
Lot 768. Artista del sec. XIX. Ritratto del Principe Lubomirski, 1817. Ritratto del Principe Henryk Ludwik Lubomirski (Rivne, 15 settembre 1777 – Dresda, 20 ottobre 1850), 1817, è stato un nobile e politico polacco, con cornice. Data in basso a destra. Olio su tela. Size: cm 64×54. Base price 1,600 euro. Eurantico. 12/05/24. Sold 5,000 euro
Z listu czytelnika: “…portret Alfreda Wojciecha Potockiego (mylnie tutaj jako Lubomirski). Bohater ranny pod Borodino, adiutant księcia Poniatowskiego, ordynat łańcucki, patriota. Możliwe że jest to inna wersja portretu pędzla Pierra Narcyza Guerina niż ten który mają teraz w muzeach polskich.”
Jeśli nowy nabywca tej pracy przypadkowo natrafi na mój blog to jest proszony, bez mojego pośrednictwa, do skontaktowania się z Fundacją Trzy Trąby (https://fundacjatrzytraby.pl/) w celu ewentualnego wypożyczenia lub odsprzedaży. (12/07/24)




Dzień dobry
napisałem w tej sprawie do Muzeum w Łańcucie.
Czy portret Alfreda Wojciecha Potockiego omawiany na forum Polish Art. Corner
jest dubletem portretu z Państwa zbiorów Alfreda Józefa Potockiego- autorstwa Guérin, Jean-Baptiste Paulin (1783-1855)
https://wmuzeach.pl/all-objects/d2xBTDLk7c6tR9LHRECh_alfred-i-potocki-portrait
Analogicznie jako obraz Alfreda Józefa Potockiego podpisano tą pracę na stronie
https://picryl.com/media/portret-alfreda-jozefa-potockiego-cba06f
Czy to są jednak dwie różne osoby?
polecam również lekturę tego artykułu:
https://report.if.ua/istoriya/potocki-lancutska-liniya-yak-sklalasya-dolya-nashchadkiv-vlasnykiv-stanyslavova-foto/
wg mnie to zdecydowanie Aldred Wojciech Potocki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Potocki_(1786%E2%80%931862)
przynajmniej dostępne źródla i inne portrety oraz daty na to wskazują
+ sam sprzedany wczoraj portret jest (dużo lepszą wg mnie) wersją portretu z ukraińskiego artykułu.
Messieurs,
Dzięki za odzew!
Fajnie, że forum zaczyna żyć wielogłosem Poszukiwaczy Prawdy 🙂
Obraz zakupiony do kolekcji w Łańcucie, który wskazałem malował chyba czyściciel pędzli u Pierra Narcyza Guerina, a ten portret z aukcji jest przepiękny i czysty jak lustro ! chociaż swoją klakelurę też ma.
Cała sprawa zaczyna pachnieć mi SENSACJĄ czy to nie jest przypadkiem jeden z wywiezionych z Łańcuta przez kolboratna hitlerowskiego abroad obrazów z własnej kolekcji rodu Potockich, he?
Dla przypomnienia bo jest tam wątek made in Itally
https://dziejesienapodkarpaciu.pl/lancut-zaginione-obrazy-z-zamku-znalezione-w-peru/
20 obrazów z Zamku Potockich w Łańcucie, w tym portrety króla Jana III Sobieskiego i królowej Marysieńki i wizerunek Jana Potockiego zostały odnalezione w Peru. Po 75 latach dzięki Fundacji Trzy Trąby i Fundacji Feliksa hr. Sobańskiego powróciły do Polski.
Obecnie większość z nich znajduje się w konserwacji. W listopadzie odnalezione w Peru obrazy zostaną zaprezentowane na specjalnej wystawie w Łańcucie. W 1944 r., kiedy na tereny dzisiejszej Polski wkroczyła Armia Czerwona Alfred Potocki, ostatni właściciel Łańcuta, obawiając się grabieży i dewastacji postanowił ewakuować kolekcję obrazów. Z siedziby Potockich wywiezione zostały najpierw do Wiednia, a potem przez Lichtenstein i Szwajcarię do Ameryki Południowej. Obrazami opiekował się do śmierci w 1958 r. ordynat łańcucki Alfred Potocki, a następnie jego syn Jerzy i wnuk Stanisław. Ten ostatni znalazł się w trudnej sytuacji finansowej, co skłoniło go do przekazania znajomej Włoszce obrazów w zamian za pomoc w uregulowaniu zobowiązań. Przez lata obrazy znajdowały się w komórce jej domu w Limie, gdzie niszczały. Po 75 latach zostały odnalezione, a następnie wykupione za 180 tysięcy złotych przez Macieja Radziwiłła założyciela Fundacji Trzy Trąby i Michała Sobańskiego z Fundacji Feliksa hr. Sobańskiego.
– W odnalezieniu obrazów ważną rolę odegrał Adam Karol Czartoryski, fundator Fundacji Czartoryskich i pasjonat Peru. Wiedział, że wraz z Michałem Sobańskim zbieramy polskie artefakty i doprowadził do kontaktu z właścicielką obrazów, która przez wiele lat mieszkała w Peru, a obecnie mieszka w Mediolanie – mówi Maciej Radziwiłł. Założyciel Fundacji Trzy Trąby ma nadzieję, że w Peru możliwe będzie odnalezienie innych obiektów z Zamku w Łańcucie. – Zachęciłem sympatyczną Włoszkę, aby wśród dawnych przyjaciół i znajomych Stanisława Potockiego w Limie dalej poszukiwała obrazów z kolekcji z Łańcuta – dodaje Maciej Radziwiłł.
Większość z obrazów była przechowywana w Limie w zawilgoconej komórce, część ma widoczne uszkodzenia. Najbardziej wrażliwe na niekorzystne warunki pozostały pastele. Aktualnie 17 z 20 obiektów przechodzi konserwację. Wśród nich są portery królów Stefana Batorego i Henryka Walezego, Julii z Lubomirskiej Potockiej czy Jana Potockiego, autora „Rękopis znaleziony w Saragossie”. Wszystkie obrazy odnalezione w Peru i sprowadzone do Polski dzięki Fundacji Trzy Trąby i Fundacji Feliksa hr. Sobańskiego ponownie znajdą się w Łańcucie. W listopadzie zostaną zaprezentowane na specjalnej wystawie w związku z 75. rocznicą powstania muzeum w dawnej rezydencji Potockich.
Dobry wieczór
W sprawie sporo się dzieje w Polsce i zagranicą.
Dziękuję wszystkim aktorom instytucjonalnym i osobom prywatnym, które zaangażowały się w tę sprawę w Polsce i zagranicą za błyskawiczną reakcję i odpowiedź !
Osobom Tym leży autentycznie na sercu sprawa polskich dóbr kultury i ich restytucji.
Jak mawiał Henryk Sienkiewicz “Kupą mości Panowie”!
Polecam przeczytanie rozdziału książki p. Amadeusza Majtki „Polskie skarby i tajemnice”.
https://histmag.org/Polskie-skarby-pod-Andami-22603
“Jak więc widać, nie trzeba niczym Indiana Jones zwiedzać z pochodnią zatopionych jaskiń. Wystarczy systematycznie monitorować aukcje sztuki online i sprawdzać każdą informację od życzliwych osób”.
Link nie prowadzi do tej książki.
Oby coś ciekawego wyszło z Pana intuicji.
Ww. artykuł i przywołany tekst jest w 100% fragmentem książki Amadeusza Majtki „Polskie skarby i tajemnice”.
https://histmag.org/Polskie-skarby-pod-Andami-22603
Dobry wieczór
Zainspirowany relacją p. Mariusz Pilusa na temat odnalezienia obrazu Jana Steena, “Kłócący się gracze” z rozproszonej kolekcji obrazów z Łańcuta na aukcji w wiedeńskim Dorotheum,
https://artsherlock.pl/2018/04/17/obraz-z-lancuta-na-aukcji-w-wiedenskim-dorotheum/
postanowiłem zastosować tę samą metodologię weryfikacji proweniencji odnalezionego obrazu (a właściwie już obecnie 3 porterów) Alfreda Wojciecha Potockiego- proszę łaskawie o ich zestawienie w małym formacie obok siebie -załączam (praca z muzeum kupiona po wojnie nr 1, praca z artykułu ukraińskiego- nr2, praca odkryta obecnie nr3).Odnośnie lokalizacji tego portetu w zbiorach klucza łańcuckiego to na wzór p. Mariusza Pilusa sięgnąłem do dostępnego on line-wydanego w 1933 r. przewodnika po zamku w Łańcucie autorstwa Józefa Piotrowskiego, opisującego historię zamku i dokładnie jego zbiory (również w zakresie lokalizacji topograficznej we wnętrzach pałacowych danego obrazu).
https://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/1775/edition/1671/content?ref=desc
I co czytamy na str. 72- Lokalizacja -Kurytarz zachodni:
“Pod filarem przy schodach bogato rzeźbiona, złocona konsola barokowa w stylu Ludw. XV., należące do niej wspaniale zwierciadło wisi oddzielnie u wejścia do kurytarza północnego. Obok konsoli nieduże portrety obu synów Jana Potockiego, Alfreda w stroju rotmistrza huzarów (kap. artylerji) z dwukrotnym podpisem autora: Paulin Guerin 1817 i Artura w czerwonym fraku, sygn. J. Oleszkiewicz 1820.”.
Po obejrzeniu dostępnych fotografii tylko praca nr.3-odkryta obecnie ma w prawym rogu datowanie 18?- natomiast brakuje widocznej sygnatury z podpisem Paulina Guerin.