególnie intrygujące jest moim zdaniem to podobieństwo do losów Romana Kochanowskiego (przy okazji nie mogę się doczekać Pana kolejnego posta o R. Kochanowskim – super ciekawe i wciągające są Pana komentarze i opinie o jego obrazach). Ciekawe jest na przykład, czy Panowie Korzeniewski i Kochanowski utrzymywali kontakty (zawodowe, towarzyskie) w Monachium?
Może któraś z ekspertek/ekspertów od Monachijczyków się pochyli nad życiem i twórczością S. Korzeniewskiego …
Archiwalia domowe Romana Kochanowskigo znajdują się w Muzeum w Suwałkach i pewnie tam należy skaładać konkretne pytania, tj o ew. znajomości z rodziną Korzeniewskich. Przypuszczam, że obie rodziny znały się. Stanisław Korzeniewski przyjaźnił się z rodziną Stanisława Grocholskigo. Przetrzymywał u siebie prace Grocholskiego, gdy ten wyemigrował do USA ok 1901 roku. Po II wojnie światowej i śmierci obu artystów, przechowywany dorobek Stanisława Grocholskiego i Stanisława Korzeniewskiego zostały wyprzedane.
Bardzo ciekawe te informacje od Pana. Dziękuję!
I proszę trzymać rękę na pulsie w przypadku obu Artystów – Panów K. 🙂 Zawsze czyta się Pana komentarze z przyjemnością i ciekawością.
Serdecznie pozdrawiam!