Jean Lambert-Rucki (1888 – 1967)

Jean Lambert-Rucki. Couple

Lot 261. ean LAMBERT-RUCKI (1888-1967). “Couple“. Direct-cut ebony sculpture. Unique piece. Quadrangular base in silver-plated bronze. Unsigned. Height: 23 cm (subject alone) History: a certificate from Mrs. Mara Rucki dated November 19, 1981 will be given to the buyer. Provenance: Galerie Félix Marcilhac, Paris. Acquired from Galerie Félix Marcilhac on June 18, 1981, and has remained in the same family ever since. Bibliography: Sammlung Bröhan, Lambert Rucki, Berlin, sd, a variant in gilded bronze is reproduced on the back cover. Estimate €40,000 – 60,000. May et Associes. 11/29/25

Jean Lambert-Rucki. Couple

Oddam głos czytelnikowi, który napisał do mnie list w sprawie tej rzeźby:

Dzień Dobry, jeśli chodzi o twórczość Jean Lambert-Ruckiego, to prawdziwą sensacją kolekcjonerską jest zupełnie inna praca, czyli słynny Pocałunek (Paweł i Nina) z 1929 w mahoniu. nane są odlewy Valsuani w brązie (oraz ze złotą patyną), ale oryginał mahoniowy znany był do tej pory tylko ze zdjęcia, publikowanego np. w książce Artura Winiarskiego,  “Jean Lambert Rucki”, wyd. Villa La Fleur, str. 109. Choć na czarno białym zdjęciu w tej publikacji podstawa wygląda na machoniową, a w katalogu jest opisana jako brąz posrebrzany, to fakt opisu przez certyfikowanego eksperta sztuki, panią Amelie Marcilhac (https://www.marcilhacexpert.com/cabinet.html), przemawia na korzyść autentyczności dzieła. Miejmy nadzieję, że rzeżba trafi do kolekcji Marka Roeflera, co dałoby nam możność oglądania jej w Konstancinie. Pozdrowienia, Kolekcjoner.


Wątpliwości innego czytelnika:

Dzień dobry. Sporo rzeczy mi nie pasuje w oferowanej pracy.

Certyfikat a materiał rzeźby. Na certyfikacie mowa jest o statuetce „z hebanu, odlanej z posrebrzanego brązu”, podczas gdy w opisie aukcyjnym obiekt określony jest jako rzeźba w oryginalnym hebanie. Budzi to wątpliwość, czy certyfikat na pewno dotyczy dokładnie tej oferowanej pracy.
 “Ja, niżej podpisana Mara Rucki, poświadczam, że ta statuetka (widoczna na fotografii) jest rzeczywiście dziełem mojego ojca, Lamberta Ruckiego. Jest z hebanu, odlana z posrebrzanego brązu. Sporządzono w Paryżu, dnia 19.11.81. Mara Rucki”

Publikacja Villa La Fleur, Comité Jean Lambert-Rucki, Galerie Michel Giraud. W książce poświęconej Jean Lambert-Rucki (Villa La Fleur) znalazłem reprodukcję tej pracy. Wspomniany jest tam Comité Jean Lambert-Rucki, a zdjęcie przypisane jest Galerie Michel Giraud. Instytucje te nie pojawiają się jednak w opisie proweniencji w katalogu aukcyjnym, co rodzi pytanie o pełne i dokładne powiązanie tej rzeźby z wymienionymi podmiotami.

Odkształcenie / „odstająca część” z tyłu głowy. Na zdjęciach aukcyjnych widoczny jest element „odstający” z tyłu głowy kobiety. Na fotografii w cytowanej książce taki element nie występuje.

Różnice w podstawie rzeźby. Na zdjęciu z książki podstawa wydaje się ciemniejsza, bardziej chropowata, jakby z innego materiału, i optycznie „zlicowana” z rzeźbą. W aktualnych zdjęciach aukcyjnych podstawa wygląda na jaśniejszą, gładszą i mniej zintegrowaną z figurą. Może to świadczyć o wymianie, modyfikacji lub restauracji podstawy.

Co Pan o tym sądzi? Pozdrawiam. M. (11/11/25)


Odpowiedź:

Dzień Dobry, bardzo dobrze, że inny czytelnik zwraca uwagę na odręczną notkę/certyfikat – uczuli to osoby zainteresowane, by wyjaśnić sobie ten punkt z domem aukcyjnym, który zazwyczaj w takich przypadkach dostarcza wystarczającą dokumentację z serią bardzo dokładnych zdjęć. I zawsze można dopytać telefonicznie, wiem z doświadczenia. Zwłaszcza jeśli daną ofertę przygotowuje “cabinet”, a nie jest to powszechna praktyka. W opisie użyto fraz: “piece unique”, “direct cut/carving”  – co ma wymowę jednoznaczną w języku aukcyjnym. Na zdjęciu widać słoje (nie spotkałem się jeszcze z brązem malowanym w słoje). Ale oczywiście dociekań nigdy za mało, gdy w grę wchodzą pieniądze.

Od siebie mogę dodać, że gdyby okazało się, że to odlew z brązu to estymacja byłaby absurdalna. Brązy pocałunku osiągały ostatnio ceny netto 5tyś euro za brąz w Arcturial, czy 7 tyś. dla brązu patynowanego złotem u Remy le Fur, z tego co pamiętam. Estymacja 40-60K jest i tak bardzo wysoka jak na 23 centymetrowy oryginał z hebanu i nie ma pewności, że cena młotka dojdzie do jej dolnego poziomu. Jednak to wszystko rozważania, a fakty leżą na stole w domu aukcyjnym i ten kto się skontaktuje będzie miał jasność:).

Pozdrawiam Pana oraz autora komentarza, Kolekcjoner (11/12/25)

Leave a comment