Franciszek Starowieyski (1930 – 2009)

Franciszek Starowieyski. Venus, 1994

Brawurowo narysowana Wenus. Powtarzam się, ale to był chyba ostatni polski artysta potrafiący rysować postać ludzką i mający z tego przyjemność. Wylicytowano za symboliczne pieniądze.

Lot 62. FRANCISZEK STAROWIEYSKI (1930-2009). Venus, 1994. Pencil and charcoal on paper, signed and dated middle right. 28 x 20 cm (view), framed. Estimate 500 – 600 euro. Magnin Wedry. 06/28/24. Sold 380 euro

Od czytelnika:

Dzień Dobry,

co do tego małego rysunku, Starowieyskiego (lot 62) pozwolę sobie podać trop do rozmyślań porównawczych – szkic z identycznym motywem był licytowany w tejże Francji w grudniu’23 (lot 97):  https://www.boisgirard-antonini.com/lot/franciszek-starowieyski-1930-2009-nu-serie-thonet-fusain-sur-papier-si/

Z wyrazami Szacunku, Kolekcjoner

PS. Zdecydowałem się przesłać komentarz, gdyż niejednokrotnie sugerował Pan (za co, jako czytelnik jestem wdzięczny), że polscy, nazwijmy ich eufemistycznie – kopiści – przerzucili się na rynki zagraniczne. A, że Starowieyskiego kopiowano w Polsce niemalże, jak Nikifora, to tak sobie pomyślałem, że nie zawadzi poruszyć strunę ostrożności w analizowaniu zagranicznej oferty jego autorstwa. (06/28/24)

3 thoughts on “Franciszek Starowieyski (1930 – 2009)

  1. Zgadzam się, że praca jest bardzo dobra. Problemem jest jednak transport, wydaje mi się, że stąd nikłe zainteresowanie. Koszt wysyłki takiej pracy do Polski to minimum kilkaset złotych, czy to za pośrednictwem The Packengers, czy też MBE. Chociaż i tak cena wyższa, niż w przypadku rysunków licytowanych w zeszłym roku w Boisgirard antonini (200-300 euro).

  2. Bardzo podobna figuracja pod nazwą “Thonet” datowana 1993 r. była sprzedana w Sopockim Domu Aukcyjnym

    https://onebid.pl/pl/grafika-i-rysunek-franciszek-starowieyski-1930-bratkowka-k-krosna-2009-warszawa-thonet-1993-r/2305454#img

    Z tego samego roku co praca Venus (andydatowana 1694)  pochodzi praca

    https://bid.desa.pl/lots/view/1-2EMJB4/franciszek-starowieyski-bez-tytuu-1694-1994

    można w powiększeniu porównać obie sygnatury artysty

    https://www.mw-encheres.com/en/lot/153929/25852573-franciszek-starowieyski-1930-2009-venus-1994-pencil-and

    Uważam,że prace tego autora są ponadczasowe, a nawiązanie do tradycji szlacheckiego baroku zapewniło Strowieyskiemu trwałe miejsce w historii polskiej sztuki.

    Warte uwagi są na pewno również mistrzowskie plakaty filmowe i teatralne Mistrza, do filmów m.in. Krzysztofa Zanussiego czy W.J.Hasa, które zdarza się kupić w dobrej cenie. Bardzo poruszają mnie wątki turpizmu w twórczości tego autora/.

    Ponieważ już za swojego życia Franciszek Andrzej Bobola Biberstein-STAROWIEYSKI był świadom fałszowania swoich prac czego symbolem stała się słynna sprawa prowokacji dziennikarskiej dot. fałszywego obrazu “Zjawa” artysta zdarzało się, że osobiście potwierdzał autentyczności swoich prac również plakatów

    Przykład potwierdzenia:

    https://sztuka.agraart.pl/licytacja/521/31598

    Po śmierci Artysty, certyfikaty wystawiała druga żona Teresa oraz syn Jan-Mikołaj

    w postaci pisemnego potwierdzenia

    lub samej pieczęci okrągłej z podpisem 

    https://bid.desa.pl/lots/view/1-1N4EMV/franciszek-starowieyski-studium-aktw

    Ja osobiście bez certyfikatu samego Mistrza (nie rodzinnego potwierdzenia), nie kupiłbym aktualnie pracy Starowieyskiego.

Leave a comment