Stanisław Straszkiewicz (1870 – 1925). Blast from the Past

ok. 1914

Głównie pejzażysta. Widać ducha Stanisławskiego na tym obrazie z bodiakami

ok 1909

i chyba troszkę Chełmońskiego. Prace tego artysty spotyka się obecnie na aukcjach lecz chyba nie aż tak dobre jak tutaj zaprezentowane.

One thought on “Stanisław Straszkiewicz (1870 – 1925). Blast from the Past

  1. Dziękuję za przypomnienie postaci Stanisława Straszkiewicza, pełnoskalowego ucznia Mistrza Jana Stanisławskiego w semestrach na akademii krakowskiej 1901/1902- 1904/1905.Jak wskazuje w swojej fundamentalnej monografii dr Beata Lewińska-Gwóźdź, Szkoła Jana Stanisławskiego (1860-1907) : fenomen pedagogiczny i artystycznySaeculum Christianum : pismo historyczno-społeczne 20, 157-171, 2013w ww. latach S. Straszkiewicz był jednym z najwyżej ocenianych studentów kursu pejzażowego J.Stanisławskiego.Podobnie też jak Mistrz Stanisławski zafascynował się stepami Podola ich bezkresem, roślinnością i zmieniającą się wraz upływem godzin i miesięcy kolorystyką pól pokrytych mgłami, oraz wschodów i zachodów słońca, którą starał się oddać na swoich obrazach.Dla współczesnych mieszkańców Polski okrojonej po 1945 r. z tzw. Kresów (W 1919 Polska odzyskała kontrolę nad zachodnim Podolem. Utworzono tu okręg podolski ze stolicą w Kamieńcu Podolskim. W trakcie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 Polacy odnieśli na Podolu zwycięstwa w bitwach o Latyczów i Koziatyn. Po wytyczeniu granicy na rzece Zbrucz od 1921 część zachodnia Podola z Czortkowem, Borszczowem i Zaleszczykami znalazła się w obrębie województwa tarnopolskiego Polski.), fenomen stepów jest zupełnie niezrozumiały, nie ma bowiem już na terenach Rzeczypospolitej takiego miejsca na mapie gdzie po horyzont patrząc wokół siebie dostrzega się bezkres pól i roślinności, a tak było na podolskim stepie, który rozciągał się od Kamienia Podolskiego do twierdzy Akerman nad Dnieprem.Jak opisywał to Adam Mickiewicz w sonacie “Stepy Akermańskie”:“Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,Omijam koralowe ostrowy burzanu.Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;Tam z dala błyszczy obłok – tam jutrzenka wschodzi;To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.Stójmy! – jak cicho! – słyszę ciągnące żurawie,Których by nie dościgły źrenice sokoła;Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.W takiej ciszy – tak ucho natężam ciekawie,Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedźmy, nikt nie woła.”Reprodukcję w kolorze obrazu “Podolskie pole” S. Straszkiewicza, możemy podziwiać na przedwojennej pocztówce:

    https://allegro.pl/oferta/stanislaw-straszkiewicz-podolskie-pole-osty-przedwojenna-pocztowka-15247575926

    “Obłok”

    https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/zbiory/444552

    “Ugór”, przed 1915 r.

    https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-stanislaw-straszkiewicz-1870-1925-ugor-przed-1915/1867543

    “Wiatrak na śnieżnym stepie”, 1924 r.

    https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-stanislaw-straszkiewicz-1870-1925-wiatrak-na-snieznym-stepie-1924-r/866135

    “Pejzaż o zachodzie słońca”

    https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-stanislaw-straszkiewicz-1870-1925-pejzaz-o-zachodzie-slonca/251366

    “O wschodzie”, 1921 r.

    https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-stanislaw-straszkiewicz-1870-1925-o-wschodzie-1921-r/902679

    “Pejzaż letni”

    https://www.mutualart.com/Artwork/Summer-landscape/C934035A518DB2D8

    https://bid.desa.pl/lots/view/1-320RTG/stanisaw-straszkiewicz-letni-pejza

    Wspomnienie pośmiertne zmarłego po ciężkiej i uporczywej chorobie w dniu 21 listopada 1925 r. zaledwie w wieku 55 lat Stanisława Straszkiewicza zamieszczone zostało w “Kurjerze Warszawskim” : wydanie wieczorne. R. 105, 1925, nr 330, str-9-10

    https://crispa.uw.edu.pl/object/files/216798/display/PDF

    oraz we wprowadzeniu do pośmiertnego katalogu z:W Y S T A W Y S T O W A R Z Y S Z E N I AA R T Y S T Ó W M A L A R Z Y „PRO ARTE”, MARZEC 1926 R., TOWARZYSTWO ZACHĘTY SZTUK PIĘKNYCH W W A R S Z A W I E

    http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/60606

    “Czuł on piękno w szlachetnych barwach harmonij nie zespolonej całości, odczuwał spokój i tajnie szmerów natury, której łono kojąco nań oddziaływało. Malarstwo jego posiadało pewien arystokratyczny umiar, przy wielkiej głębi uczucia.Każdy obraz przechodził przez cały szereg stadjów,twórczy proces był niezwykle powolny, to też kilka zaledwie dzieł mógł w ciągu roku wyprodukować. Studjamalowane w ciągu lata — szkice właściwie—służyły muza materjał pomocniczy, obraz rodził się w chwilachkontemplacji nad wskrzeszeniem wrażenia w danym mo-moncie odczutego, widział go wciąż jasno w umyślei poty pracował, aż wizję na płótnie urzeczywistnił.”Cześć Jego Pamięci!

Leave a reply to jano5792a83019ea Cancel reply