Piotr Potworowski (1898 – 1962)

Piotr Potworowski. The Harbour, 1953

Ożywiona telefoniczna walka (Polska?) z wyjściowych 4,000 funtów. Wybrane prace Piotra Potworowskiego będą prezentowane na nadchodzącej wystawie “St Ives and Elsewhere” w Muzeum Sztuki w Łodzi.

Lot 251. Piotr Potworowski, Polish 1898-1962. The Harbour, 1953; oil on canvas, signed lower right in Polish, 46 x 56.2 cm (ARR). Provenance:  with Gimpel Fils Gallery, London (according to the label attached to the reverse of the frame); private collection. Exhibited: City of Bradford, Spring 1953, no.10 (according to the label attached to the reverse of the frame). Starting 2,800 GBP. Estimate 4,000 – 6,000 GBP. Roseberys. 09/11/24. Sold 8,000 GBP

One thought on “Piotr Potworowski (1898 – 1962)

  1. Podoba mi się ten obraz Tadeusza P.Potworowskiego herbu Dębno, z okresu brytyjskiego. Na dużym formacie komputera, ściągając obraz ze strony domu aukcyjnego

    https://www.roseberys.co.uk/a0663-lot-573548-piotr-potworowski-polish-1898-1962-the-harbour-1953-oil-on-canvas-signed#gallery-1

    lub oglądając go przez google na smart tv można wręcz poczuć zapach morza oraz zanurzyć się w jego głębi, we wszystkich tonacjach błękitu.

    Co jak mi się wydaje w zakresie przedstawienia właśnie przeżycia w kontakcie z malowanym miejscem/pejzażem oraz samym dziełem malarskim było ważnym motywem twórczości Potworowskiego.

    Wydawać by się z pozoru mogło, koloru monotonnego, co często przy pracach tego Twórcy- zamykając dyskusję, kwitowali całość tematu, krytycy- mówiąc o monochromatyczność tych obrazów.

    Patrząc też na białe krawędzie burt łodzi można zrozumieć dlaczego sam Potworowski był mawiać, żę inspiracją dla Jego prac było światło ale przecież malowane zupełnie inaczej niż przedstawiane jest np. na obrazach impresjonistów.

    Potworowski malował bowiem światło kolorem.

    Warto zobaczyć to na Jego obrazie ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, również z okresu brytyjskiego

    “Forest interior – Cornwall”

    https://cyfrowe.mnw.art.pl/en/catalog/448290

    Jak sam powiedział Potworowski”Nie mogę malować światłem, ale chcąc robić obraz zrozumiałem, że przemieniam światło widziane albo wyobrażone na kolor i dysponuję nim w taki sposób na moim płótnie, że oczy są w stanie odbierać go jako światło. Najpiękniejsze kolory są tylko dekoracyjne, jeżeli nie wyobrażają światła. Wszystko, cokolwiek wyobraża sobie malarz, musi być wyobrażone jako światło, a wyrażone w barwach przetłumaczalnych na światło. To wszystko, poza tym, że malarz jest wolny i może malować to, co chce”.

    Uważam,że twórczość tego Artysty nie jest w pełni doceniona również cenowo w Polsce.

    Osobiście uważam,że Jego prace powinny być nawet droższe niż prace Jana Cybisa lub w podobnej cenie.

    Dlaczego tak uważam? W mojej opinii to właśnie Potworowski poszedł najdalej w swoich poszukiwaniach absolutnego koloru z grupy polskich kolorystów-Kapistów.

    Wyzwalając sam kolor, którym operował na dziele malarskim od formy i przedstawiania tym kolorem w formie płaskich plam konkretnych przedmiotów, które w najdojrzalszych pracach są ledwo co zarysowane.

    Jak obuchem w głowę było dla mnie stwierdzenie jednego z przyjaciół malarzy Potworowskiego:

    ” – Osiągnął coś, czego nie do tej pory nie było, czego nie osiągnęli, choćby Matisse i ci, którym chodziło o napięcie kolorystyczne. Oni tak dalece nie wyzwolili koloru. Ale co mnie uderzało, to taka jakaś dziwna delikatność. On nie był taki byk i taki tygrys, jakim chciał być – tak malarstwo Piotra Potworowskiego wspominał malarz Zdzisław Kępiński”

    https://www.polskieradio.pl/39/156/artykul/2943743,tadeusz-piotr-potworowski-malarz-dla-ktorego-inspiracja-bylo-swiatlo

Leave a comment