
Lot 58. ZOFIA STRYJENSKA (POLISH 1891-1976). Wianki/Throwing Garlands of Flowers on a Midsummer Night, tempera on paper, 44 x 36 cm (17 3/8 x 14 1/8 in.), framed dimensions: 56 x 63 cm (22 x 24 3/4 in.), signed lower right. Estimate $10,000 – 15,000. Shapiro Auctions. 10/25/25. Sold $15,000
PROVENANCE:
Collection of Stanislaw Jordanowski, New York
Lipert Gallery [Zbigniew Legutko], Brooklyn, NY, Auction of Polish Art – Paintings from the Jordanowski Collection, October 10, 1998, Lot 41
The Stanis?aw and Alicja Jonas Collection (acquired at the above sale)
thence by descent in the family
LITERATURE:
Stanislaw Jordanowski, Vademecum malarstwa polskiego w USA, Wroclaw: Towarzystwo Przyjació? Ossolineum, 1996 [original publication date: 1988], page 73 (illustrated, plate 53)
Czeslaw Czaplinski, Kolekcje Sztuki Polskiej w Ameryce, Warsaw/New York: Fundacja Dobrej Ksiazki, page 188 (illustrated)
Nowojorski dom aukcyjny Shapiro Auctions po raz już drugi wprowadza na rynek temperę Zofii Stryjeńskiej noszącej tytuł Wianki (poprzednio była na ich aukcji w czerwcu tego roku). Obecnie ten dom aukcyjny wykonał dodatkową pracę odszukując proweniencję Wianków wraz z wcześniej opublikowanymi jej fotografiami. Zabrakło jednak informacji o obecności podobnej kompozycji Zofii Styjeńskiej na polskich pocztówkach. Czy są wykonane tą samą reką artystki to sprawa dla ekspertów jej malarstwa.

Postaram się zająć tą ‘bezdyskusyją’ proweniencją prowadzącą do autentyczności. Wiadomo, że praca pochodzi z kolekcji Stanisława Jordanowskiego. Równiez posiadam Vademecum malarstwa polskiego w USA tego autora, nawet z jego autografem. Nie wiadomo jednak w jaki sposób p. Jordanowski wszedł w posiadanie tej pracy. Tego się chyba już nie dowiemy bo ten zmarł tragicznie w wypadku samochodowym w 1993 roku, chyba w Hiszpanii. Kolejnym etapem proweniencji jest obecnośc tej pracy na aukcji polonijnego domu Lipert Gallery, prowadzonego przez Zbigniewa Legutko. Pan Legutko zasłużył się prowadzeniem przez wiele lat aukcji poloników w dość znanej brooklyńskiej dzielnicy Greenpoint. Byłem kilka razy na tych aukcjach i rzeczywisćie było licytowanych sporo dobrych obrazów, choć te najlepsze chyba rozchodziły się wcześniej wśród najzamożniejszych. Czy wszystkie obrazy były ‘koszerne’? Chyba nie bo p. Legutko nie miał wykształcenia historyka sztuki. To trzymanie w ręku wielu znakomitych prac może prowadzić do dużej pewności i wyostrzyć oczy lecz na pewno również może pozbawić ostrożności oceny. W wielu przypadkach właściciel tej galerii wykupywał estate po zmarłych osobach (nie tylko malarstwo), po czym je licytował na swoich aukcjach. P. Legutko również nie żyje a zatem pozostała sucha domumentacja jego katalogu potwierdzająca proweniencję z kolekcji p. Jordanowskiego. Na aukcji w 1998 roku p. Janasowie kupili ten obraz Stryjeńskiej w Galerii Lipert. Innymi słowy, mamy dobrze udokumentowany ciąg posiadania od p. Jordanowskiego do chwili obecnej lecz nie wiemy nic o zakupie tej pracy przez pierwszego właściciela. Póżniejsza fotografia tego gwaszu Stryjeńskiej w albumie “Kolekcje sztuki polskiej w Ameryce” autorstwa Czesława Czaplińskiego (2007 rok) jest już bez znaczenia bo a) to sprawa wtórna nic nie wnosząca do pochodzenia b) p. Czapliński to znakomity współczesny fotograf a nie historyk sztuki c) jak słyszałem prace zamieszczone w tym albumie nie były weryfikowane przez historyków sztuki.
Shaprio Auctions chce udowodnić, że praca ma proweniecję i wysuwa stąd wniosek, że powinna być prawdziwa. Czy tak jest zawsze? W Lipert Gallery również widziałem prace, które oceniałem jako wątpliwe. Sam w początkach kolekcjonowania kupiłem w zupełnie innym domu falsa. Na tym zakupie wiele się nauczyłem i nabrałem od tego momentu dużej ostrożności. Wydaje mi się, że wielu kolekcjonerów choć raz kupiło wątpliwą pracę.
Obraz sprzedawany w Shapiro Auctions ma lukę w proweniencji. W dodatku istnieją te pocztówki z podobnym obrazem Zofii Styjeńskiej, w 100% jej autorstwa. Sami zainteresowani powinni zadać sobie pytanie, czy to ta sama ręka malowała obie prace. Osobnym pytaniem jest czy Zofia Stryjeńska replikowała fragmenty swoich prac. Nie mam tej wiedzy.
Czy p. Jordanowski mógł sie pomylić? Nie tak dawno obiegła prasę wiadomość (szeptań było sporo od wielu lat), że obraz Jóżefa Pankiewicza wystawiany od 1948 roku z honorami w Muzeum Narodowym w Poznaniu okazał się falsyfikatem (np. https://dzieje.pl/wiadomosci/obraz-przez-lata-wisial-w-mnp-i-uznawany-byl-za-oryginalne-plotno-pankiewicza-okazal-sie). W sumie podoba mi się, że Shapiro Auctions wykonał porządną kwerendę tego obrazu, chwała mu za to. Potencjalnym klentom pozostało podjęcie ryzyka od $5,000 wzwyż bo od tej kwoty rozpocznie się licytacja. Będę obserwował.



