Anna Güntner (1933 – 2013)

Ta Lektura obowiązkowa nie budzi większego mojego entuzjazmu mimo, że uzyskana cena jest wysoka.

Lot 296. ANNA GÜNTNER (1933-2013). Lektura obowiązkowa, signed ‘Anna Güntner’ (on the reverse), oil on canvas, 23 5⁄8 x 19 5⁄8 in. (60 x 50 cm.). Painted in 1962. Provenance: Anonymous sale, Desa, Warsaw, 1967. Acquired at the above sale by the present owner.  Literature: Anna Güntner, exh. cat., Galeria Sztuki Artemis, Krakow, 2021, p. 222 (illustrated). Estimate 10,000 – 15,000 GBP. Christies. 03/08/24. Sold GBP 24,000 (GBP 30,240 bp)


Komentarz czytelnika (03/09/24):

“Bo to mało porywająca lektura jest. Dla porównania Lektura obowiązkowa z 1970 r. P.S. Nie o mędrkowaniu jest rzecz, a o kontemplacji sztuki”. Adam G.

4 thoughts on “Anna Güntner (1933 – 2013)

  1. Ad-artem:

    By w pełni właśnie kontemplować i dostrzec wszystkie subtelności tej kolorystycznie stonowanej pracy A. Güntner warto zajrzeć na stronę galerii christies.com z dużym powiększeniem tej pracy:

    https://www.christies.com/lot/lot-6470093?ldp_breadcrumb=back&intObjectID=6470093&from=salessummary&lid=1

    oraz jak wygląda ona w ramie na ścianie na stronie krakowskiej galerii sztuki Artemis:

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/430673489_910894147495906_4972241590926422764_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg&_nc_cat=107&ccb=1-7&_nc_sid=5f2048&_nc_ohc=UOBmNiEgjZQAX943r2O&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfDK055-Li6Dg0XHWaCPiZmhwX-EuX_dNqVVtv2LPR89hw&oe=65F188C4

    Wspomniany obraz “Lektura obowiązkowa” z 1962 roku jest jedną z pierwszych ( o ile nawet nie pierwszą ) z serii prac będących studium A. Güntner nagiej “blondynki” ukazanej od pasa w dół z wyeksponowanym i kadrowanym łonem kobiecym.

    Jak zliczono, łącznie przez całe życie A. Güntner stworzyła tylko 147 (rozpoznanych) obrazów.

    Wcześniejszy był akt z 1959 r. “Przerwana podróż” – naga dziewczyna obok starego oldtimera , dziewczyna jest jednak inaczej kadrowana.Katalog z przeglądu twórczości A. Güntner “Zachęta” 1967 r.

    Click to access 5a155cdfccada.pdf

    W pierwszych przedstawieniach z tej serii, blondynka jest sama.

    Dopiero później na obrazach pojawia się obok niej młody mężczyzna.W tym przypadku praca A. Güntner jest pod względem ukazanych motywów wcześniejsza nie tylko od przywołanej “Lektury obowiązkowej” z 1970 r. ale również od ” Spotkania z narzeczonym” z 1962 r.

    gdzie pojawienie się obok młodego mężczyzny dziewczyny w welonie i białych rękawiczkach sugeruje,że dziewczyna jest już czyjąś wybranką.Dlatego w moim odczuciu “Lektura obowiązkowa” to studium dopiero rodzącej się kobiecości.Włosy łonowe to bowiem jedna z pierwszych oznak dojrzewania, stawania się kobietą lub mężczyzną.Przechodzenia ze świata nastoletnich romantycznych lektur i fantazji do świata poszukiwania oraz otwarcia się dziewczyny na bycie pełnoletnią kobietą gotową do zdawania również “matury ze sztuki kochania” w pełni tego słowa znaczeniu.

    Zaproszenie do czytania jej ciała jak książki właśnie. Ciała, które pomimo pełnego obnażenia w tym ukazania łona nadal oddziela od widza,spleciona krata jakiś zakazów, konwencji czy zahamowań ?.Dostępne jest on-line b.ciekawe badanie na temat którą część obrazu i ciała ukazanych postaci na obrazie A. Güntner “Maturzyści” z 1962 r. oglądali najczęściej skupiając na nich swój wzrok, widzowie w Muzeum Okręgowym w Toruniu(wspaniale jak technika poszła do przodu i służy analizie dzieła malarskiego!!):http://eyetrackinginmuseum.muzeum-torun.pl/galeria/anna-alina-guntner-maturzysci/“Podczas oglądania obrazu „Maturzyści” odbiorcy skupiali się głównie na twarzach przedstawionych postaci. W drugiej kolejności patrzono na równania matematyczne znajdujące się po lewej stronie płótna. Trzecią kategorią obiektów, na których skupiano wzrok, są fragmenty ciała przedstawionej kobiety, w tym palce lewej dłoni, pierś i okolice łona. Pojedyncze fiksacje skupiają się także na książkach i globusie”.

    Niech za zakończenie, moich uwag, posłuży motto ww. badania:” Cóż wy, mężczyźni, widzicie w tym pociągającego? Czy naga kobieta jest ciekawsza od jakiegokolwiek innego obiektu widzianego w nagiej i surowej postaci – jabłka na przykład?” D. Potocka do E. Delacroix.

    • Ciekawa obserwacja nt. samotnej “blondynki”. Jednakowoż, nagie złotowłose pojawiały się już na wcześniejszych pracach Guntner (np. Inspiracja gotycka, 1961). Spotykały się również z oblubieńcami (bez tytułu (podwójny akt z rowerem), 1958). Mam ponadto wątpliwości co do koloru włosów kobiety z pracy “Przerwana podróż”, 1959.

      Czy Artystka uwieczniała konkretną, znaną jej osobę, czy odwoływała się do określonej postaci z jej imaginarium? Wydaje mi się, że Guntner przedstawiała uniwersalną figurę kobiecą, o rozmaitych kolorach i stylizacjach włosów, nieprzeniknionych twarzach, zawsze piękną i subtelnie erotyczną.

      Czy taką boginkę należy chować za kratami i krępować? Dla mnie, w oniryczno-fantazmatycznych krajobrazach tej Arkadii, takie przedstawienia będą zawsze drugorzędne i jako takie mniej przekonywujące.”

      Pozdrawiam, Adam G.

  2. Ad-artem:

    Ad vocem, ciekawych pytań 72blog104 oddajmy głos krytykom:

    “Anna Güntner ma dwa główne tematy: kompozycje z nagą blondynką lub nagą parą młodych rówieśników w pejzażu i przeskalowane maszyny, ukazane na tle podobnego krajobrazu, sielskiego, przedindustrialnego i nawiązującego do dawnego malarstwa. Maszyny bywają przyjazne, jak te do pisania czy szycia, jednak częściej zdają się służyć do tortur i zabijania”.

    – E. Kuryluk, Telefon do księcia i kolegi po pędzlu. Finał surrealizmu, [w:] J. Górka-Czarnecka, Anna Güntner. Malarstwo. Katalog wystawy, Kraków 2021, s. 22.

    https://www.galeria-attis.pl/artysta/anna-guntner/

    “Chciałabym tam być… – mówi każdym obrazem Anna Güntner, i póki co wysyła w te światy-zaświaty swoje zwielokrotnione alter ego: te wszystkie piękne dziewczyny będące przecież jedną i tą samą osobą.

    Nie dziwmy się, że one takie nieskalanie idealne. Inne być nie mogą –
    jeśli mają sobie zasłużyć na obecność pośród spokojnych i wytwornych
    pejzaży, równie idealnych. Jeśli ktoś w tamtych czasach najdelikatniej
    dał do zrozumienia, że wolałby żyć zupełnie gdzie indziej, niż pośród
    przaśnej rzeczywistości realnego socjalizmu z jego biedą, brzydotą i
    bylejakością, uczyniła to właśnie Anna G. swoim malarstwem…

    Tadeusz Nyczek, fragment tekstu z katalogu

    https://www.artemis.art.pl/anna-guntner-malarstwo-wystawa-ma-miejsce-w-nowohuckim-centrum-kultury.html

Leave a comment